Życie Pi Yann Martel Książka
| Wydawnictwo: | Albatros |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 14.5x20.5cm |
Podobne do Życie Pi
O książce Życie Pi
Szesnastoletni Hindus Piscine Molitor Patel, znany jako Pi, syn właściciela zoo, z własnego wyboru wyznawca trzech religii (hinduizmu, chrześcijaństwa i islamu), dryfuje jako rozbitek w szalupie ratunkowej po oceanie. Za towarzyszy podróży ma jedynie ocalałe z katastrofy morskiej zwierzęta: zebrę ze złamaną nogą, orangutana, hienę i potężnego tygrysa bengalskiego, nazwanego Richardem Parkerem. W prawdziwym życiu, na dodatek w sytuacji bez wyjścia, pokojowa koegzystencja całej piątki nie byłaby możliwa. W zwariowanej baśni Martela wszystko może się wydarzyć: ktoś zostanie zjedzony, ktoś inny przetrwa 227 dni na morzu – dzięki własnej pomysłowości, silnej woli przetrwania, przyjaźni i wierze w Boga. Jest jeszcze druga wersja historii Patela – bardziej prawdopodobna i bardziej przerażająca. Na potwierdzenie żadnej z tych opowieści nie ma jednak dowodów...Szczegółowe informacje na temat książki Życie Pi
| Wydawnictwo: | Albatros |
| EAN: | 9788376599281 |
| Autor: | Yann Martel |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 400 |
| Format: | 14.5x20.5cm |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o Hlonda 2a/25 02-972 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Yann Martel
Inne książki z kategorii Literatura religijna
Oceny i recenzje książki Życie Pi
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Życie Pi jest książką, którą koniecznie chciałam, którą wręcz musiałam przeczytać. Naczytałam się na jej temat tyle, że myślę, że na podstawie samych recenzji mogłabym z wielką dokładnością przedstawić fabułę. Jednak fabuła i recenzje to jedno, a książka i emocje, jakie udało jej się we mnie wywołać, to już coś zupełnie innego. Bo takiego zakończenia i pytań, jakie ono we mnie pozostawiło, na pewno się nie spodziewałam.
Na okładce tej książki widzimy ocean pełen rekinów, żółwi wodnych, koryfen, latających ryb i mnóstwa innych stworzeń. Jest to więc obszar rozległy, niebezpieczny, ale także bogaty i piękny. Na nim, swobodnie unosi się biała szalupa ratunkowa, której pasażerami są: leżący w pozycji embrionalnej człowiek i rozłożony wygodnie, zajmujący zdecydowanie więcej miejsca tygrys.
Pi Patel mieszka wraz z rodziną w zoo prowadzonym przez jego ojca. Oprócz obserwacji świata zwierząt, spędza czas na modlitwie i zagłębianiu swej wiary. Tym, co czyni chłopca niezwykłym, jest fakt, że jest on wyznawcą aż trzech religii. Jak sam mówi, z każdej z nich bierze to, co najpiękniejsze. Tak więc jest jednocześnie hindusem, muzułmaninem i chrześcijaninem.
Wielowymiarowa, mądra, z zaskakującym zakończeniem. Czego chcieć więcej? http://www.pozycjeobowiazkowe.pl/2017/09/jak-spedzic-227-dni-w-szalupie-z.html
Wielowymiarowa, mądra, z zaskakującym zakończeniem. Czego chcieć więcej? http://www.pozycjeobowiazkowe.pl/2017/09/jak-spedzic-227-dni-w-szalupie-z.html
Pi Patel mieszka wraz z rodziną w zoo prowadzonym przez jego ojca. Oprócz obserwacji świata zwierząt, spędza czas na modlitwie i zagłębianiu swej wiary. Tym, co czyni chłopca niezwykłym, jest fakt, że jest on wyznawcą aż trzech religii. Jak sam mówi, z każdej z nich bierze to, co najpiękniejsze. Tak więc jest jednocześnie hindusem, muzułmaninem i chrześcijaninem.
Na okładce tej książki widzimy ocean pełen rekinów, żółwi wodnych, koryfen, latających ryb i mnóstwa innych stworzeń. Jest to więc obszar rozległy, niebezpieczny, ale także bogaty i piękny. Na nim, swobodnie unosi się biała szalupa ratunkowa, której pasażerami są: leżący w pozycji embrionalnej człowiek i rozłożony wygodnie, zajmujący zdecydowanie więcej miejsca tygrys.
Życie Pi jest książką, którą koniecznie chciałam, którą wręcz musiałam przeczytać. Naczytałam się na jej temat tyle, że myślę, że na podstawie samych recenzji mogłabym z wielką dokładnością przedstawić fabułę. Jednak fabuła i recenzje to jedno, a książka i emocje, jakie udało jej się we mnie wywołać, to już coś zupełnie innego. Bo takiego zakończenia i pytań, jakie ono we mnie pozostawiło, na pewno się nie spodziewałam.