Konto
32,49 zł
49,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów dziś, wyślemy w ciągu 24h!
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Książka
Przygoda w Stumilowym Lesie Jane Riordan

Wydawnictwo: Znak Emotikon
Rodzaj oprawy: Okładka twarda
Wydanie: I
Liczba stron: 112
Format: 165x235
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
Przygoda w Stumilowym Lesie
32,49 zł

O książce Przygoda w Stumilowym Lesie

Niektóre dni spędza się na Nicnierobieniu, a inne na Robieniu Czegoś. Można na przykład poszukiwać przygód. Na szczęście o te w Stumilowym Lesie nie trudno.
Prosiaczek wpada na trop hałaśliwego Chrobolota. Ponury Kłapouchy odkrywa, że potrafi się uśmiechać. Tygrysek bierze udział w Brawurowym Łowieniu Przyjaciół, a Kubuś Puchatek szuka klejnotów, które błyszczą tak samo jak miód.
W dodatku w Lesie zjawia się nowy przyjaciel, a to oznacza jeszcze więcej przygód!

Opowiadania zostały napisane i zilustrowane w duchu twórczości A.A. Milne’a, w doskonałym tłumaczeniu Natalii Rusinek i Michała Rusinka.

Szczegółowe informacje na temat książki Przygoda w Stumilowym Lesie

Wydawnictwo: Znak Emotikon
EAN: 9788383676609
Autor: Jane Riordan
Tłumaczenie: Michał Rusinek, Natalia Rusinek
Rodzaj oprawy: Okładka twarda
Wydanie: I
Liczba stron: 112
Format: 165x235
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-09-23
Język wydania: polski
Język oryginału: angielski
Podmiot odpowiedzialny: Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o.
Tadeusza Kościuszki 37
30-105 Kraków
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Przygoda w Stumilowym Lesie

Inne książki Jane Riordan

Oceny i recenzje książki Przygoda w Stumilowym Lesie

Średnia ocen:
9.33 /10
Liczba ocen:
6
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Sandra Smolińska 11/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Słuchajcie, jaka jest Wasza ulubiona postać z Kubusia Puchatka? Ja jako dziecko uwielbiałam Kłapouchego. Zawsze było mi go żal, że taki smutny, że wiecznie coś mu ginie, że życie zdecydowanie nie rozpieszcza naszego osiołka. Dopiero z perspektywy czasu zaczęłam zauważać, że właściwie w tym Stumilowym Lesie każdy miał coś nie tak. Jeden trochę depresyjny, drugi nadpobudliwy, jeszcze inny przekonany o swojej wyższości… A jednak właśnie za to kochamy tych bohaterów. Kubuś Puchatek od zawsze ma w moim sercu specjalne miejsce. Uwielbiam wracać do bajek i książek z mojego dzieciństwa, a jeszcze większą radość daje mi to, że teraz mogę czytać je Heniowi. Dlatego z ogromną przyjemnością sięgnęłam po „Kubusia Puchatka. Opowieści ze Stumilowego Lasu” i powiem Wam jedno ja naprawdę świetnie się przy tej książce bawiłam! Mamy tutaj siedem historii, które zabierają nas ponownie do świata Kubusia, Prosiaczka, Kłapouchego, Sowy i całej reszty naszej ukochanej ekipy. Jest mądrość Sowy, jest ta charakterystyczna pewność siebie Kubusia, jest oczywiście trochę depresyjny Kłapouchy i cała masa tego uroku, który pamiętamy z dzieciństwa. To są historie idealne na wieczór. Takie spokojne, nostalgiczne, wyciszające. Do czytania pod kocykiem, przed snem, kiedy chcemy na chwilę zwolnić. I ogromnie podobają mi się również ilustracje delikatne, stonowane, utrzymane w klimacie, który idealnie pasuje do tych opowieści. A pod koniec pojawia się też nowa przyjaciółka mieszkańców Stumilowego Lasu. Kim jest? Tego oczywiście Wam nie zdradzę. Sami musicie zajrzeć do książki! Ja jestem zachwycona tym, że mogłam razem z Heniem wrócić do miejsca, które było częścią mojego dzieciństwa. I zobaczcie tylko na to wydanie! Twarda oprawa, piękny fiolet, złocenia… CUDO! Naprawdę przepiękna książka, która będzie cudownie wyglądała na dziecięcej półce. I wiecie co? Czytajcie dzieciakom takie książki. Naprawdę. ❤️ Wracajcie razem z nimi do swoich ukochanych historii z dzieciństwa. Bo jest w tym coś niesamowitego kiedy bohaterowie, których kochaliśmy jako dzieci, nagle stają się częścią dzieciństwa naszych własnych dzieci. I chyba właśnie to jest w tym wszystkim najpiękniejsze.

miedzykrememaklockami 14/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Przygody małego Misia o bardzo małym rozumku to klasyk literatury dziecięcej, który zna już kilka pokoleń. Czuję niezwykłą wdzięczność kiedy mogę bajkę mojego dzieciństwa przekazać dalej, mojej córce, i zapoznać ją z historiami ze Stumilowego Lasu. Kubuś Puchatek to bohater, który bezsprzecznie łączy pokolenia i kradnie serca wielu dzieci na całym świecie. Dziś trzymam w ręku “Przygodę w Stumilowym Lesie”, która została wydana by uczcić setne urodziny Kubusia Puchatka. Od razu przenoszę się myślami do swojego dzieciństwa, kiedy po raz pierwszy poznałam tego bohatera i jego przyjaciół i uwierzcie mi, bardzo się wzruszam. Dziś czytam Kubusia Puchatka mojej córce i jestem z tego niezwykle dumna! “Przygoda w Stumilowym Lesie” to zbiór siedmiu opowiadań pełnych ciepła i uroku, które swoim stylem nawiązują do oryginalnych starszych wydań Kubusia Puchatka. Poznamy tu historię w której poznamy moc szczęścia. Dowiemy się też jaki klejnot uda się znaleźć Prosiaczkowi. Dowiemy się też co nieco o tym w czym dobre są Tygryski i czy zawsze wychodzi to innym na dobre. Odkryjemy dlaczego małe króliczki zawędrowały aż do Ponurego Zakątka, który, jak możecie kojarzyć, jest ostoją Kłapouchego, a ten raczej nie przepada za towarzystwem, a w szczególności jego nadmiarem. Dowiemy się też kim jest Jeżynostwór oraz o tym z jakiego piasku najlepiej zbudować piramidy. Spojrzymy także wszyscy razem w niebo i dowiemy się czegoś o gwiazdach. Czeka tu także na was niespodzianka, bo do naszych przyjaciół dołączy ktoś nowy! Te historie są stworzone by spędzić czas na Nicnierobieniu, a jedyne dozwolone Robienie Czegoś to właśnie zanurzanie się w treść tych opowieści. Są świetne do wspólnego czytania, także przed snem. Są ciepłe, kojące, niespieszne, idealne do czytania podczas jesiennych dni pod kocykiem z kubkiem kakao lub ciepłą herbatą w dłoni. Dodatkowo mamy w książce zamieszczoną mapę Stumilowego Lasu, w której znajdują się oryginalne nazwy miejsc w których bohaterowie przeżywają swoje niesamowite przygody. Co do ilustracji, kreska nawiązuje do starszych wydań Kubusia Puchatka. I powiem szczerze, że na początku trochę zdziwiłam się np. wyglądem Królika czy Tygryska, ale dokopałam się do pierwszych wydań i ilustracji z tych wydań i tak, ilustracje w tej konkretnej książce naprawdę do nich nawiązują. Tak właśnie kiedyś wyglądał Królik, Kubuś był bez kubraczka, ale Tygrysek mógłby być tu nieco większy i bardziej pomarańczowy (bo tu widać chyba największą różnicę). Są to jednak szczegóły, których nie zamierzam się czepiać, bo po głębszym przemyśleniu, nie zaburzają mi kompletnie czytania, wręcz wciągają mnie do tego, by w ten klimat się dalej zanurzać. A wy czytacie Kubusia Puchatka swoim dzieciom?

Zaczytana_Nana_ 17/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

 Moje wewnętrzne dziecko było przeszczęśliwe, kiedy dostało w swoje ręce tę książkę! Jako dziecko uwielbiałam Kubusia Puchatka, bajki i książeczki, które sprawiały, że na mojej twarzy zawsze pojawiał się uśmiech. I wiecie co? Po latach wystarczyło wrócić do Stumilowego Lasu, żeby znów poczuć tę dziecięcą radość. „Przygoda w Stumilowym Lesie” Jane Riordan to dla mnie coś znacznie więcej niż zbiór opowiadań. To przepiękny powrót do wspomnień, beztroski i czasów, kiedy największą przygodą mogła być nawet najzwyklejsza chwila. Ponowne spotkanie z Kubusiem Puchatkiem, Prosiaczkiem, Kłapouchym i Tygryskiem sprawiło mi ogromną przyjemność. Czytałam tę książkę z uśmiechem na twarzy, a z każdą kolejną stroną wracały do mnie wspomnienia z dzieciństwa. Szczególnie ciepło zrobiło mi się na sercu, gdy przypomniałam sobie wieczory, podczas których mama czytała mi bajki przed snem. Zawsze wolałam słuchać opowieści, niż oglądać je na ekranie. Uwielbiałam te chwile i chyba właśnie dlatego ta książeczka poruszyła we mnie taką strunę. Na moment znów mogłam być małą dziewczynką, która z ciekawością czeka na kolejną historię. I to jest coś absolutnie bezcennego! Nie sposób nie wspomnieć również o wydaniu. Książka jest przepiękna, a ilustracje przyciągają wzrok i sprawiają, że samo przewracanie kolejnych stron daje mnóstwo radości. To jedna z tych pozycji, które cieszą nie tylko opowiadanymi historiami, ale również swoim wyglądem. Na nieco ponad stu stronach czeka na nas mnóstwo przygód, przyjaźni i powodów do uśmiechu. Jest ciepło, uroczo i tak przyjemnie, że człowiek ma ochotę na chwilę zapomnieć o dorosłości i wszystkich jej obowiązkach. Czy polecam? Z całego serca! Zarówno młodszym czytelnikom, którzy dopiero poznają mieszkańców Stumilowego Lasu, jak i dorosłym, którzy chcieliby na chwilę wrócić do czasów dzieciństwa. Bo przecież nigdy nie jesteśmy za starzy na Kubusia Puchatka! Czasami wystarczy jedna niewielka książka, żeby przypomnieć sobie, jak pięknie było być dzieckiem. A ta podarowała mi właśnie taki powrót. I jestem za niego ogromnie wdzięczna.

Wiola 25/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

W Stumilowym Lesie czas płynie leniwie. Przynajmniej w odczuciu Puchatka, który bardzo lubi, razem z Prosiaczkiem oddawać się Nicnierobieniu. Od czasu do czasu wydarzy się coś niezwykłego. Wycieczka w celu sprawdzenia co Myślą Wszyscy. Odnalezienie czterolistnej koniczyny i jej smutny koniec. Chociaż może nie do końca smutny. " Znalezienie czterolistnej koniczyny przynosi szczęście, ale podarowanie jej przyjacielowi podwaja je!" Polowanie na Chrobolota, który wystraszył Prosiaczka. Tygryskowe harce zakończone kąpielą wszystkich przyjaciół. Kłapouchy, któremu nie dany jest spokój, za to na brak towarzystwa narzekać nie może. Nowy zwierzak, któremu spodobało się w Stumilowym Lesie - wszak każdy tu jest mile widziany. Budowanie piramid, chociaż to żmudna i ciężka praca, nie wiadomo czy Puchatek temu podoła. Wpatrywanie się w niebo pełne gwiazd i odkrywanie czegoś nowego...może faktycznie nie jesteśmy tak całkiem sami na tym świecie? Tych siedem opowieści przenosi nas w spokojny, niecałkiem poukładany świat Puchatka i jego przyjaciół. Świetnie obrazuje naszą inność. To,że każdy może mieć inne podejście do życia, humorki i pomysły. Nikogo się tu nie wyklucza, z każdym próbuje znaleźć nić porozumienia. Kiedy dzieciaki fascynują się bajkami, pełnymi dynamiki, czasem agresji warto sięgnąć po starą, dobrą klasykę. Odkurzyć i naszą pamięć, rodziców, wychowujących się na tych opowieściach. Znajdziemy w nich wiele wartościowych treści, które warto przekazać młodemu pokoleniu. My, jesteśmy zadowoleni z odbytej podróży i pewnie jeszcze nie raz wrócimy do tych historii. Wydawnictwo bardzo się postarało wydając przepiękne książki, ktore zachwycają ilustracjami i okładkami. Polecam.

biblioteczka marzeń 29/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Chcecie mi powiedzieć, że Kubuś Puchatek obchodził swoje setne urodziny? Dalej w to nie dowierzam. Kubuś to definicja mojego dzieciństwa. Moje ulubione bajki to właśnie te opowiadające jego historie. Moim pierwszym filmem obejrzanym w kinie był właśnie „Kubuś i Hefalumpy“, a jedną z ulubionych maskotek, był mówiący Kubuś Puchatek. Naprawdę miło było powrócić do tego świata, do tej beztroskości, i co za tym idzie – do dzieciństwa. Ktoś może powiedzieć, że takie książki są tylko dla dzieci. Nie należy jednak zapominać o tym, że odbiorcami bajek są również dorośli. Ja z wielką przyjemnością sięgnęłam po tę historię i cofnęłam się w czasie. Dostajemy tutaj kilka różnych historii. Książka podzielona jest na rozdziały, a każdy z nich dedykowany jest innemu bohaterowi ze Stumilowego Lasu. Niektóre z nich są weselsze, inne troszkę mniej, jednak to, co podobało mi się najbardziej, to niektóre metafory, których nie zrozumiałabym czytając tę książkę jako dziecko. I może wydawać się, że dalej jest to książka dla dzieci, jednak uwierzcie mi, nawet osoba dorosła może wynieść z tej lektury wiele mądrości. Po zajęciach z literatury dziecięcej dostrzegłam w tej książce zdecydowanie więcej szczegółów, na które wcześniej nie zwróciłabym uwagi. Na przykład czcionka, którą bawi się autor – jej rozmiar i styl. Nie mogę zapomnieć o wstępie który tak naprawdę zajmuje jedną stronę, a już na początku lektury zostałam w nią wciągnięta i byłam ogromnie jej ciekawa. Użycie apostrofy niezwykle zbliżyło mnie do tej historii i myślę, że zrobi to z każdym. Nie mogę nie wspomnieć o obrazkach, ponieważ to one stanowią ważną część książek dla dzieci. Moim zdaniem są proste, a zarazem ciepłe, ale to uczucie może wynikać z mojego sentymentu do tego świata. Ważnym elementem jest również mapa, o której sam autor wspomina we wstępie, co pokazuje, że para teksty są równie ważne, jak sam tekst i na nie również warto czasem zwrócić uwagę. Naprawdę była to bardzo miła lektura. Jestem pewna, że na pewno zachowam tę książkę i jeśli będę miała w przyszłości dzieci, to z pewnością do niej wrócę i z radością pokażę im świat Kubusia Puchatka. Ściskam, Alicja 

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.