Konto

Wlokąc się ku nirwanie
Książka

38,66 zł
59,00 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy w poniedziałek.
Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: 1
Liczba stron: 300
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
Wlokąc się ku nirwanie
38,66 zł

O książce Wlokąc się ku nirwanie

Dla tych, którzy wiedzą, że prawda rodzi się w brudzie, a poezja – na dnie szklanki. "Wlokąc się ku nirwanie" to jeden z najbardziej esencjonalnych pośmiertnych zbiorów Charlesa Bukowskiego. Składa się w całości z niepublikowanych dotąd wierszy. W tych ponad stu utworach Mistrz udowadnia, że do samego końca był w najwyższej formie twórczej. Nie znajdziecie tu literackiego wygładzenia ani taniej pociechy. To surowa, bezkompromisowa, brutalnie szczera poezja, której styl rzesze fanów na całym świecie uznały za wzór. To ten sam Bukowski, który – jak stwierdził Leonard Cohen – „sprowadził wszystkich na ziemię, nawet anioły”.Chinaskipowraca, by po raz kolejny zmierzyć się z życiem, które z anielskim pokojem ma niewiele wspólnego. Jeśli kochasz jego styl ze "Światła błyskawicy za górą", wiesz, czego się spodziewać. Autor kontynuuje tradycję naturalnego języka i bezlitosnej obserwacji.

Szczegółowe informacje na temat książki Wlokąc się ku nirwanie

Wydawnictwo: Noir Sur Blanc
EAN: 9788384030783
Tłumaczenie: Marcin Baran, Rodziewicz Dobrosław
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: 1
Liczba stron: 300
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-04-15
Podmiot odpowiedzialny: Oficyna Literacka Noir sur Blanc Spółka z o.o.
ul. Frascati 18
00-483 Warszawa
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Wlokąc się ku nirwanie

Inne książki z kategorii Poezja

Oceny i recenzje książki Wlokąc się ku nirwanie

Średnia ocen:
8.57 /10
Liczba ocen:
21
lubimyczytac.pl
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Czytadła i czekadełka 25/05/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

To ten sam Bukowski, który – jak stwierdził Leonard Cohen – „sprowadził wszystkich na ziemię, nawet anioły”. Chinaski powraca, by po raz kolejny zmierzyć się z życiem, które z anielskim pokojem ma niewiele wspólnego – to fragment zapowiedzi wydawcy. Dla mnie w punkt, tym bardziej, że i Bukowski, i Cohen są mi bardziej bliscy niż… bliżsi. Nie mam zamiaru poddawać tego tekstu klasycznej recenzji, bo to poezja, a ja tak właściwie czytam wiersze tylko Bukowskiego. Zapytacie dlaczego? Bo jest w nich taki sam jak w prozie i esejach. Dosadny, ironiczny, dla wielu obrazoburczy, nieowijający niczego w bawełnę, a wręcz odwrotnie – ukazujący to, co inni chowają za plecami lub z powodu czego nabierają wody w usta. To zdecydowanie wyjątkowy zbiór ponad 100 wierszy, które ukazały się, zgodnie z wolą autora, po jego śmierci. W wielu z nich pojawia się przemijanie, rozliczanie, ale nie z punktu widzenia człowieka, który stoi nad grobem i jest mu z tym ciężko. W wierszu „dobre wieści” czytamy: „nie martw się mowię mojemu wydawcy / „wciąż leżę na ruszcie a / płomień buzuje na maksa”/ choc mam na karku prawie 72 lata / ryzyko że popadnę / w błogstan i / samozadowolenie / jest cholernie bliskie / zeru”. Czy tak pisze ktoś, kto jest u schyłku życia? Wiele wierszy wzbudza we mnie emocje lub zachwyca tym, jak wspaniałym obserwatorem był Bukowski. Przykłady? Proszę bardzo, np. „FALLA” – to wiersz-reportaż o wyścigach konnych (Charles był absolutnym hazardzistą), a właściwie o ludziach robiących zakłady i ich zachowaniu w kolejce do kasy. Genialne! Niesamowita wnikliwość obserwacji, która nie straciła nic z aktualności także w wierszu „filmy”. Bukowski zmarł w 1994 roku, kiedy social media, hejt i influencerzy byli czymś tak odległym jak zielone ludki z UFO. A jednak można odnieść wrażenie, że wielki pisarz napisał go w 2026 roku. To tylko pointa: „głupcy przemieniają innych głupców w bóstwa. / ludzie trwonią swoje życie i umysł / siedząc w ciemności / a filmów powstaje coraz więcej i więcej.” Podobnie jest z wierszem „prywatne pokazy”: „w tym czasie inni zbierają się dookoła / i czekają by powiedzie reżyserowi że / stworzył wspaniałe / dzieło. /niektórzy z nich w to wierzą. inni / kłamią ze srachu lub / z uprzejmości.” Kiedyś było takie powiedzenie: prorok czy cuś… No właśnie, nie – wnikliwy obserwator. Dla mnie to była wspaniała uczta… Ostatni wiersz kończy się frazą: „ a potem / mówię / adios!” Nie, Charles, nie ma „adios” dla tych, którzy Cię kochają. Twoja twórczość żyje w nich cały czas i chętnie sięgają po to, co napisałeś. A że robiłeś to dobrze, świadczy Twoje własne powiedzenie: „Jeżeli już o coś zabiegasz, idź na całego, w przeciwnym razie nawet nie zaczynaj”.

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.