Junkier Maciej Brzeziński Książka
| Wydawnictwo: | Niebieskie |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 384 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Junkier
Poznań, koniec XIX stulecia. Seria zbrodni burzy pozorny spokój miasta. Przy każdej z ofiar, których z pozoru nic nie łączy, odnaleziono ten sam znak – symbol wyjęty z mroku historii, związany z ideą sprawiedliwości wymierzanej poza prawem. Przeszłość nie umiera. Czeka i uderza wtedy, gdy nikt się tego nie spodziewa.
Komisarz kryminalny Gottfried Langer podąża tropem, który prowadzi w głąb czasu i ludzkiej pamięci. Tam, gdzie przeszłość nie została rozliczona, sprawiedliwość przybrała własną, mroczną formę, a granica między katem a ofiarą dawno się zatarła.
Kryminał retro osadzony w realiach końca XIX wieku. Opowieść o cienkiej granicy między prawem a moralnością, o winie, która nie ulega przedawnieniu i o mieście, w którym historia potrafi zabijać.
Szczegółowe informacje na temat książki Junkier
| Wydawnictwo: | Niebieskie |
| EAN: | 9788397742956 |
| Autor: | Maciej Brzeziński |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 384 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-05 |
| Podmiot odpowiedzialny: | WYDAWNICTWO NIEBIESKIE SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ul. Wincentego Witosa 21/24 30-612 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Junkier
Inne książki Maciej Brzeziński
Oceny i recenzje książki Junkier
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Długo czekałam na kryminał, który potraktuje historię XIX-wiecznego Poznania nie jako zakurzone tło, ale jako żywy, pulsujący element intrygi. Maciej Brzeziński w „Junkrze” robi to po mistrzowsku, przenosząc nas w czasy, gdy honor i zbrodnia często szły ze sobą pod rękę. Poznań końca XIX wieku to nie jest pocztówkowy obrazek ze starych rycin. Autor pokazuje nam miasto, które tętni autentycznym życiem, ambicją i ukrytym mrokiem. To tutaj, w cieniu pruskich gmachów, dochodzi do serii zbrodni, które wywracają do góry nogami złudny spokój mieszkańców. Przy każdej ofierze policja znajduje sztylet z tajemniczą inskrypcją, co staje się początkiem śledztwa prowadzącego w rejony, o których oficjalna historia wolałaby milczeć. Autor z niesamowitą precyzją oddaje detale tamtych lat. Nie robi jednak nudnego wykładu. Czujemy zapach potraw, wiemy dokładnie, co i gdzie jedli ówcześni poznaniacy, a topografia miasta jest odtworzona z niemal chirurgiczną dokładnością. Poznań nie jest tu tylko tłem, on jest pełnoprawnym, oddychającym bohaterem tej opowieści. W samym centrum wydarzeń staje komisarz Gottfried Langer. To postać, która od razu budzi ciekawość, bo autor świadomie ucieka od kryminalnych stereotypów. Langer nie jest kolejnym rozwodnikiem na życiowym zakręcie ani złamanym przez nałogi desperatem. Choć nosi w sobie traumę z dzieciństwa, nie definiuje ona każdego jego kroku. To profesjonalista, człowiek niezwykle inteligentny, który po alkohol sięga tylko wtedy, gdy w jego życiu wieje nudą. Dla kogoś o tak bystrym umyśle brak wyzwań intelektualnych jest gorszy niż najgroźniejszy przestępca. Brzeziński nakreślił go tak barwnie, że podczas lektury ma się wrażenie, jakby stało się tuż obok niego. Langer budzi respekt, ale i pewien dystans, co sprawia, że nie jest postacią jednoznaczną. Równie fascynująca jest Madame Lotte. W świecie zdominowanym przez mężczyzn jawi się jako pierwsza prawdziwa bizneswoman. Prowadzi dom uciech, ale robi to na najwyższym poziomie, z ogromną klasą i dbałością o swoje pracownice. Sama wykształcona, dba również o rozwój kobiet, które u niej pracują. To postać silna, wpływowa i tajemnicza, która z biednego dziecka stała się osobą trzęsącą salonami. Jednak w „Junkrze” przeszłość zawsze wraca, a Lotte przekonuje się o tym na własnej skórze. Obok niej mamy młodą Laurę, która swoimi wyborami i chęcią decydowania o sobie zapowiada nadchodzące zmiany społeczne. To kobiety, które wiedzą, czego chcą, nawet jeśli cena za tę wiedzę bywa bardzo wysoka. Sposób prowadzenia narracji przez Macieja Brzezińskiego zasługuje na osobne uznanie. Książka jest podzielona na rozdziały, które rozbijają się na mniejsze podrozdziały, co nadaje dynamiki. Bardzo dobrym zabiegiem jest wprowadzenie opowieści z perspektywy ofiar. Dzięki temu poznajemy je bliżej, rozumiemy ich lęki i motywacje, co sprawia, że ich los uderza w czytelnika znacznie mocniej. Jesteśmy o krok przed śledczymi, ale to wcale nie odbiera przyjemności z odkrywania prawdy. Autor po mistrzowsku podrzuca tropy, by za chwilę je zatrzeć, a motyw tajnego stowarzyszenia wymierzającego własną sprawiedliwość od pięciuset lat dodaje historii głębi. Poznań w tej powieści to tygiel, w którym Niemcy, Polacy i Żydzi muszą codziennie negocjować swoją egzystencję. Brzeziński pokazuje, że relacje między nimi były dalekie od prostych schematów. Obok walki o wpływy i narodowych tarć istniała zwykła, codzienna współpraca, a nawet przyjaźnie rodzące się ponad podziałami. Miasto nie jest zacofane – to prężnie rozwijający się ośrodek, w którym nowoczesność miesza się z tradycją, a konserwatywne maski opadają w salonie Madame Lotte. To obraz odważny i bardzo wiarygodny, pozbawiony zbędnego patosu, za to nasycony prawdą o tamtych czasach. „Junkier” to ostatecznie opowieść o tym, jak cienka jest granica między prawem a moralnością. Autor nie musi epatować krwią i brutalnością, by pokazać grozę sytuacji. Skupia się na psychologii zbrodni i na winach, które nigdy nie ulegają przedawnieniu. Historia w tej książce ma niszczycielską moc – potrafi zabijać i pomagać w zabijaniu, wyciągając na wierzch grzechy sprzed lat. To dojrzała, kunsztowna proza o rodzinnych napięciach i konsekwencjach wyborów, od których nie ma ucieczki. Brzeziński stworzył kryminał retro najwyższej próby, który zostaje w głowie długo po zamknięciu ostatniego rozdziału. Z wielką ciekawością sięgnę po kolejny tom, w którym Gottfried Langer poprowadzi śledztwo. Elżbieta Podolska