Metafizyczny harem. Kobiety Witkacego Małgorzata Czyńska Książka
| Wydawnictwo: | Znak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 144x205mm |
| Rok wydania: | 2016 |
Podobne do Metafizyczny harem. Kobiety Witkacego
O książce Metafizyczny harem. Kobiety Witkacego
Szalał za nimi z wzajemnością. Sprawiały, że był pijany szczęściem, albo staczał się na dno rozpaczy. Arystokratki i służące, podlotki i poważne matrony, aktorki i doktorowe. Demoniczne. Znane dziś z kart powieści, portretów, fotografii i… listów do Żony. Witkacy - wysoki, przystojny z błyskiem w oku. Artysta. Nie był monogamistą, nie był wierny, nie obiecywał miłości po grobową deskę. Nie rozumiał słowa „zdrada”. Braterstwo dusz cenił na równi z rozkoszami cielesnymi. Jadwiga, jego Żona - złotooka, rudowłosa, o zmysłowych ustach. Ich małżeństwo trwało szesnaście burzliwych lat, dzieliły ich setki kilometrów, ale wiedzieli o sobie wszystko. Pisał do niej: „Ty jednak jesteś jedyna i na to nie ma rady. Wszystkie baby możliwe są niczym wobec Ciebie.” Małgorzata Czyńska (ur. 1975) historyk sztuki, kuratorka wystaw, dziennikarka. Autorka tekstów o sztuce, historii mody i dizajnu, wywiadów z artystami oraz dwóch książek Najpiękniejsze. Kobiety z obrazów i Kobro. Skok w przestrzeń.Szczegółowe informacje na temat książki Metafizyczny harem. Kobiety Witkacego
| Wydawnictwo: | Znak |
| EAN: | 9788324043088 |
| Autor: | Małgorzata Czyńska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 144x205mm |
| Rok wydania: | 2016 |
| Data premiery: | 2016-08-24 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Małgorzata Czyńska
Oceny i recenzje książki Metafizyczny harem. Kobiety Witkacego
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Kobiety... A tych nie było mało... Stanisław "lubi lniane blondynki i rudowłose". Ponadto co lubi, nie wzgardza też innymi. Romans z Ireną Solską, dużo starszą od siebie aktorką, której nie poślubił tylko ze względu na sprzeciw rodziców. Za żonę bierze sobie trzydziestoletnią Jadwigę Unrużankę, pannę wychowaną w domu Kossaków, ale bez posagu. To jednak Stanisława nie zajmuje wcale. Staś nie chce mieć dzieci, a Nina jest w ciąży. Oczywiście - "skrobanka". Stasia fascynuje ten zabieg. Pisze do żony: "Może Cię właśnie rżną i skrobią w tej chwili. Mój Boże - co bym dał, aby to widzieć!!!" Zabieg wykonany był bardzo późno, Nina widziała ciałko swojego syna. To jednak nie koniec nieszczęścia i ofiar Witkacowej miłości. Młodziutka Jadwiga Janczewska. Staś oskarżył ją o romans z Karolem Szymanowskim i postanowił zostawić. Zrozpaczona dziewczyna pojechała do Doliny Kościeliskiej i tam zastrzeliła się z browninga. Sekcja Jadwigi wykazała, że była w ciąży. I tak były kolejne, a po nich następne kobiety. O swoich miłościach Stanisław na bieżąco informował żonę. "Co robić, że Inka Turowska coraz więcej mi się podoba i boję się, że się zakocham i zrobię jakieś głupstwo." "Ach, Nineczko, jak ciężko jest żyć poligamicznemu erotomanowi, to nie wiesz. ""[Stach[urska] coraz mniej tego, mimo że psychicznie b. ją uznaję." Oto cały Witkacy prywatnie. Więcej szczegółów z mocno barwnego życia w lekturze. Oczywiście polecam!
Kobiety... A tych nie było mało... Stanisław "lubi lniane blondynki i rudowłose". Ponadto co lubi, nie wzgardza też innymi. Romans z Ireną Solską, dużo starszą od siebie aktorką, której nie poślubił tylko ze względu na sprzeciw rodziców. Za żonę bierze sobie trzydziestoletnią Jadwigę Unrużankę, pannę wychowaną w domu Kossaków, ale bez posagu. To jednak Stanisława nie zajmuje wcale. Staś nie chce mieć dzieci, a Nina jest w ciąży. Oczywiście - "skrobanka". Stasia fascynuje ten zabieg. Pisze do żony: "Może Cię właśnie rżną i skrobią w tej chwili. Mój Boże - co bym dał, aby to widzieć!!!" Zabieg wykonany był bardzo późno, Nina widziała ciałko swojego syna. To jednak nie koniec nieszczęścia i ofiar Witkacowej miłości. Młodziutka Jadwiga Janczewska. Staś oskarżył ją o romans z Karolem Szymanowskim i postanowił zostawić. Zrozpaczona dziewczyna pojechała do Doliny Kościeliskiej i tam zastrzeliła się z browninga. Sekcja Jadwigi wykazała, że była w ciąży. I tak były kolejne, a po nich następne kobiety. O swoich miłościach Stanisław na bieżąco informował żonę. "Co robić, że Inka Turowska coraz więcej mi się podoba i boję się, że się zakocham i zrobię jakieś głupstwo." "Ach, Nineczko, jak ciężko jest żyć poligamicznemu erotomanowi, to nie wiesz. ""[Stach[urska] coraz mniej tego, mimo że psychicznie b. ją uznaję." Oto cały Witkacy prywatnie. Więcej szczegółów z mocno barwnego życia w lekturze. Oczywiście polecam!