RockMann, czyli jak nie zostałem... w.2014 Wojciech Mann Książka
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Liczba stron: | 208 |
| Format: | 16,5x21,5 cm |
| Rok wydania: | 2014 |
Kup w zestawie
O książce RockMann, czyli jak nie zostałem... w.2014
Jakimi metodami Wojciech Mann odmładzał zajechane winyle?W jaki sposób grupie nastoletnich zapaleńców udało się ściągnąć do szarego PRL-u samych Rolling Stonesów?
Gdzie w Warszawie można było dostać coke?
I jakie to uczucie zaśpiewać przed wielotysięczną widownią ze Stevie Wonderem? Zwłaszcza jeśli największym sukcesem wokalnym w karierze Wojciecha Manna było wcześniej wykonanie pieśni "Zielony mosteczek" na lekcji śpiewu.
Z tej pełnej ciepłego humoru i nostalgii książki poznamy barwne opowieści o tym, co działo się za sceną wielkich festiwali i słynnych koncertów, dowiemy się, jak przebiegały wizyty w Polsce gwiazd rocka i gigantów światowego jazzu oraz jak wyglądały początki radiowej Trójki. Wojciech Mann przenosi nas w niezwykłe, pionierskie dla rock and rolla czasy - kiedy słuchało się Radia Luxembourg, grupa The Animals bawiła się na warszawskich prywatkach a sprzęt podczas koncertów podłączano do prądu za pomocą zapałek.
Szczegółowe informacje na temat książki RockMann, czyli jak nie zostałem... w.2014
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324031191 |
| Autor: | Wojciech Mann |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Liczba stron: | 208 |
| Format: | 16,5x21,5 cm |
| Rok wydania: | 2014 |
| Data premiery: | 2014-11-19 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do RockMann, czyli jak nie zostałem... w.2014
Inne książki Wojciech Mann
Inne książki z kategorii Biografie i wspomnienia
Oceny i recenzje książki RockMann, czyli jak nie zostałem... w.2014
Pomóż innym i zostaw ocenę!
RockMann to niezwykle trafny tytuł - właśnie dlatego, że zawiera kilka informacji i właściwie to jest resume całej książki. RockMann to jakże oczywiste połączenia rodzaju muzyki z jej wielbicielem i propagatorem, czyli Wojciechem Mannem. To także książka o historii rocka w czasach PRL-u, a raczej próbach jego zaistnienia w niesprzyjających czasach i okolicznościach. Historia rocka, ale z punktu widzenia znanego redaktora, dziennikarza muzycznego, człowieka, który od najmłodszych lat interesował się mocnym brzmieniem i zawsze starał się dzielić swoją pasją z innymi.
Książkę Wojciecha Manna przechwyciłam niemal od razu po wydaniu i z wielkim zapałem zaczęłam czytać. Muszę przyznać, że czas spędzony nad tą lekturą należał do najmilszych w tym miesiącu. Zacznijmy od tytułu. Nakierowuje nas on od razu na sfery muzyczne. I motyw ten przewodzi wojciechowskim piórem aż po ostatnią stronę.
Książka mająca urok nie tylko dla fascynatów stacji radiowej z nieparzystą liczbą w nazwie. Lektura nie tylko dla "puszystych" szukających incydentalnych przykładów nie chudych osób posiadających fanów. To jednocześnie próba przemycenia dystansu do samego siebie i metaforyczne odniesienie do sytuacji oświecających wiele życiorysów.
Od niepamiętnych czasów znam tego pana z programu „Szansa na sukces". Będąc w księgarni, miałam wyjść z niej tylko z dwiema książkami, jednak przy kasie do płacenia kartą stała ta autobiografia. Ślicznie wydana. Kolor okładki jest tak radosny i pełen optymizmu jak pan, o którym traktuje ta książka. Czy można było się oprzeć zakupowi? Absolutnie nie!!
"RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą" - niezwykle zabawna książka, przystępna w odbiorze, pisana prostym językiem, acz bardzo urzekającym. Urzeka taktem i dowcipem, z którego znany jest Wojciech Mann.
Wojciecha Manna nikomu przedstawiać chyba nie trzeba. Znamy go zarówno z telewizyjnego ekranu jak i radiowego eteru, głównie Trójki. Znakomity dziennikarz muzyczny, redaktor, konferansjer, tłumacz (anglista) i autor tekstów. Gwarancja dobrej rozrywki. "RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą" to swego rodzaju autobiografia pana Wojtka, skupiająca się na jego życiu zawodowym i życiowej pasji, będąca zarazem opowieścią o historii muzyki rozrywkowej w Polsce w drugiej połowie XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem czasów, gdy świat rozdzielała "żelazna kurtyna".
Wojciecha Manna nikomu przedstawiać chyba nie trzeba. Znamy go zarówno z telewizyjnego ekranu jak i radiowego eteru, głównie Trójki. Znakomity dziennikarz muzyczny, redaktor, konferansjer, tłumacz (anglista) i autor tekstów. Gwarancja dobrej rozrywki. "RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą" to swego rodzaju autobiografia pana Wojtka, skupiająca się na jego życiu zawodowym i życiowej pasji, będąca zarazem opowieścią o historii muzyki rozrywkowej w Polsce w drugiej połowie XX wieku, ze szczególnym uwzględnieniem czasów, gdy świat rozdzielała "żelazna kurtyna".
"RockMann, czyli jak nie zostałem saksofonistą" - niezwykle zabawna książka, przystępna w odbiorze, pisana prostym językiem, acz bardzo urzekającym. Urzeka taktem i dowcipem, z którego znany jest Wojciech Mann.
Od niepamiętnych czasów znam tego pana z programu „Szansa na sukces". Będąc w księgarni, miałam wyjść z niej tylko z dwiema książkami, jednak przy kasie do płacenia kartą stała ta autobiografia. Ślicznie wydana. Kolor okładki jest tak radosny i pełen optymizmu jak pan, o którym traktuje ta książka. Czy można było się oprzeć zakupowi? Absolutnie nie!!
Książka mająca urok nie tylko dla fascynatów stacji radiowej z nieparzystą liczbą w nazwie. Lektura nie tylko dla "puszystych" szukających incydentalnych przykładów nie chudych osób posiadających fanów. To jednocześnie próba przemycenia dystansu do samego siebie i metaforyczne odniesienie do sytuacji oświecających wiele życiorysów.