Mój Tata mieszka w innym świecie Majda Krzysztof, Chlebowski Tymoteusz, Rozworowska-Wolańska Julia Książka
| Wydawnictwo: | Bernardinum |
| Rodzaj oprawy: | Okładka zintegrowana |
| Liczba stron: | 44 |
| Format: | 20.3x20.3 |
| Rok wydania: | 2018 |
Kup w zestawie
O książce Mój Tata mieszka w innym świecie
Książka napisana lekkim językiem, poruszająca istotne tematy, które dotyczą nas wszystkich. Główny autor to dziesięcioletni Krzyś, który we właściwy dla siebie sposób opisuje siebie, swoją rodzinę, wartości, które mu przyświecają i w które wierzy, oraz nieobecnego już tatę. Forma, w jakiej to robi, jest jednak niezwykle prosta, intuicyjna, a zarazem ukazująca głęboką wrażliwość i mądrość życiową. Całość wypełniona jest przepięknymi grafikami, również rysowanymi przez dziecko, Tymka – kolegę Krzysia. Książka porusza emocje, dotyka do głębi, rozbawia, inspiruje czytelnika, zachęca do refleksji. Polecam każdemu: i temu większemu, i temu małemu.Szczegółowe informacje na temat książki Mój Tata mieszka w innym świecie
| Wydawnictwo: | Bernardinum |
| EAN: | 9788381271400 |
| Autor: | Majda Krzysztof, Chlebowski Tymoteusz, Rozworowska-Wolańska Julia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka zintegrowana |
| Liczba stron: | 44 |
| Format: | 20.3x20.3 |
| Rok wydania: | 2018 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Bernardinum Biskupa Dominika 11 83-130 Pelplin PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Mój Tata mieszka w innym świecie
Oceny i recenzje książki Mój Tata mieszka w innym świecie
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Trafiła do nas niezwykła i niepozorna opowieść o rodzinie dziesięcioletniego Krzysia. Pisana z jego perspektywy - wycięta z jego świata, który mimo wielu radości kryje w sobie ból. Tata Krzysia nie żyje.Na początku wahałam się czy sięgać po tę lekturę. W sercu mojego dziecka nadal trwa żałoba po śmierci dziadka, tutaj śmierć dotyczyła taty, obawiałam się jak mój syn odbierze tę lekturę. Postanowiłam przeczytać ją sama. Szukając inspiracji do rozmów z własnym dzieckiem, dostrzegłam jak niewiele trzeba by pomóc tym, których się kocha...Krzyś stracił tatę i razem z mamą tworzą opowieść o sobie i tym, czym jest dla nich rodzina. Bardzo lekko, chwytając za serce opowiadają o swoich zwyczajach, o walce o normalność bez najbliższej osoby, o swoich radościach i smutkach."W rodzinie najważniejsza jest miłość. Miłość to takie mocne lubienie. Żeby kogoś kochać, to trzeba z nim dużo rozmawiać i na przykład lepić z nim z plasteliny. Każdy jest za tę miłość odpowiedzialny". str. 14Często uśmiechałam się przy tej książce, np. wtedy, gdy Krzyś mówi, że nie chce mieć mamy bez głowy, a ta jak się nie skupi, to ją zgubi. Tworzy z mamą bardzo dobry, zgrany duet, co przebija się niejednokrotnie z opisu chłopca."Mamy charakter bywa różny. Czasem bywa wesoła, czasem smutna, a czasami zła. Gdy jest zła, to widać pioruny w jej oczach. Wtedy nie pytam, co się stało, zostawiam ją w spokoju. Gdy jest smutna, to zawsze pytam, co się stało, i się przytulam". str. 19Urzekł mnie fragment opowieści, w którym chłopiec opowiada jak szukał nowego męża dla mamy. Ostatecznie ta poradziła sobie sama i Krzyś zaprzyjaźniając się z nim, z czasem zwraca się do niego „tato".Opowieść o kotach, planach na przyszłość i zrozumieniu. Takim, w którym dajemy sobie przestrzeń na pasje, uczucia, pragnienia. Prawo do tego, by w domu cały rok stała choinka albo telewizor był włączony, w razie gdyby tata z nieba chciał obejrzeć bajkę.Ta opowieść uczy tego, że trzeba sobie dawać prawo do smutku i do swojego sposobu na przeżywanie straty. Pokazuje jak ważna jest bliskość drugiego człowieka i szczerość. Opowiada dzieciom (bo to one są głównymi odbiorcami tej lektury) jak ważna jest nauka, obowiązki i jakie mamy prawa. O potrzebie płaczu, radości, znajdywaniu siebie - to wszystko i wiele więcej znajdziesz w tej lekturze.Mnie ta opowieść poruszyła. Również ze względu na piękne ilustracje, malowane przez Tymka - kolegę Krzysia. Polecam nie tylko dzieciom przeżywającym żałobę. To opowieść o niezwykłej rodzinie, intuicyjna i szczera. Zachęcam do lektury!
Trafiła do nas niezwykła i niepozorna opowieść o rodzinie dziesięcioletniego Krzysia. Pisana z jego perspektywy - wycięta z jego świata, który mimo wielu radości kryje w sobie ból. Tata Krzysia nie żyje.Na początku wahałam się czy sięgać po tę lekturę. W sercu mojego dziecka nadal trwa żałoba po śmierci dziadka, tutaj śmierć dotyczyła taty, obawiałam się jak mój syn odbierze tę lekturę. Postanowiłam przeczytać ją sama. Szukając inspiracji do rozmów z własnym dzieckiem, dostrzegłam jak niewiele trzeba by pomóc tym, których się kocha...Krzyś stracił tatę i razem z mamą tworzą opowieść o sobie i tym, czym jest dla nich rodzina. Bardzo lekko, chwytając za serce opowiadają o swoich zwyczajach, o walce o normalność bez najbliższej osoby, o swoich radościach i smutkach."W rodzinie najważniejsza jest miłość. Miłość to takie mocne lubienie. Żeby kogoś kochać, to trzeba z nim dużo rozmawiać i na przykład lepić z nim z plasteliny. Każdy jest za tę miłość odpowiedzialny". str. 14Często uśmiechałam się przy tej książce, np. wtedy, gdy Krzyś mówi, że nie chce mieć mamy bez głowy, a ta jak się nie skupi, to ją zgubi. Tworzy z mamą bardzo dobry, zgrany duet, co przebija się niejednokrotnie z opisu chłopca."Mamy charakter bywa różny. Czasem bywa wesoła, czasem smutna, a czasami zła. Gdy jest zła, to widać pioruny w jej oczach. Wtedy nie pytam, co się stało, zostawiam ją w spokoju. Gdy jest smutna, to zawsze pytam, co się stało, i się przytulam". str. 19Urzekł mnie fragment opowieści, w którym chłopiec opowiada jak szukał nowego męża dla mamy. Ostatecznie ta poradziła sobie sama i Krzyś zaprzyjaźniając się z nim, z czasem zwraca się do niego „tato".Opowieść o kotach, planach na przyszłość i zrozumieniu. Takim, w którym dajemy sobie przestrzeń na pasje, uczucia, pragnienia. Prawo do tego, by w domu cały rok stała choinka albo telewizor był włączony, w razie gdyby tata z nieba chciał obejrzeć bajkę.Ta opowieść uczy tego, że trzeba sobie dawać prawo do smutku i do swojego sposobu na przeżywanie straty. Pokazuje jak ważna jest bliskość drugiego człowieka i szczerość. Opowiada dzieciom (bo to one są głównymi odbiorcami tej lektury) jak ważna jest nauka, obowiązki i jakie mamy prawa. O potrzebie płaczu, radości, znajdywaniu siebie - to wszystko i wiele więcej znajdziesz w tej lekturze.Mnie ta opowieść poruszyła. Również ze względu na piękne ilustracje, malowane przez Tymka - kolegę Krzysia. Polecam nie tylko dzieciom przeżywającym żałobę. To opowieść o niezwykłej rodzinie, intuicyjna i szczera. Zachęcam do lektury!