Na tej ziemi
Theis Ørntoft
Książka
| Wydawnictwo: | Poznańskie |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 720 |
| Rok wydania: | 2025 |
O książce Na tej ziemi
"PIĘKNA I NIEZWYKLE AKTUALNA POWIEŚĆ O WIĘZIACH, KTÓRE ŁĄCZĄ NAS Z ZIEMIĄ I Z SOBĄ NAWZAJEM.
Naprawdę w to wierzę. To najpiękniejsze rzeczy, jakie istnieją. Miłość i tajemnice.
Wszystko zaczyna się od… pogrzebu. Kiedy umiera dziadek Ernst, trójka rodzeństwa – Rhea, Miriam i Joel – spotyka się wraz ze swoją matką Alice. Staje się to punktem wyjścia do epickiej opowieści o trzech pokoleniach rodziny połączonych w czasie i przestrzeni w sposób, którego sami nie są świadomi.
Na początku lat 60. w duńskim Silkeborgu wydarza się pewna historia miłosna, która zaważy na losach bohaterów. Powtórzy się ona po raz kolejny w Hamburgu, następnie w Nowym Jorku po 11 września i we współczesnej Kopenhadze, aby wreszcie zaprowadzić nas do roku 2036.
Jakie siły rządzą losem Rhei, Miriam i Joela – oraz naszym własnym życiem? I czy da się odnaleźć w świecie naznaczonym w równym stopniu przywilejami i poczuciem nadciągającej katastrofy? Ta monumentalna powieść, uhonorowana Nagrodą Literacką Unii Europejskiej, łączy miłość, naturę i kapitalizm w wyjątkowy obraz naszego świata.
Ørntoft robi coś zaskakującego i wspaniałego jednocześnie – „Na tej ziemi” to historia o przenikaniu i wymieszaniu się różnych światów, o złudzeniu kontroli nad rzeczywistością, o sile natury i słabości człowieka. W czasach niepewności, wykorzenienia, pośpiechu i wszechobecnej walki o kontrolę nad rozumem Duńczyk zdaje się mówić: zatrzymajmy się i zaufajmy temu, co odwieczne.
Michał Nogaś, Program 3 Polskiego Radia"
Szczegółowe informacje na temat książki Na tej ziemi
| Wydawnictwo: | Poznańskie |
| EAN: | 9788368692372 |
| Autor: | Theis Ørntoft |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 720 |
| Rok wydania: | 2025 |
| Data premiery: | 2026-01-14 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Poznańskie Sp. z o. o. ul. Fredry 8 61-701 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Na tej ziemi
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Na tej ziemi
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Nie zacznę od streszczenia fabuły bo nie do końca wiem jak. Od kogo, od czego... Niby jest napisane, że powieść zaczyna się od pogrzebu. Nie. Ten pogrzeb jest gdzieś w połowie. To jak? Trzeba zacząć od połowy? Całość 700 stronicowej książki podzielona jest na 5 ksiąg. Głównymi bohaterami w nich są różne osoby powiązane ze sobą mniej lub więcej, więzami krwi. Wszystko splata się ze sobą i zazębia. Tyle tylko,że nie chronologicznie. Raz jesteśmy w latach 60, a za chwilę dwadzieścia lat później. Znowu wracamy i cyk lada moment jesteśmy gdzieś w dalszej przyszłości. Trochę ciężko się połapać gdzie i kiedy aktualnie się znajdujemy. Opisy. Mnóstwo długich opisów, nie tylko wyglądu czegoś tam, ale też różnych wydarzeń itp. Sporo tu polityki, technologicznych odkryć i...literatury różnorakich autorów, mniej lub bardziej znanych. Spokojnie można uznać tę pozycję za sagę, bo opowiada o losach wielopokoleniowej rodziny splatając życie każdego z jej członków. Pokazuje powtarzalność pewnych zachowań, popełnianiu ciągle tych samych błędów, dążeniu każdego czlowieka do własnego szczęścia, a także konsekwencje zbytniej eksploatacji planety Ziemii. Akcja rozgrywa się na od 60 lat ubiegłego wieku, aż do roku 2036 w różnych miejscach na świecie. Jak dla mnie mało jest o samych bohaterach, chociaż widać,że każdy z nich zmaga się z innymi problemami. Za to znajdziemy tu wiele rzeczy, które niezbyt mnie porwały. Szczerze mówiąc wymęczyłam tę książkę. Jej czytanie zajęło mi sporo czasu. Muszę też dodać, że do jej lektury potrzeba spokoju, pełnego skupienia i bycia tylko i wyłącznie w tej historii. Wymagająca powieść, raczej nie dla każdego. Brakło mi w niej emocji, wiem, skandynawska literatura ma jej jak na lekarstwo ale no, chociaż ociupinka by sie przydała. Fakt,że na 700 stron znalazłam jeden cytat wart uwagi też coś tam podpowiada. Polecać nie będę, niech każdy sam rozstrzygnie czy to lektura dla niego.
DLACZEGO: 01. Współpraca recenzencka z @wydawnictwo_poznanskie 02. Myślę, że mogę śmiało powiedzieć, że jestem zakochana w Serii Dzieł Pisarzy Skandynawskich @seriaskandynawska OPINIA: Mam problem z tą książką. Już tłumaczę dlaczego. Już w trakcie czytania nie byłam pewna, co o niej sądzić, ba, nawet po jej przeczytaniu nie jestem pewna czy mi się podobała. To znaczy podobała mi się na tyle, że za każdym razem kiedy ją odkładałam, działała trochę jak magnes i chciałam czytać dalej. I na pewno mi się nie nie podobała, więc wszystko wskazuje na to, iż jednak oceniam ją pozytywnie. Pod względem akcji nie dzieje się tu zbyt wiele. Całość ma raczej charakter retrospekcji, wspomnień i w tym aspekcie już dzieje się dużo, przede wszystkim sporo pod względem emocjonalnym. Druga część książki zdecydowanie podobała mi się bardziej, może dlatego że przez całą księgę Dzieci i księgę Ernsta nie polubiłam żadnej z postaci. Wydali mi się jakoś hmmm… mało przyjemni. Dopiero od księgi Nicka zaczęłam czuć sympatię z bohaterami. Bardzo lubię książki, których akcja dzieje się przez wiele lat i opowiada jak czasem drobne decyzje i, na pierwszy rzut oka, nic nieznaczące incydenty wpływają na bohaterów i tutaj to dostałam, bo mamy historię trzech pokoleń oraz tego jak historie i wybory wcześniejszych członków rodziny wpływają na kolejne pokolenia. I to mi się tutaj bardzo podoba. Poza tym wydaje mi się, że książka mogłaby być trochę krótsza. Jest tu wiele dygresji, które trochę nijak się mają do fabuły, a nawet do tego, jak postrzegani mają być bohaterowie. Odniosłam też wrażenie, jakby autor próbował umieścić w książce wszystko co wie na bardzo wiele tematów. Czy to źle? Na pewno taka forma nie wszystkim przypadnie do gustu. Wydaje mi się, że gdyby było tego trochę mniej, zwłaszcza w pierwszej księdze, byłoby znacznie lepiej dla fabuły. W każdym razie, na chwilę po skończeniu muszę przyznać, że dziwna to była książka. Na pewno będę jeszcze do niej wracać myślami i może wtedy uda mi się wyrobić jakieś bardziej sensowne zdanie. PODSUMOWANIE: Ostatecznie muszę stwierdzić, że raczej mi się podobało, bo było w tej książce coś, co mnie do niej przyciągało. Lektura, dla tych którzy niekoniecznie chcą akcję i sensacje a bardziej melancholijne dryfowanie między tematami i warstwami emocjonalnymi.