Konto
41,88 zł
54,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Zamów teraz, wyślemy w poniedziałek.
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak

Książka
Oni wrócili Marta Bijan

Wydawnictwo: Uroboros
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: 1
Liczba stron: 320
Format: 145x210
Rok wydania: 2026
Zobacz więcej
Oni wrócili
41,88 zł

O książce Oni wrócili

Czy można stworzyć coś pięknego, nie niszcząc wszystkiego wokół?

Na odludziu, pośród wzgórz, stoi dom należący niegdyś do słynnego malarza. Mieszka w nim autor budzących grozę baśni dla dzieci, jego pogrążona w melancholii żona i ich kilkuletni syn. Mężczyzna próbuje ukończyć ostatni tom swojej serii, lecz alkohol, niemoc twórcza i niepokojące wizje skutecznie utrudniają to zadanie.

Tymczasem żona zdaje się popadać w obłęd i coraz trudniej uwierzyć, że to wyłącznie choroba. Przyjazd młodej służącej wnosi do mrocznego domu życie, ale i nowe napięcia. Za zamkniętymi drzwiami rodzą się podejrzenia, a pytanie, komu można zaufać, z każdym dniem wybrzmiewa głośniej. Zwłaszcza, gdy rozmowy coraz częściej schodzą na temat piwnicy, której wszyscy zdają się unikać jak ognia.

Pierwsza powieść osadzona w świecie Layers of Fear studia Bloober Team napisana przez bestsellerową autorkę, a prywatnie zapaloną fankę tego uniwersum, Martę Bijan. Duszny gotycki horror o żałobie, twórczej obsesji i rodzinie żyjącej w cieniu cudzego dziedzictwa.

Layers of Fear to psychologiczny horror, w którym granica między rzeczywistością a szaleństwem zaciera się, zmuszając do konfrontacji z własnymi lękami i wyborami.

Największy strach nie zawsze jest widoczny. Czasem trzeba go odkryć.

Szczegółowe informacje na temat książki Oni wrócili

Wydawnictwo: Uroboros
EAN: 9788384495841
Autor: Marta Bijan
Rodzaj oprawy: Okładka broszurowa ze skrzydełkami
Wydanie: 1
Liczba stron: 320
Format: 145x210
Rok wydania: 2026
Data premiery: 2026-10-28
Podmiot odpowiedzialny: Grupa Wydawnicza Foksal Sp.z o.o.
Foksal 16
00-017 Warszawa
PL
e-mail: [email protected]

Podobne do Oni wrócili

Inne książki Marta Bijan

Oceny i recenzje książki Oni wrócili

Średnia ocen:
10.00 /10
Liczba ocen:
5
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

book matula 15/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Pani Marto, ja chciałam przeczytać książkę, a nie zerwać stosunki dyplomatyczne z własną piwnicą! Po paczce recenzenckiej od wydawnictwa Uroboros spodziewałam się mocnych wrażeń. Byłam gotowa na mrok, tajemnice i przyjemny dreszczyk. PRZYJEMNY. Tymczasem „Oni wrócili” zafundowali mi takiego kopa strachu, że teraz propozycję zejścia po coś do piwnicy traktuję jak osobistą zniewagę. Potrzebujecie słoika? Kupcie nowy. Coś tam stuka? Niech sobie stuka. Ja mam życie, plany i stanowczo zbyt wiele książek do przeczytania, żeby sprawdzać, co się tak urządziło na dole. Najbardziej podoba mi się w tym wszystkim moja początkowa pewność siebie. Człowiek bierze do ręki horror i myśli, że wie, na co się pisze. Trochę się przestraszy, trochę pozastanawia, później odłoży książkę i wróci do swoich spraw. Bardzo zabawne założenie, Aniu. Naprawdę urocze. Dostałam historię, przy której wyobraźnia ochoczo podjęła dodatkową pracę, a rozsądek najwyraźniej nie przeczytał umowy. To miała być literacka przygoda. Wyszła przygoda z własną odwagą, która w kluczowym momencie uznała, że jednak nie będzie przeszkadzać i wyszła. Autorka zabiera nas do odosobnionego domu pośród wzgórz należącego wcześniej do słynnego malarza. Obecnie mieszka tam pisarz tworzący przerażające baśnie dla dzieci, jego żona i kilkuletni syn. Mężczyzna usiłuje dokończyć ostatnią część swojego cyklu, ale przeszkadzają mu twórczy zastój, alkohol oraz niepokojące wizje. Jego żona pogrąża się w melancholii, a życie rodzinne coraz trudniej nazwać spokojnym. Przybycie młodej służącej daje nadzieję na zmianę, lecz wraz z nią pojawiają się kolejne napięcia i podejrzenia. Do tego dochodzi piwnica, o której najwyraźniej nikt nie ma ochoty swobodnie rozmawiać. Czyli zestaw okoliczności, przy którym ja nawet nie rozpakowałabym walizki. Taksówka może jeszcze nie odjechała. Ogromnie działa tutaj sposób opowiadania. Człowiek, który opowiada nam o swoim życiu, może bardzo chcieć, żebyśmy zobaczyli go w określonym świetle. Bohaterowie funkcjonują przy tym przede wszystkim jako pisarz, żona, syn czy służąca, bez zwyczajowego przedstawiania ich imionami. Ten zabieg pasuje do dziwnego oddalenia, które towarzyszy tej historii. Jesteśmy blisko domowników, a jednak trudno poczuć, że naprawdę ich znamy. „Oni wrócili” osadzono w uniwersum gry „Layers of Fear”, ale znajomość gry nie jest konieczna, żeby śledzić tę opowieść. Gracze mają dodatkową przyjemność rozpoznawania nawiązań. Pozostali mogą wejść prosto w rodzinne sekrety. Z wychodzeniem w dobrym stanie emocjonalnym nie składam żadnych obietnic. Chciałabym ustalić, komu wierzę, poukładać sobie wydarzenia i odzyskać choć odrobinę kontroli. Tymczasem w tej historii samo słuchanie czyjejś wersji zaczyna budzić podejrzliwość. Łapałam się na tym, że zamiast wygodnie poznawać fabułę, próbuję mentalnie pilnować wszystkich naraz. Proszę bardzo, przyszłam poczytać, dostałam bezpłatny etat ochrony w miejscu, z którego ochroniarz powinien uciec jako pierwszy. Dodatkowy klimat robi audiobook dostępny w Empik Go, który towarzyszył mi wtedy, gdy nie mogłam usiąść z papierową książką. A ta muzyka w tle? No kurka felek, ktoś tam chyba uznał, że czytelnik jest jeszcze zbyt spokojny i należy mu trochę podkręcić wyobraźnię! Dla mnie to wisienka na torcie tej mrocznej historii, choć podejrzewam, że ten tort podano przy stole, do którego rozsądny człowiek raczej by nie usiadł. Chciałam tylko posłuchać książki, a dostałam dodatkowe wyposażenie do własnych lęków. Dziękuję, naprawdę, moja wyobraźnia i bez tego świetnie sobie radzi. Muszę jednak uczciwie wspomnieć o lektorze. To było moje pierwsze spotkanie z jego interpretacją i choć mnie akurat do tej opowieści bardziej pasowałby inny głos, traktuję to wyłącznie jako kwestię gustu. Każdy z nas trochę inaczej „słyszy” książkę w głowie, a mój wewnętrzny dział obsady najwyraźniej miał własnego kandydata. Nie odbieram tym niczego pracy lektora ani samej historii. Książka jest genialna, a muzyczna oprawa audiobooka jeszcze dokłada do tego mroku. Całość to dla mnie prawdziwe crème de la crème grozy, nawet jeśli w kwestii głosu miałabym inną preferencję. Podoba mi się również, że pod grozą jest tu miejsce na żałobę, rodzinne napięcia i twórczą obsesję. To opowieść, w której pragnienie stworzenia czegoś wielkiego spotyka się z cierpieniem najbliższych, a przeszłość domu ciąży nad jego obecnymi mieszkańcami. Dla mnie właśnie takie połączenie ma największą siłę. Mogę bać się tego, co czai się za drzwiami, ale jednocześnie zastanawiać nad tym, co dzieje się między ludźmi siedzącymi przy jednym stole. Jak wiele można przeoczyć, skupiając całą uwagę na sobie? Kiedy ambicja przestaje napędzać, a zaczyna pochłaniać wszystko dookoła? I czy człowiek zawsze zauważa moment, w którym jego własna opowieść o sobie coraz mniej przypomina to, co widzą inni? Z tej książki biorę dla siebie przede wszystkim nieufność

Kasia P. 25/10/2026
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Tworzenie bywa dla wielu nie tka łatwą drogą jak postrzegają to inni. Za dziełem kryje się talent i siła jego urzeczywistnienia oraz wszystko to, o czym głośno się nie mówi lub nie dostrzega. Zapomina się też o jeszcze jednym, twórca jest aż lub tylko człowiekiem i by osiągnąć cel przekracza granicę, do jakiej nie powinien nigdy nawet się zbliżać… Sukces wymaga poświęcenia, a jeśli już się go poczuło raz, drugi, to czasem działa jak narkotyk. Wystarczy po raz kolejny zdobyć szczyt lub utrzymać się nad nim. Jednocześnie tak mało i tak dużo. Uznany autor dziecięcych baśni, wie o tym doskonale i stara się znowu pokazać, że wcześniejsze uznanie nie było niczym przypadkowym. Jednak jak tego dokonać, gdy słowa przelane na papier nie układają się w sensowną całość? Alkohol jedynie pogłębia problemy, ponure domiszcze na odludziu i narastającej małżeńskie kłopoty dodatkowo wzmagają frustrację, przeradzającą się w wybuchy gniewu. Tę posępną atmosferę rozjaśnia pojawienie się nowej służącej. Dziewczyna jest jak powiew świeżego powietrza, lecz jej obecność komplikuje i tak trudną codzienność. Mocniej widać mroczne cienie i zaczynają padać niewygodne pytania, od jakich coraz trudniej uciec. Jakie sekrety kryje piwnica? To miejsce przyciąga, ale unika się go. Podejrzenia zaczynają osaczać domowników, brak zaufania wzmaga wyobcowanie. Baśnie tworzone przez pana domu nabierają jeszcze bardziej mroku i ostrości, zdają się przenikać do codzienności. Czy uda się pokonać twórczą niemoc? Jaką cenę płaci się za tajemnice? Gotycki klimat niejedno ma oblicze, ale ta umiejscowiona w brytyjskich krajobrazach od razu nasuwa mroczne pejzaże, charakterystyczne i nie do pomylenia z żadnym innym. Duszna atmosfera, zdradziecki chłód podszyty jeszcze wszechobecną wilgocią i słońce wciąż przysłonięte zachmurzonym niebem. Na pierwszym planie postacie, których nie do końca potrafimy sklasyfikować, tak jakby tło rzucało na nie cień grozy. W takim entourage`u strach, wpierw nieokreślony, później nabierający kształtów, nie dziwi nikogo, co nie oznacza, iż nie zaskakuje swoją obecnością oraz intensywnością, narastającą i niczym mgła coraz mocniej spowijającą wszystko i wszystkich. W „Oni wrócili” widzimy i co istotniejsze czujemy to od pierwszych stron po ostatnie. Napięcie narasta, a strach przybiera coraz to nowe kształty, zaciera się granica pomiędzy tym, co rzeczywiste i tym, co jedynie podsuwa wyobraźnia, a może to nie ona? Coś się dzieje, ale zmysły bohaterów i czytelników nie do końca potrafią zdefiniować co, ta niepewność nakręca spiralę zagrożenia, jakie zdaje się być nierealne, lecz przenika przez skórę i nie da się go wyrzucić z myśli. Marta Bijan po mistrzowsku oddała również zacieranie się granicy pomiędzy twórczym zatraceniu się i rodzącym się obłędzie. Nieubłagana sieć podejrzliwości, kłamstwa, niedopowiedzenia, oskarżeń zaczyna oplatać miejsce, jakie z definicji powinno dawać bezpieczeństwo, a staje się zamiast domem klatką. „Oni wrócili” to studium szaleństwa, które odbywa się za zamkniętymi drzwiami, chociaż też na oczach innych, czy z ich przyzwoleniem? Autorka porusza się po meandrach ludzkiej psychiki, zagłębiając się w jej najodleglejsze zakątki i jednocześnie opierając się na podstawowych potrzebach człowieka. Wyłaniający się obraz okazuje się być zupełnie inny niż początkowo wydawał się, a to, co widzimy na końcu pokazuje przerażającą prawdę, chociaż czy tak do końca niespodziewaną dla wszystkich wokół?

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.