Gracz Fiodor Dostojewski Książka
| Wydawnictwo: | MG |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 176 |
| Format: | 14.5x20.5cm |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Gracz
Ta niewielkich rozmiarów powieść Dostojewskiego, przenosi nas do fikcyjnego Ruletenberga, w którym ważą się losy arystokratycznej rodziny i osób z nią związanych. Wszyscy grają: sami ze sobą, z najbliższymi, z losem; grają pasjami, zatracając się całkowicie. Nawet stareńka „la baboulinka”, 75-letniej Antonida Wasiliewna, która – mogłoby się wydawać, bezbłędnie demaskuje zakłamanie bliskich i ukazuje ich prawdziwe motywy, sama daje się porwać emocjom gry w kasynie przegrywając pieniądze przeznaczone na remont cerkwi. Autor z niezwykłą precyzją opisuje wir uczuć, w jaki wpadają hazardziści. Ukazuje początkowe skrępowanie i nieśmiałość, prowadzi nas przez przesyconą omnipotencją ekscytację, która styka się momentami z szaleństwem, aż do gorzkiej rozpaczy i bezsilności. Dostojewski w opisach stanów wewnętrznych bohaterów bazuje w dużej mierze na własnych doświadczeniach – sam był hazardzistą – a Gracza napisał w ciągu miesiąca. Książka zresztą również była elementem zakładu – jeśli autor nie ukończyłby jej w wyznaczonym terminie, prawo autorskie do wszystkich jego przyszłych utworów przeszłyby na wydawcę, który uprzednio dał Dostojewskiego pokaźną sumę pieniędzy na spłatę karcianych długów. Powyższy opis pochodzi od wydawcy.Szczegółowe informacje na temat książki Gracz
| Wydawnictwo: | MG |
| EAN: | 9788382413496 |
| Autor: | Fiodor Dostojewski |
| Tłumaczenie: | Władysław Broniewski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 176 |
| Format: | 14.5x20.5cm |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-03-11 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo MG Ewa Malinowska-Grupińska Pruszkowska 29/188 02-119 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Gracz
Inne książki Fiodor Dostojewski
Oceny i recenzje książki Gracz
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Kilka razy wspomniałam, że autor Fiodor Dostojewski jest jednym z moich ulubionych pisarzy. Fakt, doceniłam pisarza dopiero kilka lat temu, ale wierzę, że nie doceniłabym go kiedyś tak bardzo jak teraz. Jego książki są takie, które mimo wieku czyta się jak coś napisanego wczoraj. I właśnie taki jest „Gracz” dzisiejsza recenzja. Niby XIX wiek, niby inne realia, a jednak emocje, które tam buzują, są aż za bardzo znajome. Poznajcie naszego bohatera, którym jest Aleksiej Iwanowicz, nauczyciel, człowiek trochę zagubiony, trochę dumny, a trochę naiwny. Pracuje dla rosyjskiej rodziny przebywającej w uzdrowisku, gdzie centrum życia to… ruletka. I od początku czuć, że to nie będzie tylko historia o hazardzie. To raczej opowieść o uzależnieniu, obsesji i tej dziwnej chwili, kiedy człowiek sam sobie zaczyna podkładać nogę. Aleksiej zakochany jest w Polinie relacja trudna, pełna napięcia, niedopowiedzeń, momentami wręcz toksyczna. Ona go przyciąga i odpycha jednocześnie, a on daje się w to wszystko wciągać coraz głębiej. I gdzieś obok tego wszystkiego pojawia się hazard, najpierw jako ciekawostka, potem jako pokusa, a na końcu jako coś, co zaczyna przejmować kontrolę. I tu wchodzi temat, który robi tę książkę tak aktualną. Bo „Gracz” to nie jest tylko historia o ruletce. To książka o uzależnieniu w czystej postaci. Dzisiaj zamiast kasyn mamy aplikację, zakłady online, scrollowanie bez końca, szybkie dopaminy. Mechanizm jest dokładnie ten sam. Najpierw próbujesz „dla zabawy”. Potem zaczynasz wierzyć, że masz kontrolę. A na końcu już tylko gonisz za kolejną wygraną, albo raczej za uczuciem, które ona daje. To, co robi Fiodor Dostojewski, jest wręcz niepokojące on nie ocenia bohatera z góry. On go rozbiera na części. Pokazuje jego myśli, jego usprawiedliwienia, jego nagłe przypływy nadziei. Czytając, momentami aż chce się potrząsnąć Aleksiejem i powiedzieć: „stary, przestań”. Ale jednocześnie rozumiesz, dlaczego on nie przestaje. To chyba najmocniejsza strona tej książki psychologia. Bardzo surowa, momentami wręcz brutalna w swojej szczerości. Nie ma tu ładnych morałów ani wygodnych zakończeń. Jest za to prawda o człowieku, który sam wpada w pułapkę i jeszcze przekonuje siebie, że wszystko jest w porządku. Nie tylko główni bohaterowie zasługują na uwagę, ale np. Generał, człowiek zadłużony po uszy żyjący pozorami, babcia, która wchodzi do kasyna i robi więcej zamieszania niż wszyscy inni razem wzięci, Francuzi, Anglicy, cała ta międzynarodowa mieszanka ludzi, których łączy jedno chęć wygranej i wiara, że to właśnie im się uda. Brzmi znajomo, prawda? Bo dziś też każdy „wie lepiej”, każdy ma swoją strategię, każdy jest przekonany, że akurat jemu się powiedzie. Czyta się to szybko, mimo że styl Dostojewskiego bywa momentami cięższy niż współczesne książki. Ale tu wszystko napędza emocja. Napięcie. To poczucie, że zaraz wydarzy się coś złego i że bohater sam do tego doprowadzi. Najbardziej uderzyło mnie, to jak bardzo ta historia jest… ludzka, realna, prawdziwa. Nie ma tu wielkich bohaterów. Są ludzie słabi, pogubieni, często żałośni w swoich wyborach. I może właśnie dlatego tak trudno się od tego oderwać. Jeśli miałabym porównać „Gracza” do dzisiejszych czasów, powiedziałabym tak: zmieniły się narzędzia, ale nie zmienił się człowiek. Dalej uciekamy w rzeczy, które dają szybkie emocje. Dalej wierzymy, że „jeszcze raz i się uda”. Dalej potrafimy wpaść w coś po uszy, mimo że gdzieś z tyłu głowy wiemy, że to nas niszczy. To nie jest lekka książka do poduszki. Ale jest chol..., :p prawdziwa. I trochę niewygodna, bo zmusza do zastanowienia się nad sobą.