Sobie pisani. Amor fati. Tom 2
Karolina Tomaszewska
Książka
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Dobre Strony |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 312 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Sobie pisani. Amor fati. Tom 2
Po każdym antrakcie następuje ciąg dalszy przedstawienia. Wspólny sekret potrafi połączyć ludzi mocniej niż najgłośniejsze deklaracje, a drobne uszczypliwości często okazują się początkiem czegoś, czego nikt nie planował. Kalina Podhorecka i Piotr Kazanecki wiedzą o tym aż za dobrze – kiedyś nie potrafili ze sobą rozmawiać bez kłótni, dziś łączy ich nie tylko zaskakująca komitywa, lecz także doświadczenie, które na zawsze zmieniło ich perspektywę.
Ojciec Piotra i matka Kaliny planują ślub, a dawne animozje powoli ustępują miejsca zaufaniu, trosce i relacji, rodzącej się gdzieś między scenami codzienności. Gdy przeszłość wystawia Kalinę na próbę, której nie da się odegrać według żadnego scenariusza, Piotr – przypadkowy uczestnik tego aktu – postanawia pozostać na scenie i ku własnemu zaskoczeniu zaczyna się w tej roli całkiem dobrze bawić.
"Sobie pisani" to drugi tom cyklu "Amor fati", współczesnej komedii romantycznej pełnej błyskotliwego humoru, słownej szermierki i emocji ukrytych między wierszami. Opowieść o ludziach, którzy oficjalnie panują nad chaosem codzienności, a tak naprawdę uczą się ufać sobie nawzajem. Bo czasem wystarczy, że ktoś zostaje obok – i nagle się okazuje, że od początku byli sobie pisani.
Szczegółowe informacje na temat książki Sobie pisani. Amor fati. Tom 2
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo Dobre Strony |
| EAN: | 9788368689662 |
| Autor: | Karolina Tomaszewska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 312 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-06-17 |
| Podmiot odpowiedzialny: | WYDAWNICTWO DOBRE STRONY SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ ul. Uniwersytecka 13 40-007 Katowice PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Sobie pisani. Amor fati. Tom 2
Inne książki Karolina Tomaszewska
Oceny i recenzje książki Sobie pisani. Amor fati. Tom 2
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Każdy symboliczny koniec jest nowym początkiem – pełnym wielu niewiadomych, sporego strachu i jeszcze większej nadziei. To także obietnica, że los zapisany w gwiazdach, zwłaszcza tych na letnim niebie, potrafi bawić się przypadkiem, by subtelnie i niepostrzeżenie zamienić go w przeznaczenie.” „(...) w życiu można… – Przerwał na chwilę, chrząknął i ciszej kontynuował: – Można spieprzyć niemal wszystko, od sernika, przez przyjaźnie, na rodzinie kończąc. Ale większość z tego da się też naprawić. Czasami wystarczy tylko schować dumę do kieszeni, wyłączyć myślenie Są takie historie, które nie potrzebują wielkich zwrotów akcji ani dramatów, żeby poruszyć czytelnika. Wystarczy kilka szczerych rozmów, drobne gesty, czułość ukryta między uszczypliwościami i bohaterowie, których po prostu nie da się nie pokochać. „Sobie pisani” jest właśnie taką książką. Kalinę i Piotra nadal łączy skrywana tajemnica. Ich relacja wciąż pełna jest przekomarzanek, docinek i wzajemnego droczenia się, ale z każdą stroną coraz wyraźniej widać, że pod tą maską kryje się coś znacznie głębszego. Piotr wspiera Kalinę na każdym kroku, a ona, choć próbuje zachować rozsądek, nie potrafi już ignorować rodzących się uczuć. Problem w tym, że oboje boją się zrobić ten jeden krok, który może zmienić wszystko. Czy warto zaryzykować przyjaźń dla miłości? A może właśnie największe historie rodzą się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy? Przygotowania do ślubu matki Kaliny i ojca Piotra tylko dokładają emocji. Wspólnie spędzony czas, rodzinny chaos i codzienność pokazują, że prawdziwa bliskość nie rodzi się z wielkich deklaracji, ale z obecności, troski i gotowości do bycia przy kimś wtedy, gdy najbardziej tego potrzebuje. Ta książka urzekła mnie swoją naturalnością. Bohaterowie są prawdziwi – mają swoje lęki, wątpliwości i słabości. Popełniają błędy, boją się zaryzykować, a jednocześnie pragną być szczęśliwi. Dzięki temu ich historia wydaje się tak autentyczna, jakby mogła wydarzyć się tuż obok nas. Autorka po raz kolejny udowodniła, że doskonale potrafi pisać o emocjach. Bez przesady, bez sztuczności, za to z ogromnym wyczuciem. Uśmiechałam się podczas zabawnych dialogów, kibicowałam bohaterom w trudniejszych momentach i z przyjemnością obserwowałam, jak ich relacja powoli dojrzewa. To jedna z tych historii, które otulają czytelnika i zostawiają po sobie ciepło jeszcze długo po przeczytaniu ostatniej strony. Najbardziej urzekło mnie jednak przesłanie tej powieści. Czasami tak bardzo przejmujemy się opinią innych, że zapominamy zapytać samych siebie, czego naprawdę chcemy. A przecież to nasze życie, nasze decyzje i nasze szczęście. Warto mieć odwagę zawalczyć o to, co podpowiada serce, nawet jeśli droga nie zawsze jest prosta. Zakończenie sprawiło, że natychmiast chciałam sięgnąć po kolejny tom. Ta seria uzależnia od bohaterów, ich relacji i emocji, które wydają się tak prawdziwe, że trudno się z nimi rozstać. Polecam tę książkę każdemu, kto kocha historie o przyjaźni przeradzającej się w miłość, rodzinnych relacjach i bohaterach, którzy zostają w sercu na długo. To piękna opowieść pokazująca, że czasem los od samego początku wie, kogo powinien ze sobą połączyć. Bo niektórzy naprawdę są sobie pisani.