Wiek żelaza John Maxwell Coetzee Książka
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 216 |
| Format: | 124 × 195 mm |
| Rok wydania: | 2004 |
Podobne do Wiek żelaza
O książce Wiek żelaza
Wstrząsające wyznanie umierającej Elizabeth Curren, profesor literatury klasycznej w Kapsztadzie. W liście do córki, który być może nigdy nie zostanie jej dostarczony, kobieta daje świadectwo ostatnich dni swojego życia. Dzieli się bólem schorowanego ciała, rozczarowaniem cywilizacją białego człowieka, a także narastającym strachem przed samotnym odejściem. Eskalacja cierpienia, kwintesencja rozpadu. Wiek żelaza jest dogasającym wołaniem o miłość.Szczegółowe informacje na temat książki Wiek żelaza
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324004737 |
| Autor: | John Maxwell Coetzee |
| Tłumaczenie: | Anna Mysłowska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 216 |
| Format: | 124 × 195 mm |
| Rok wydania: | 2004 |
| Data premiery: | 2004-09-10 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki John Maxwell Coetzee
Oceny i recenzje książki Wiek żelaza
Pomóż innym i zostaw ocenę!
"My dear daughter" - tak powinna zaczynać się książka J.M. Coetzee "Wiek żelaza". Tak, bo to list matki do córki. Testament i podsumowanie życia. To list - powieść, powieść - list Elizabeth Curren umierającej na raka, która pod koniec swego życia chce przybliżyć się do córki. W liście tym, który być może nigdy nie zostanie dostarczony do córki, kobieta daje świadectwo ostatnich dni swojego życia, opowiada jej o rozterkach codziennego życia i bólu umierania. Dzieli się bólem schorowanego ciała, rozczarowaniem cywilizacją białego człowieka (bowiem historia dzieje się w Afryce), a także narastającym strachem przed samotnym odejściem.
Coetzee był moim zeszłorocznym objawieniem - po pierwszej przeczytanej powieści afrykańskiego noblisty, "Hańbie", długo jeszcze nie mogłam sie otrząsnąć.