Komeda. Osobiste życie jazzu


Magdalena Grzebałkowska

Komeda. Osobiste życie jazzu

Oprawa twarda
Liczba stron: 448
Wydawnictwo: Znak
Rok wydania: 2018
44,90 28,99

Do koszyka
oszczędzasz: 15,91

Zamów teraz, wyślemy w poniedziałek.

Koszt dostawy + więcej

Nowa książka autorki bestsellera Beksińscy. Portret podwójny

Człowiek tajemnica. Listów nie pisał. Dzienników nie prowadził. Mruk. Miły. Uśmiechnięty. Osobny – tak o nim mówili. Większość tego, co wiemy o Krzysztofie Komedzie, pochodzi ze wspomnień jego żony. Często sprzecznych z tym, co pamiętają inni. Agnieszka Osiecka pisała, że gdy grał na fortepianie, jego dłonie opowiadały „małe, kameralne historie o niebie dla dwojga osób”. Ale jego życie taką historią nie było.

By poznać prawdę o jednym z najwybitniejszych polskich muzyków, którego kołysankę z Dziecka Rosemary nucił cały świat, Magdalena Grzebałkowska odwiedza między innymi państwa skandynawskie, Rosję i Stany Zjednoczone. Dociera do ostatniego żyjącego świadka tragicznego upadku ze skarpy sprzed pięćdziesięciu lat i jako pierwsza przedstawia jego wersję wydarzeń. Odkrywa osobiste życie polskiego jazzu – Komedy i środowiska, w którym się obracał: od barwnego życia Piwnicy pod Baranami i narodzin warszawskiego Jazz Jamboree aż po Los Angeles tuż po lecie miłości. Poznaje historie ludzi, którzy dla muzyki porzucali pracę, dzieci, dostatnie życie.

To poruszający portret pokolenia, dla którego jazz był najpiękniejszą – i często jedyną – namiastką wolności.

Magdalena Grzebałkowska jest reporterką, autorką bestsellerowych książek: Ksiądz Paradoks. Biografia Jana Twardowskiego, Beksińscy. Portret podwójny oraz 1945. Wojna i pokój. Laureatka Nike Czytelników 2016.

Polecane tytuły

Materiały o książce


Ebook i Audiobook
dostępny na





Recenzje

Komeda pod lupą

Jestem kompletnie oczarowana Krzysztofem Trzcińskim jako postacią i historią jego życia. Autorce biografii udało się dotrzeć do niewiarygodnych szczegółów z życia artysty i artystów, którzy z nim współpracowali. Roman Polański, Jerzy Gruza, Skolimowski... Książka zaczyna się relacją z pierwszego festiwalu jazzowego w Sopocie, mocno zresztą skrytykowanego przez wielu dziennikarzy ze środowisk muzycznych. Niesamowite jak wiele się od tego czasu zmieniło. Zastanawia mnie jedno, czy gdyby Komeda zaczynał dziś, doszedłby do takiej sławy i sukcesów? Mam nadzieję, że tak. Mam nadzieję, że nadal jakość muzyki obroni się przed jej miałkością. Super się czyta. Polecam rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...