Książka
Kara. Kozak i Wolf. Tom 3
Wojciech Wolnicki
| Wydawnictwo: | Dolnośląskie |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Kara. Kozak i Wolf. Tom 3
Zaniedbywane dziecko szuka uwagi poza domem. I nigdy nie wiadomo, kto mu ją okaże...
Poszukiwania zaginionego Mateusza nie kończą się szczęśliwie. Dziewięciolatek spadł z rusztowania i poniósł śmierć na miejscu. Wszystko wskazuje na nieszczęśliwy wypadek, ale uwagę policji przykuwają cyfry zapisane na przedramieniu ofiary. Podobne znaleziono też tam, gdzie zginął jedenastoletni Jerzyk potrącony przez samochód.
Zarówno przesłuchania pracowników rybnickiej szkoły, do której uczęszczali obaj chłopcy, jak i rozmowy z rodzicami nie przynoszą przełomu. Na szczęście podkomisarz Kozakiewicz ma jeszcze jeden trop – telefon Mateusza, w którym ktoś przywrócił ustawienia fabryczne. Czy chciał coś ukryć? O pomoc w odzyskaniu danych Kozak prosi Wolfa. Policyjny duet raz jeszcze łączy siły, by zapobiec kolejnym tragediom.
Przeczytaj trzeci tom Śląskiej Serii Kryminalnej KOZAK I WOLF.
Daj się zaprosić do świata, w którym niebezpieczeństwo czai się tam, gdzie najmniej się go spodziewasz.
Krzywda wyrządzona niewinnym
Aplikacja w telefonie
Ryzykowne wyzwania
Ambitni śledczy
Kara to budząca niepokój opowieść o tym, że ludzie nie rodzą się źli z natury, ale zaniedbania i traumy uwalniają w nich demony. Ta historia porusza i nie pozostawia obojętnym. Bo trudno o obojętność, gdy ofiarami zła są niewinne dzieci.
Zło ma tu miły uśmiech i dostęp do naszych dzieci. Po przeczytaniu tej powieści inaczej spojrzycie na telefon w dziecięcej dłoni.
Leszek Koźmiński, kryminalnetropy.pl
Szczegółowe informacje na temat książki Kara. Kozak i Wolf. Tom 3
| Wydawnictwo: | Dolnośląskie |
| EAN: | 9788327170828 |
| Autor: | Wojciech Wolnicki |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-09 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Publicat S.A. ul. Chlebowa 24 61-003 Poznań PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Kara. Kozak i Wolf. Tom 3
Inne książki Wojciech Wolnicki
Oceny i recenzje książki Kara. Kozak i Wolf. Tom 3
Pomóż innym i zostaw ocenę!
9 września miała premierę długo wyczekiwana przeze mnie trzecia część znakomitego cyklu kryminalnego Wojciecha Wolnickiego z Kozakiem i Wolfem - „Kara”. Za tymi zwięzłymi, raptem czteroliterowymi tytułami kolejnych tomów kryje się mnóstwo emocji, bo każdy z nich skrywa historię, w której cierpią ci najbardziej bezbronni i niewinni. Dzieci. Dlatego każda z tych książek tak mocno łapie za serce. Choć drogi mojego ulubionego duetu policjantów, krakusa i warszawiaka, rozeszły się, jeśli chodzi o miejsce pracy, to nadal starają się podtrzymywać wzajemne kontakty, i to nie tylko ze względów służbowych. W tej części coraz wyraźniej uwydatnia się natura Wolfa, dużego dzieciaka, który mocno wierzy w swoją szczęśliwą gwiazdę, a także porywczość komendanta Poloczka. Kozak z kolei mocno zaskoczył mnie swoją nieporadnością w kontaktach damsko-męskich. Aż było mi go szkoda! Autor znów daje nam przebłyski z przeszłości, okrucieństwa radzieckich sołdatów wkraczających w 1945 roku na Śląsk oraz konsekwencji ich brutalności, które mogą łączyć się ze współcześnie prowadzonym dochodzeniem. A to, związane z tajemniczą śmi3rcią dziecka, prowadzi do łudząco podobnej sprawy sprzed kilkunastu lat. Kozak prowadzi śledztwo wspólnie z Kingą, ale z przyczyn osobistych bohaterowie angażują się również w kontynuowaną przez wszystkie tomy sprawę Linki, handlarza żywym towarem z Czech. Autor w bardzo ciekawy sposób wplata w kryminalną intrygę kwestię nowoczesnych technologii, pokazując ogromne możliwości dla prowadzonego śledztwa, ale i płynące z nich potężne zagrożenia. Z różnych perspektyw ukazuje również, często tłumaczone wyższym dobrem, naginanie prawa czy wręcz ewidentne przekraczanie jego granic. Na niejednym przykładzie pokazuje też testowanie granic wpływu na innych ludzi i koszmarnej manipulacji. W poprzednich częściach można było się pośmiać z iskrzącej relacji pomiędzy bohaterami czy z zamieszania związanego z grzybobraniem, a w tej uśmiech budzą nieporadne próby zbliżenia się Kozaka do Kingi. Jednak ten tom uderza w zdecydowanie mroczniejsze tony, a nad głównymi bohaterami zdają się zbierać czarne chmury. Zakończeniem, którego kompletnie nie byłam w stanie przewidzieć, autor zostawia sobie furtkę do czwartego tomu. Nie ukrywam, że liczę na niego całym sercem miłośniczki poruszających kryminałów! Czy można czytać tę część bez znajomości poprzednich? Tak, bo główny wątek kryminalny stanowi tu odrębną, zamkniętą całość. Jeśli jednak chcecie w pełni docenić iskrzącą dynamikę między bohaterami i poczuć ten niesamowity, zabarwiony Śląskiem klimat, zdecydowanie warto zacząć od początku.
W szkole podstawowej zaginął jeden z uczniów. Niestety poszukiwania Mateusza kończą się tragicznie. Na ręce chłopca oraz na konterze, w którym zostawił plecak znajduje się ciąg tych samych liczb. Na ich widok, starszy woźny zamiera. On już widział takie liczby. Kilka lat temu. W miejscu gdzie tragicznie zginął jego jedyny wnuk. Kozak z Kingą próbują rozwiązać sprawę, liczy się czas bo właśnie zniknął kolejny chłopiec. Jednocześnie, wciągając przebywającego w Warszawie Wolfa są na dobrej drodze aby uporządkować sprawy sprzed lat. Jest jednak ktoś na kogo podkomisarz Wilczyński musi uważać. Najmniejszy błąd może kosztować go zbyt wiele. Tajemnicza aplikacja, wymazana pamięć w telefonach, ciąg jednakowych liczb, dziwne i abstrakcyjne zadania do wykonania i oni...niewinni, niezauważeni, niezaoopiekowani, zatraceni w wirtualnym świecie, ignorowani przez dorosłych. Szukający swojego guru, osoby, która zrozumie i pochwali. Dzieci. Autor wziął na tapetę mega ważny temat. Nieograniczony i niekontrolowany dostęp dzieci do telefonów. Owszem są plusy z jego korzystania - chociaż ostatnimi laty coraz mniej widoczne, ale od groma jest w nim zagrożeń. Słyszeliście zapewne o challengach, wyzwaniach w jakich biorą udział młodzi ludzie. Dla szpanu, punktów, a może po to by w końcu ktoś ich zauważył... W smutnej rzeczywistości przyszło nam żyć, tylko,że właściwie sami do niej doprowadziliśmy. Dla świętego spokoju, dla zajęcia "czymś" naszych bombelków. Kolejne śledztwo w wykonaniu, właściwie już nie duetu ale trio, chociaż na odległość...ale dla chcącego nic trudnego. Na jednego z bohaterów czekają poważne kłopoty i jestem ciekawa czy i jak się z nich wywinie. Spora ilość gwary śląskiej - na plus. Za to mam jedno ale. Na początku przy wkroczeniu ruskich brakło mi tłumaczenia tych kilku zdań. Nie znam tego języka, a dobrze byłoby znać ich znaczenie. Wciągający, trzymający w napięciu, z elementem - i to sporym - zaskoczenia i traktujący o bardzo ważnym temacie. Może komuś otworzą się oczy na to co na telefonach w ciszy robią nasze dzieci i poszukają kto tam znajduje się po drugiej stronie, lub co, bo Al coraz bardziej miesza. Autor nawiązuje też do wydarzeń powojennych, zwłaszcza Tragedii Górnośląskiej i zmusza czytelnika do poszukania czegoś więcej na ten temat. Powiem Wam, jest jeszcze sporo do odkrycia przez nami, współczesnymi ludźmi. Polecam. Dodatkowa gwiazdka za zwrócenie uwagi na bardzo istotny temat