Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2 Michał Wierzba Książka
| Wydawnictwo: | WAB |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 424 |
| Format: | 135x202 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2
Kontynuacja serii "Sumienia półszlachetne"
Zapomniany przez Boga i ludzi komisariat w Niezgodzie miał być dla Leona Dekera cichą przystanią, gdzie będzie zajmował się spokojną biurową pracą. Trafia jednak na trop prowadzący do zbrodni sprzed dekad, która okazuje się bardziej skomplikowana, niż wszystkim się wydawało. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych okoliczne bagna stały się scenerią działania seryjnego mordercy. Zbrodniarz uprowadzał młode dziewczyny, więził je i torturował. Czy wydany na niego wyrok więzienia na pewno zakończył sprawę? Okazuje się, że nawet wśród sielskich malachitowych mokradeł Dolnego Śląska zło wyciąga swoje macki.
"Misterna intryga, niezawodny szlif bohatera, fabuła błyszcząca akcją – dobra jubilerska robota." Maciej Siembieda
Szczegółowe informacje na temat książki Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2
| Wydawnictwo: | WAB |
| EAN: | 9788384490518 |
| Autor: | Michał Wierzba |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 424 |
| Format: | 135x202 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-22 |
| Podmiot odpowiedzialny: | GRUPA WYDAWNICZA FOKSAL Sp. z o.o. Marszałkowska 116/122 00-017 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2
Inne książki Michał Wierzba
Oceny i recenzje książki Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Czy jesteście gotowi na książkę, która zmiażdży Wasze serce, a potem złoży je na nowo, ale już nie tak samo? Bo ja po drugim tomie „Malachitu” chodzę dość mocno rozbita. Klimat? Mroczny, gęsty od emocji i niejednoznacznych wyborów. Kamienie szlachetne splatają się tu z sumieniami tak bardzo nieidealnymi, że momentami aż trudno oddychać. Autentyczna, surowa atmosfera, która wciąga jak bagno. Fabuła jest jak spirala. Wciąż kręci się wokół tego samego bólu, ale za każdym razem schodzi głębiej. Autor nie odpuszcza, stawia bohaterów w sytuacjach bez dobrych rozwiązań, a Ty jako czytelnik tylko zaciskasz zęby i czytasz dalej, bo NIE MOŻESZ PRZESTAĆ. "Malachit. Sumienia półszlachetne. Tom 2" to mroczny kryminał osadzony w realiach Dolnego Śląska. Główny bohater, komisarz Leon Deker, szuka spokojnej przystani na tytułowych, malachitowych mokradłach, ale bardzo szybko odkrywa, że sielanka to pozory. Zamiast biurowej nudy trafia na ślad brutalnej zbrodni sprzed dekad. Kluczowe elementy fabuły to: · Nierozwiązana przeszłość: Pod koniec lat 90. w okolicy działał seryjny morderca, który porywał, więził i torturował młode dziewczyny. · Niejasny finał: Choć mężczyzna został skazany, Deker szybko orientuje się, że sprawa może nie być tak oczywista, a zło wciąż czai się tuż pod powierzchnią. · Klimat niepewności: Historia toczy się w małej społeczności, gdzie każdy kogoś zna, a demony przeszłości dopominają się o swoje. Bohaterowie – tu bije największe serce tej historii. Każdy ma swoją skazę, swój kamień u szyi (dosłownie i w przenośni). Kochacie ich? Nienawidzicie? Ja po tym tomie nie wiem, co czuję, a to chyba najlepszy komplement. Autor targa czytelnikiem jak surowcem, który trzeba wypalić do czysta. Akcja momentami galopuje, by nagle zwolnić do ledwie wyczuwalnego tętna. Czasem chciałam krzyczeć „szybciej!”, ale po chwili doceniałam ten oddech. Akcja goni akcję, a główny bohater musi zmierzyć się nie tylko z zagadką kryminalną, ale i z własnymi wewnętrznymi demonami. To książka dla fanów mocnych, psychologicznych kryminałów z duszności i bohaterem, który nosi w sobie piętno. Kontynuuje wątek z pierwszego tomu: "Agat. Sumienia półszlachetne" Styl autora? Styl, który tnie jak szkło, ale mieni się jak witraż. Bez lukru. Bez taryfy ulgowej. To brzydkie piękno. Czytasz i czujesz na języku krew, a jednocześnie zachwycasz się każdym zdaniem. Dla kogo? Dla tych, którzy po pierwszym tomie pytali „co dalej?”. Dla fanów mrocznego fantasy, moralnych dylematów i postaci, które wybierają mniejsze zło, a i tak ranią. Dla czytelników, którzy nie boją się książek z psychologicznym zacięciem i cierpieniem, które ma sens. Czy polecam? Z całego zbolałego serca – TAK.