PS Zjeżdżaj Lauren Connolly Książka
| Wydawnictwo: | Uniesienia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 472 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce PS Zjeżdżaj
OSIEM LISTÓW Z TAMTEGO ŚWIATA. JEDNA SZANSA NA MIŁOŚĆ.Testament Josha nie pozostawia wątpliwości: jego siostra Maddie ma rozsypać jego prochy w ośmiu miejscach, do których nie udało mu się dotrzeć za życia, i w każdym z nich przeczytać napisany przez niego przed śmiercią list. Mimo że Maddie nie lubi podróżować, postanawia spełnić wolę brata jak najszybciej. Tylko czy Josh musiał zaangażować w tę misję także Dominica?
Jasne, Dom był jego najlepszym przyjacielem, prawdopodobnie jedyną osobą, która będzie tęsknić za nim (prawie) tak samo jak Maddie. Ale był też irytującym facetem, który kilka lat wcześniej złamał Maddie serce. Josh doskonale wiedział, że ta rana nigdy się nie zagoiła.
Maddie i Dom muszą współpracować, jeśli chcą spełnić ostatnią wolę Josha. Bolesna przeszłość i tragiczna teraźniejszość każą Maddie zadać sobie pytanie, czy ma jeszcze szansę na szczęśliwą przyszłość.
Wzruszająca, a jednocześnie zabawna historia o stracie, miłości, namiętności i drugich szansach.
„Ta powieść wywołuje łzy, śmiech i wszystko, co pomiędzy” – Jo Segura, autorka bestsellerowych romansów
Lauren Connolly – wielokrotnie nagradzana autorka współczesnych i paranormalnych romansów. Mieszkała w górach, nad jeziorami i w… wyimaginowanych światach. Nie potrafi usiedzieć zbyt długo w jednym miejscu, ale gdziekolwiek by była, będzie tam też pies uważający się za trolla, dwa koty na kanapie i półki pełne książek napisanych przez jej ukochanych autorów.
Akurat w momencie, gdy myślę, że udało mi się wykonać tajną misję i mogę z czystym sumieniem wrócić do tłumu żałobników, drzwi schowka otwierają się.
Piszczę zaskoczona i odchylam się do tyłu, co okazuje się błędem, bo ląduję tyłkiem na pustej połowie kartonu. Pokrywa się zapada, a mnie pochłania pudło. Składam się jak scyzoryk, laptop wbija mi się w pierś, a nogi w rajstopach wystrzeliwują w górę.
Nie sądziłam, że ten dzień może się stać jeszcze bardziej kijowy – a jednak.
– O cholera, Maddie – rozlega się znajomy głos. – W porządku?
Nie, ani trochę. Lista powodów, dla których nic nie jest „w porządku”, nie ma końca.
Po pierwsze: mój brat, osoba, którą kocham – kochałam – najbardziej na świecie, nie żyje. Zmarł zaledwie trzy miesiące przed swoimi trzydziestymi urodzinami.
A w tej konkretnej chwili nie czuję się w porządku przede wszystkim dlatego, że o samopoczucie pyta mnie facet, który roztrzaskał moje serce w drobny mak.
Dominic Perry.
Najlepszy przyjaciel Josha. I człowiek, którego miałam zamiar unikać przez resztę życia. Ale to trudne, gdy podchodzi do mnie i wyciąga ręce, by wybawić mnie z tekturowej opresji. Oczywiście musi przy tym wyglądać jak książę z bajki.
Szczegółowe informacje na temat książki PS Zjeżdżaj
| Wydawnictwo: | Uniesienia |
| EAN: | 9788383990439 |
| Autor: | Lauren Connolly |
| Tłumaczenie: | Grażyna Woźniak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 472 |
| Format: | 135x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-20 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | angielski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Otwarte Sp. z o.o. Smolki 5 lok. 302 30-513 Kraków e-mail: [email protected] |
Podobne do PS Zjeżdżaj
Inne książki z kategorii Romans
Oceny i recenzje książki PS Zjeżdżaj
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Najbardziej poruszają nas ci, przy których przestajemy udawać.” „Niektórych ludzi spotyka się dokładnie wtedy, gdy najbardziej się ich potrzebuje.” „Może najważniejsze w zatrzymywaniu ludzi przy sobie jest wiedzieć, kto naprawdę zasługuje na to, żeby go zatrzymać.” On był w mojej głowie tym czego nienawidziłam, ale serce nadal go kochało. Madleine Sanderson może podzielić swoje życie na dwa kluczowe etapy- przed śmiercią brata i po niej. Albo zastosować inny filtr - przed pamiętnym latem i lata później. Nastoletnia miłość potrafi wejść pod skórę naprawdę głęboko- Dominic Perry zna Maddie od zawsze - była bowiem siostrą jego najlepszego przyjaciela Josha i częścią rodziny. A potem po jednej nocy spędzonej z dziewczyną oświadczył się Rosaline - tej, która bez kłopotu dostawała to o czym jej rówieśniczki mogły tylko pomarzyć. Wymarzony facet również był na tej liście. A jednak teraz po odejściu Josha para byłych kochanków otrzymuje ważne zadanie- mianowicie wypełnienie ostatniej woli ich wspólnego bliskiego. W ramach tej specjalnej misji odwiedzają osiem stanów do których chłopak nie zdążył dotrzeć i rozsypać jego prochy przy okazji robiąc to czego on nie zdążył doświadczyć. Szybko okazuje się, że dla żadnego z nich sytuacja nie jest wcale prosta , a dawne rany jeszcze nie do końca się zabliźniły- a może właściwie nigdy tak się nie stało? Sarkazm Maddie i kontrola - to mechanizmy obrony przed uczuciem. A jednak z czasem maski zaczynają pękać. Czy oboje pozwolą sobie na prawdziwą miłość? A może Josh widział więcej niż mówił? Ta historia boli cicho, ale trafia dokładnie tam, gdzie powinna. PS. Zjeżdżaj to opowieść o żałobie, niespełnionej miłości i o tym, że czasem człowiek całe lata uczy się mówić o swoich uczuciach naprawdę szczerze. Autorka pokazuje, jak ogromny wpływ na nasze życie mają niewypowiedziane słowa, poczucie winy i strach przed kolejną stratą. Podróż przez osiem stanów staje się czymś znacznie większym niż tylko spełnieniem ostatniej woli Josha. To droga przez wspomnienia, niedopowiedzenia i emocje, które Maddie i Dominic przez lata próbowali zakopać jak najgłębiej. Każdy kolejny przystanek obnaża ich coraz bardziej, zmuszając do konfrontacji z tym, kim byli kiedyś i kim stali się po tragedii. Najbardziej poruszyło mnie to, jak autorka przedstawiła relację głównych bohaterów — pełną bólu, napięcia, żalu, ale jednocześnie czułości ukrytej między drobnymi gestami i ciętymi dialogami. Maddie jest bohaterką, którą łatwo zrozumieć. Jej sarkazm, upór i potrzeba kontrolowania wszystkiego nie wynikają ze złośliwości, lecz z lęku przed kolejnym cierpieniem. Dominic natomiast nie jest idealny i właśnie dlatego wypada tak autentycznie. Oboje są pogubieni, poranieni i momentami zwyczajnie zmęczeni własnymi emocjami. Ogromnym atutem książki jest klimat drogi — trochę melancholijny, momentami nostalgiczny, ale przeplatany również humorem i lekkością. Dzięki temu historia nie przytłacza, mimo że dotyka naprawdę trudnych tematów. Lauren Connolly świetnie pokazuje, że miłość nie zawsze przychodzi w odpowiednim momencie i czasem trzeba wszystko stracić, żeby zrozumieć, co było najważniejsze. To opowieść o drugich szansach, o godzeniu się z przeszłością i o ludziach, którzy zostawiają po sobie ślad nawet wtedy, gdy już ich nie ma. Josh, choć fizycznie nieobecny, jest sercem całej tej historii — mam wrażenie, że widział więcej, niż ktokolwiek przypuszczał, i do samego końca próbował połączyć dwie osoby, które od dawna należały do siebie bardziej, niż chciały przyznać. Jedynym elementem , którego mi brakowało była perspektywa mężczyzny - chciałabym zrozumieć jego wybory. „PS. Zjeżdżaj” zostawia po sobie emocjonalny chaos, wzruszenie i tę charakterystyczną tęsknotę za bohaterami po skończeniu ostatniej strony. To historia, która przypomina, że czasem największą odwagą nie jest walka o miłość — ale pozwolenie sobie, by znów ją poczuć.