Hańba John Maxwell Coetzee Książka
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | drugie |
| Liczba stron: | 268 |
| Format: | 125 x 195 mm |
| Rok wydania: | 2006 |
Podobne do Hańba
O książce Hańba
Trudno uwierzyć, że koneser kobiecych wdzięków i wielbiciel poezji romantycznej częściej doświadcza nudy niż miłości. David Lurie, dwukrotnie rozwiedziony pięćdziesięciodwuletni profesor literatury na uniwersytecie w Kapsztadzie, świadomie burzy swój święty spokój. Nawiązuje romans z młodziutką studentką i wkrótce potem, zaskarżony przez nią, traci pracę i szacunek otoczenia. Wizyta u córki Lucy i zmiana trybu życia ujawniają, że nie potrafi znaleźć wspólnego języka z innymi. Nie radzi sobie też z poczuciem winy za tragedię, która spotkała Lucy. W końcu każde z nich będzie musiało znaleźć własny sposób na to, jak żyć z piętnem hańby. Precyzyjny, klarowny język powieści doskonale oddaje znakomity przekład Michała Kłobukowskiego. W 2008 roku powieść została sfilmowana przez Steve'a Jacobsa. W trudną rolę Lurie'ego wcielił się znakomity John Malkovich.Szczegółowe informacje na temat książki Hańba
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324006861 |
| Autor: | John Maxwell Coetzee |
| Tłumaczenie: | Michał Kłobukowski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | drugie |
| Liczba stron: | 268 |
| Format: | 125 x 195 mm |
| Rok wydania: | 2006 |
| Data premiery: | 2006-05-16 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki John Maxwell Coetzee
Oceny i recenzje książki Hańba
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Czy można żyć z piętnem hańby? Jak wygląda takie życie? Czy w człowieku coś się zmienia? Czy jest różnica między hańbą, którą sami na siebie sprowadziliśmy, a tą, której nie jesteśmy winni, a jednak się pojawiła?
To jest dobra książka. Wręcz świetna. Właśnie przez to, że ciężko o niej napisać recenzję. Jakąkolwiek.Od miesiąca zbieram się na skreślenie kilku słów na jej temat. I od miesiąca myślę, od czego zacząć - najlepiej od wszystkiego, ale jak przychodzi do zbliżenia z klawiaturą, to w głowie mam pustkę. I kompletnie tego nie rozumiem, bo przemyśleń, pozytywnych, na temat „Hańby" mam wiele. Ale przelewanie tego wszystkiego na papier to wręcz hańba, jakby odzieranie tej powieści z tego, co w niej najlepsze. Ale.... czego właśnie?
Mało o sobie wiemy. Śmiesznie mało. O naszych motywacjach, celach, szczerych myślach i naturalnych zachowaniach. Bez przerwy gramy przed innymi, ale i sami przed sobą. Kreujemy świat na własny obraz i podobieństwo, choć czasem trudno się nam już połapać, kim tak naprawdę jesteśmy. Zatracamy się w autokreacji, autopromocji i nieuchronnej autodestrukcji. Nie chcemy słuchać innych, a po pewnym czasie nie słyszymy nawet samych siebie.