Cymanowski chłód
Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda
Książka
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Cymanowski chłód
Śnieg zasypie. Nikt się nie dowie...
Końcówka 2018 roku. Pensjonat prowadzony przez Jerzego Zawiślaka i jego wybrankę przygotowuje się do zimowego sezonu, który powinien dać trochę wytchnienia i pozwolić na spokojne przygotowanie ich ślubu. Okoliczne lasy zastygają w mroźnym letargu, jezioro skuwa lód, ziemia jest skryta pod śnieżnym całunem. Ale chłód panuje tylko na zewnątrz. Niektórzy mieszkańcy i goście pensjonatu „Cymanowski Młyn” skrywają sekrety, które miały nigdy nie wyjść na jaw, a które z każdą chwilą są coraz bliżej odkrycia…
Kim tak naprawdę jest Anna? Kogo obawia się Kostuch? Czy Formellowie dotrzymają złożonej przez Jakuba obietnicy? I w jaki sposób dziecku Moniki i Macieja może zagrozić tajemnica starego naszyjnika z szafirem?
Szczegółowe informacje na temat książki Cymanowski chłód
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| EAN: | 9788384303733 |
| Autor: | Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 135x210 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-07-01 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o. Tadeusza Borowskiego, 2 lok. 24 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Cymanowski chłód
Inne książki Magdalena Witkiewicz, Stefan Darda
Inne książki z kategorii Kryminał
Oceny i recenzje książki Cymanowski chłód
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Nigdy to wbrew pozorom nie nieskończoność, zwłaszcza jeśli chodzi o liczenie, że jakieś zdarzenie nie wyjdzie na jaw. To jedynie kwestia czasu, bywa, że wcale nie jest to długi okres. Niektóre tajemnice mają krótki termin niewiedzy… Niejedne sekrety ukryte są w lasach, bagnach, ale przede wszystkim w ludzkich umysłach. Nigdzie nie są bezpieczne, chociaż wielu liczy, iż są doskonale chronione. Pensjonat „Cymanowski Młyn” jest miejsce, które było świadkiem co najmniej niepokojących zdarzeń, lecz to, co się w nim dzieje zostaje w nim, czy na zawsze? Tego ostatniego pilnują już najbardziej zainteresowane osoby, niekiedy otrzymując nieoczekiwaną pomoc. Jednak zło pozostaje złem, czy da się uciec od konsekwencji jego zaistnienia? Spokój w tej okolicy bywa zwodnicze, otacza je atmosfera niedopowiedzeń, złożonych obietnic i czynów, jakie powracają nocami w postaci mar równie realnych jak ludzie na jawie. Pewne obawy mają silne korzenie, co wyjdzie na światło dzienne gdy grunt okaże się podatny? Podobno śnieg potrafi zatrzeć ślady, pytanie czy wszystkie? Groza niekiedy ma znajome oblicze, ale nie zawsze ludzkie. Pewne miejsca zdają się mieć w sobie jakiś cień nawet w najbardziej słoneczne dni. Zło tworzy niejedną iluzję, wielu bierze ją za prawdę. A jeśli wszystko to spotyka się w jednej książce? W takim przypadku ciarki zaczynają przechodzić po skórze, lecz trudno oderwać się od lektury, bo ciemniejsza strona ludzi i natury intryguje i nie pozwala łatwo oderwać się od lektury. Duet pisarski Magdaleny Witkiewicz i Stefana Dardy wie jak przyciągnąć uwagę czytelnika i co trudniejsze utrzymać ją do samego finału. Kiedy w drugiej części dylogii chemia z poprzedniego tomu jest jeszcze większa to już czas na głośne brawa, chociaż w przypadku obu tomów to cisza i szepty są ogromną siłą opowiadanych historii. Każda z nich to wątki, jakie z osobna są osobną opowieścią o mroku, nadziei, czasem złudnej, dobru, mającym za fundament swoje przeciwieństwo. W sumie tworzą szaradę, gdzie niepokojąco przeplata się przeszłość z teraźniejszością, prawda z kłamstwem, sen, często przypomina koszmar, ale i stanowi kierunkowskaz na jawie. Bohaterowie i otaczająca ich przyroda tworzą związek, wydający się raz pasożytniczą relacją, a innym razem swoistą symbiozą, która utrzymuje rzeczywistość w ogólnie przyjętych ramach. Autorzy plastycznie oddają kolejne sceny, jakie są czymś więcej niż opisami, to gotowe kadry jakie wyświetlają się czytającym przed oczami. Widzimy mrok, czujemy chłód, mamy wrażenie, że granica oddzielająca świat realny od ponadnaturalnego rozmywa się lub raczej rozpływa się jak mgła na bagnach. „Cymanowski chłód” nie jest tylko finałem czy też dopełnieniem „Cymanowskiego Młyna”. To intrygujący ciąg dalszy, hipnotyczny, wielowymiarowy, sięgający głębiej i dalej za nieprzekraczalną wydawałoby się linię, gdzie zło i dobro zdają się być awersem i rewersem tej samej monety czyli natury, ludzkiej i tej pierwotnej, ukrytej w przyrodzie oraz miejscach.
Mamy to! Oto drugi tom udanego duetu pisarskiego Magdaleny Witkiewicz i Stefana Dardy. Do Cymanowskiego Młyna wracamy zimą, gdy jezioro zamarza, lasy pokrywa gęsty śnieg, a pensjonat Jerzego Zawiślaka przygotowuje się do kolejnego sezonu. Z pozoru to czas spokoju. Jerzy planuje ślub z Anną, Adam układa sobie życie u boku Karoliny, a Monika i Maciej wciąż pozostają związani z tym miejscem. W Cymanach sielanka nie trwa jednak długo, zwłaszcza gdy każdy z bohaterów dźwiga bagaż niedokończonych spraw, a skrywane tajemnice zaczynają domagać się światła dziennego. Wracamy do naszych bohaterów i ich demonów. Historia ponownie skupia się na postaciach, których losy splatają się w odciętym od świata pensjonacie. Dobrze znany wam Jerzy Zawiślak, właściciel Młyna, którego życie po dramatycznych wydarzeniach zaczyna wreszcie wychodzić na prostą. Porządek burzy jednak niepokojące odkrycie – Jerzy dostrzega w narzeczonej, Annie, uderzające podobieństwo do… no, to już zostawiam dla was. Adam Kostuch, mężczyzna z trudną przeszłością, który próbuje zacząć od nowa u boku Karoliny i wiąże plany z pensjonatem. Monika i Maciej, mimo traumy z poprzedniego pobytu, ponownie wracają do Cymanowa, niosąc ze sobą własne niepokoje. Ilona Formellowa, nowa postać, szukająca odosobnienia i ucieczki od problemów. Trafia jednak w miejsce, gdzie o spokój jest najtrudniej. Według mnie największym atutem powieści jest jej wielowarstwowość. Tak jak w pierwszym tomie, tak i tutaj autorzy zręcznie połączyli prozę obyczajową, kryminał, subtelny romans oraz zjawiska paranormalne. Zwyczajne ludzkie dylematy miłość, zazdrość, poczucie winy i konsekwencję dawnych decyzji przeplatają się tu z duchami, niewyjaśnionymi zdarzeniami i lokalnymi legendami. No i te mroczne Kaszuby. Chcesz tam jechać, zastanawiasz się, co ty zrobiłbyś na ich miejscu, sam analizujesz całą tę sytuację. Pytania mnożą się z każdym rozdziałem: Kim naprawdę jest Anna? Czego obawia się Kostuch? Co kryje obietnica złożona przez Formellów i jaki związek z dzieckiem Moniki i Macieja ma stary naszyjnik z szafirem? Współpraca autorów daje doskonały balans Magdalena Witkiewicz wnosi głębię emocjonalną i psychologię relacji, podczas gdy Stefan Darda dba o mroczny, gęsty klimat i napięcie, które nie pozwala odłożyć książki. Polecam z całego serca sięgnąć po książki autorów, jak „Dom na Wyrębach”, które dla mnie są fundamentem grozy, jak i po „Córka generała”. Jakie byście nie wzięli, będzie to strzał w dziesiątkę. Wskazówka dla czytelników, bo „Cymanowski Chłód” najlepiej sięgnąć po znajomości pierwszego tomu „Cymanowskiego Młyna”. Jako bezpośrednia kontynuacja powieść mocno opiera się na konsekwencjach wcześniejszych wydarzeń; bez tej wiedzy łatwo stracić emocjonalny ciężar wielu relacji. To przejmująca opowieść o próbie rozpoczęcia życia na nowo i o miejscach, które pamiętają więcej, niż powinny. Przypomina, że czasami najgroźniejszy chłód nie nadciąga z zimowego lasu, lecz z wnętrza nas samych.