Konto

Na całe szczęście. Amor fati. Tom 4 Karolina Tomaszewska
Książka

36,99 zł
47,90 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy 2026-10-06
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dobre Strony
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 328
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
Na całe szczęście. Amor fati. Tom 4
36,99 zł

O książce Na całe szczęście. Amor fati. Tom 4

Zuza Hadman coraz częściej ma wrażenie, że życie uparcie testuje granice jej cierpliwości. Problemy w pracy, napięcie, z którym nie potrafi już sobie radzić, oraz błędy przeszłości sprawiają, że powoli dochodzi do ściany. I właśnie wtedy po raz pierwszy od dawna decyduje się zrobić coś wyłącznie dla siebie – zawalczyć o własne marzenia.
A z pomocą przychodzi jej Wojtek Matejczuk, który sam prowadzi nierówną potyczkę z losem. Powrót matki Franka ponownie wywraca mu życie do góry nogami i zmusza go do walki o to, co jest dla niego najważniejsze – dobro syna. Mimo własnych problemów Wojtek uparcie stoi jednak obok Zuzy, wspierając ją w momencie, w którym ona sama powoli przestaje wierzyć, że cokolwiek może się jeszcze ułożyć.
Pośród stresu, trudnych decyzji i codzienności, która regularnie wymyka im się spod kontroli, Zuza i Wojtek zaczynają rozumieć, że nawet najwięksi pechowcy są w stanie udźwignąć naprawdę wiele, jeśli tylko przestaną walczyć w pojedynkę. Bo o ile nieszczęścia rzeczywiście lubią chodzić parami, to szczęście najwyraźniej upodobało sobie spacerowanie we trójkę. 
„Na całe szczęście” to czwarty tom cyklu „Amor fati” – pełna humoru, czułości i emocji historia o tym, że czasem największą odwagą jest zawalczyć nie tylko o własne marzenia, ale też o ludzi, przy których w końcu chce się je spełniać.

Szczegółowe informacje na temat książki Na całe szczęście. Amor fati. Tom 4

Wydawnictwo: Wydawnictwo Dobre Strony
EAN: 9788368689907
Autor: Karolina Tomaszewska
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa (miękka)
Wydanie: 1
Liczba stron: 328
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-09-16
Podmiot odpowiedzialny: WYDAWNICTWO DOBRE STRONY SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ
ul. Uniwersytecka 13
40-007 Katowice
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Na całe szczęście. Amor fati. Tom 4

Inne książki Karolina Tomaszewska

Oceny i recenzje książki Na całe szczęście. Amor fati. Tom 4

Średnia ocen:
10.00 /10
Liczba ocen:
3
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Kama 29/09/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Lubię pa­trzeć, gdy cie­szysz się ma­ły­mi suk­ce­sa­mi. A cza­sa­mi żeby wy­grać, trze­ba prze­grać. Wszyst­ko, co jest choć odro­bi­nę warte, nie jest łatwe. Po spo­tka­niu masz wyjść z pracowni i  wró­cić tutaj do­pie­ro, gdy sobie w życiu posprzątasz. Czasem okazuje się, że największe szczęście mają pechowcy, którzy nie stracili nadziei. Zuzanna i Wojtek wciąż walczą z problemami na wielu frontach. Ona próbuje ogarnąć pracę, mimo,że jej obecny przełożony Rafał Zacharski biorąc odwet za przeszłość po prostu ją dręczy. Na szczęście kobieta może liczyć na wsparcie Wojtka Matejczuka i to mimo faktu,że mężczyzna również toczy batalię o dobro i spokojne dzieciństwo swego syna - Franka. Oboje pragną spełnić swoje marzenia o życiowej stabilizacji. Dziewczyna marzy o otwarciu własnej restauracji, lecz by to zrobić musi uwolnić się spod tyranii szefa. Jednak tym, co szczególnie skradło moje serce, była relacja Zuzy z Frankiem. Między tą dwójką pojawiła się niezwykle ciepła i szczera więź, która z każdą kolejną chwilą stawała się coraz ważniejsza. Ich relacja nie została zbudowana na wielkich deklaracjach, ale na drobnych gestach, rozmowach, obecności i wzajemnym zaufaniu. Zuza potrafi być przy Franku wtedy, kiedy tego potrzebuje. Umie go wysłuchać, dostrzec jego emocje i dać mu coś, czego czasami najbardziej potrzebujemy od drugiego człowieka – poczucie, że jesteśmy ważni. I chyba właśnie ta naturalność najbardziej mnie w nich ujęła. Franek nie jest jedynie „synem Wojtka”, który pojawia się gdzieś w tle historii. Jest pełnoprawnym bohaterem tej opowieści, a jego relacja z Zuzą wnosi do niej mnóstwo ciepła. Obserwowanie, jak ta dwójka coraz bardziej się do siebie zbliża, jak rodzi się między nimi przywiązanie i jak Zuza staje się dla niego kimś naprawdę ważnym, było dla mnie bardzo wzruszające. To piękne, kiedy dziecko potrafi zaufać dorosłemu człowiekowi nie dlatego, że ktoś mu każe, ale dlatego, że czuje się przy nim bezpiecznie. A Zuza daje Frankowi właśnie takie poczucie. Jednocześnie mam wrażenie, że ta relacja działa w obie strony. Nie tylko Franek potrzebuje Zuzy. Ona również odnajduje przy nim coś, czego być może sama długo szukała. Ciepło, bliskość i świadomość, że może być dla kogoś ważna. Ich wspólne chwile mają w sobie coś niezwykle kojącego i sprawiają, że historia nabiera jeszcze większej głębi. Bardzo podobało mi się również to, że uczucie Zuzy i Wojtka nie zostało pokazane w oderwaniu od codzienności. Ich relacja musi zmierzyć się z prawdziwymi problemami, odpowiedzialnością, przeszłością i troską o Franka. To nie jest bajka, w której wystarczy się w sobie zakochać, a wszystkie problemy nagle znikają. Wręcz przeciwnie – życie nieustannie wystawia ich na kolejne próby. Wojtek sam ma przecież o co walczyć. Dobro jego syna jest dla niego najważniejsze, dlatego jego decyzje nie zawsze są łatwe. Widać w nim mężczyznę, który bardzo chce zapewnić Frankowi spokojne dzieciństwo, a jednocześnie próbuje znaleźć w tym wszystkim miejsce dla własnego szczęścia. I właśnie to podobało mi się w tej historii najbardziej – bohaterowie nie są idealni. Popełniają błędy, podejmują trudne decyzje, czasami się gubią, ale mimo wszystko próbują iść dalej. Czy jej się uda? Przecież Blanka nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.. Nie mniej ciekawie zapowiada się wątek Sary , która nieoczekiwanie dla swoich przyjaciół wyraźnie odsunęła od siebie Kubę. Co sprawiło, że nagle postanowiła postawić między nimi mur? Dlaczego odsuwa od siebie człowieka, który był jej tak bliski? I czy można uciec od uczuć, które mimo wszystko wciąż gdzieś w nas pozostają? Mam wrażenie, że każdy z tych bohaterów na swój sposób szuka odpowiedzi na to samo pytanie – czy po wszystkich rozczarowaniach, trudnościach i błędach można jeszcze uwierzyć, że przed nami naprawdę może być coś dobrego? „Na całe szczęście” jest historią o poszukiwaniu własnego miejsca, o walce o marzenia i o tym, jak trudno czasami zrobić pierwszy krok w stronę lepszego życia. Jest tutaj sporo emocji, ale również momentów, które wywołują uśmiech i dają czytelnikowi odrobinę wytchnienia. Są chwile, kiedy bohaterowie mają wszystkiego dość. Kiedy przeszłość wraca w najmniej odpowiednim momencie. Kiedy marzenia wydają się zbyt odległe, a problemy zaczynają piętrzyć się jeden po drugim. Ale właśnie wtedy pojawia się coś, co jest chyba najważniejsze w całej tej historii – nadzieja. Bo czasami naprawdę trzeba przegrać, żeby później móc wygrać coś znacznie ważniejszego. Czasami trzeba odpuścić to, co nas niszczy, żeby zrobić miejsce dla czegoś nowego. A czasami szczęście przychodzi pod postacią człowieka, którego wcale się nie spodziewaliśmy. Karolina Tomaszewska stworzyła historię, w której łatwo odnaleźć emocje bliskie codziennemu życiu. Nie ma tutaj prostych rozwiązań na wszystko. Są za to ludzie, którzy próbują poukładać swoje życie na nowo, zawalczyć o siebie i odnaleźć odrobinę spokoju.

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.