Szef, którego nie chciałam Monika Magoska-Suchar Książka
| Wydawnictwo: | Monika Magoska-Suchar |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 296 |
| Format: | 135x195 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Szef, którego nie chciałam
Weronika Stanos po burzliwym związku z londyńskim gangsterem ucieka do Stanów Zjednoczonych. Niestety ciągną się za nią wciąż niespłacone długi oraz mroczna przeszłość. Aby pozbyć się wierzytelności, dorabia – po godzinach pracy w biurze – jako tancerka w klubie go-go. Pewnego dnia zostaje wytypowana do prywatnego pokazu, podczas którego ma szansę na spory zarobek, musi jednak spełnić każdą, nawet najbardziej wyrafinowaną zachciankę swojego tajemniczego klienta. Weronika wierzy, że los się wreszcie do niej uśmiechnął, ale trwa to tylko przez chwilę, bo szef zgarnia prawie cały jej utarg. Co gorsza, następnego dnia dziewczyna dowiaduje się, że filia firmy, w której pracuje, zostanie zamknięta, a ona straci główne źródło dochodu. Gdy więc przypadkiem odkrywa, że jej klientem jest William Fuller, prezes ogromnej firmy deweloperskiej, który jednocześnie odpowiada za likwidację jej miejsca pracy, nie waha się i podczas kolejnego pokazu dla niego ucieka się do szantażu, żądając, aby ją zatrudnił. Liczy na jakiekolwiek stanowisko, byleby odbić się od dna, tymczasem Fuller ma dla niej inne, znacznie ambitniejsze plany... – Czego ty ode mnie chcesz? – wydyszał, wijąc się wściekle po łóżku. Musiałam przytrzymać się połów jego koszuli, aby nie spaść mu z brzucha. – Słyszałeś: pracy! – odparłam stanowczo. – Odebrałeś mi zatrudnienie. Zapewnisz mi więc nowe.Powieść spodoba się fankom romansów biurowych, romansów z milionerem, a także motywu szefa i podwładnej.Szczegółowe informacje na temat książki Szef, którego nie chciałam
| Wydawnictwo: | Monika Magoska-Suchar |
| EAN: | 9788397673670 |
| Autor: | Monika Magoska-Suchar |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 296 |
| Format: | 135x195 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-15 |
| Podmiot odpowiedzialny: | MOTYLEKSIAZKOWE.PL BEATA FRĄCKIEWICZ ZWROTNICZA 6 01-219 WARSZAWA PL |
Podobne do Szef, którego nie chciałam
Inne książki Monika Magoska-Suchar
Inne książki z kategorii Romans
Oceny i recenzje książki Szef, którego nie chciałam
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Tam, gdzie w grę wchodzą uczucia kończy się zabawa w romans”. ,,Znów wpakowałam się w problemy. Jak zawsze. Ja po prostu nie umiałam inaczej. Musiałam namącić. Spokój nie był mi pisany". Jak to jest wykonywać pracę , której się nie znosi i na dodatek okłamywać swoich najmłodszych? Na pewno szalenie trudno jest spojrzeć sobie w oczy bez poczucia winy. Weronika Stanos uciekła do Nowego Jorku po traumatycznych doświadczeniach z byłym partnerem - Dylanem. Nadal jednak jego widmo wisi nad młodą kobietą i nie pozwala jej odetchnąć. Sytuacja w której obecnie jest Greczynka można opisać bardzo enigmatycznie jako trudną . Klub go-go i biuro zajmujące się nieruchomościami nie stanowią w żadnej mierze spełnienia jej marzeń. Jej los zostaje odmieniony dzięki pewnemu zamożnemu klientowi. Wykorzystując to , czego przypadkiem się o nim dowiaduje Werka ucieka się do szantażu i zdobywa intratną posadę. A stamtąd już prosta droga do gorącego biurowego romansu. Pytanie czy ta relacja stanie się czymś więcej? William Fuller zdaje się posiada wszystko, co przeciętny człowiek uznaje za definicję szczęścia- dobrze prosperującą firmę , pieniądze i powodzenie. A jednak nie jest zadowolony z miejsca w jakim obecnie jest. W dodatku skrywa sekrety i marzenia o których świat zupełnie nie ma pojęcia. Jak zwykle przy książkach Moniki bywa tak i tym razem szybko wsiąknęłam w opowieść o najstarszej z sióstr Stanos. Tym razem jednak poza tym ,że zyskałam kolejną lubianą postać męską (zwłaszcza po tym jak zrozumiałam, co ukrywa mężczyzna) o tyle jego ukochanej z jej dziecinnym zachowaniem i dramatami a sufitu po prostu nie mogłam znieść, ani tym bardziej- polubić. . Autorka ma lekkie pióro i potrafi budować napięcie, a relacja między bohaterami, choć momentami trudna do zaakceptowania, budzi ciekawość. To jeden z tych romansów, w których granica między fascynacją a irytacją jest naprawdę cienka. Największym plusem książki jest zdecydowanie dynamika wydarzeń. Dużo się dzieje, nie ma miejsca na nudę, a kolejne rozdziały aż proszą się o „jeszcze jeden”. Wątek tajemnic Williama dodaje historii głębi i sprawia, że jego postać jest znacznie bardziej wielowymiarowa niż mogłoby się wydawać na początku. Niestety Weronika… to bohaterka, która mnie zwyczajnie zmęczyła. Jej decyzje często wydają się impulsywne, a zachowanie — niedojrzałe i pełne niepotrzebnych dramatów. Rozumiem, że ma za sobą trudną przeszłość i to w pewien sposób tłumaczy jej działania, ale momentami było tego po prostu za dużo. Zamiast współczucia czułam raczej frustrację. Relacja między bohaterami opiera się na napięciu, niedopowiedzeniach i emocjonalnych zawirowaniach, chociaż momentami miałam wrażenie, że część z tych "konfliktów" można było rozwiązać szczerą rozmową. „Szef, którego nie chciałam” to historia o ucieczce przed przeszłością, o podejmowaniu złych decyzji i ponoszeniu ich konsekwencji, ale też o tym, że czasem uczucia pojawiają się tam, gdzie najmniej się ich spodziewamy. Bardzo mi się podobała ,serdecznie polecam w oczekiwaniu na kolejną część tej serii.
Zamknąć za sobą drzwi i rozpocząć wszystko od nowa. Przepis na sukces czy na katastrofę? A może na coś zupełnie nieoczekiwanie pojawiające się i wymagające spojrzenia za siebie i przed siebie oraz podjęcia trudnych decyzji? To nie będzie kolejna szansa na początek, lecz poukładanie tego, co jest jednym wielkim chaosem oraz nieustanną improwizacją. Kiedy już nie możesz zrobić kroku w tył, bo po prostu jesteś pod samym murem pozostaje jedynie pójść do przodu. Weronika Stanos była pewna, że to drugie właśnie jest jej udziałem, lecz rzeczywistość wcale nie jest tak różowa jak myślała. Ogromny napiwek z dorywczego zajęcia zagarnia chciwy szef, a w pracy, jaka miała dać jej pewny dochód właśnie dowiaduje się o redukcji etatów, jaka i ją obejmie. W takiej sytuacji pozostaje już tylko bardzo radykalne rozwiązanie. Jedni powiedzieliby, że tym razem to już naprawdę przekroczyła granicę, lecz ci, którzy wiedzą, iż do stracenia nie pozostało im wiele lub już nic idą na całość. William Fuller doświadcza tego ostatniego ze strony Weroniki, ale robi coś, w co trudno uwierzyć dziewczynie. Okazja, jakiej nie spodziewała się i zamierza jej wypuścić z rąk. Pytanie tylko czym kieruje się jej szef i jaki będzie finał ich nie jedynie zawodowych relacji? Książki, w jakich emocje dalekie są od letnich i nawet jeśli nie są głośne, to nie dają o sobie zapomnieć. Bohaterowie, zapadający w pamięć i noszą w sobie blizny po własnych wyborach i stawianiem czoła decyzjom podjętych przez innych. Splot okoliczności, jaki nie pozostawia dużego pola manewru i zmuszą do podjęcia radykalnych kroków. Monika Magoska –Suchar doskonale łączy te wątki w najnowszej historii i oczywiście dodaje jej niepowtarzalnej atmosfery i detali. To nie kalka, a odrębna opowieść o ludziach poznających się w sytuacji dalekiej od codzienności i już na wstępie dającej pole do popisu, co do tego, co będzie miało miejsce. „Szef, którego nie chciałam” opiera się nie na jednym motywie, a kilku, połączonych postaciami, kontrastowymi wobec siebie, barwnymi i na pierwszy rzut oka mało pasującymi do siebie. Jednak w tym tytule, istotne jest drugie i kolejne spojrzenia na osoby i tło, na tle którego funkcjonują, a wraz z rozwojem akcji dostrzegamy co kryje się za ich postępowaniem i przede wszystkim w nich samych. Autorka wyciąga z motywów to, co w nich najlepsze i tworzy fundamenty pod fabułę, w jakiej rozwija swój pomysł na bohaterów i losy. Tu nie ma powtórzeń, to całkiem nowy pomysł na opowieść o rzucaniu wszystkiego na jedną szalę, podejmowaniu ryzyka, chociaż wydaje się ono czystym hazardem, a nie szansą na odmianę losu, uczuciach przychodzących w najmniej odpowiednim momencie i uczeniu się zaufania drugiemu człowiekowi, pomimo złych doświadczeń. Czasem bycie po przejściach i posiadanie trudnej przeszłości okazuje się dobrym punktem wyjścia do walki o przyszłość, nie tylko swoją…