Niania z piekła rodem
Karina Majsterek
Książka
| Wydawnictwo: | Novae Res |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 490 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Niania z piekła rodem
Uważaj na idealnych mężczyzn – to właśnie oni zamienią twoje życie w piekło
Poukładane życie miliardera Dextera Moore’a wywraca się do góry nogami, gdy na progu jego domu pojawia się kobieta z niemowlęciem na rękach – jego córką, o której istnieniu nie miał pojęcia.
Dexter musi błyskawicznie odnaleźć się w nowej rzeczywistości, a to wcale nie jest proste. Chaos związany z pojawieniem się dziecka odbija się zarówno na jego domu, jak i na pracy. Widząc, że jego przyjaciel traci grunt pod nogami, Riccardo Marchetti poleca mu swoją zaufaną nianię.
Gdy przed drzwiami Dextera staje różowowłosa kobieta wyglądająca na nastolatkę, mężczyzna jest skonsternowany. Szybko jednak przekonuje się, że niania doskonale zna się na tym, co robi, dzięki czemu nie podejrzewa, że wpuszcza do swojej rezydencji zaprzysięgłego wroga…
Waverly Woods ma zamiar wykorzystać tę okazję, by zemścić się na człowieku, który zrujnował jej życie. Nie spodziewa się jednak, jak trudne będzie to wyzwanie.
W obecności mężczyzny, którego powinna nienawidzić, budzą się w niej nieoczekiwane emocje. Takie, które rozpalają zmysły i takie, które mogą pogrzebać jej misternie zaplanowaną wendettę…
Szczegółowe informacje na temat książki Niania z piekła rodem
| Wydawnictwo: | Novae Res |
| EAN: | 9788384235010 |
| Autor: | Karina Majsterek |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 490 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-20 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Grupa Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością (dawniej: Zaczytani spółka z ograniczoną odpowiedzialnością sp.k.) Świętojańska 9/4 81-368 Gdynia PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Niania z piekła rodem
Inne książki Karina Majsterek
Inne książki z kategorii Romans
Oceny i recenzje książki Niania z piekła rodem
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Nie miała pojęcia kiedy zaczęło jej na tym mężczyźnie zależeć. W której chwili zatraciła poczucie rzeczywistości, a zaczęła żyć czymś, co było jedynie ułudą. Miała ochotę zacisnąć mocno powieki, pod którymi powoli zbierała się wilgoć. Zaczerpnęła tchu, czując, jak się rozpada. Spada w otchłań i się topi. Oblizał delikatnie wargi, po czym połączył ich usta w pocałunku - rozpaczliwym, żałosnym i tak bardzo potrzebnym. Przesyconym paniką, namiętnością i prawdą. Wyrażał wszystko, co chcieli sobie przekazać bez słów. Bolesne uczucie, które rozpierało ich serca, mimo iż wcale go nie chcieli. I żadne z nich się go nie spodziewało. Smakowali siebie nawzajem, jakby był to ostatni posiłek, który mieli skosztować. Z rozpaczą i potrzebą zatracali się w sobie, zupełnie jakby świat zewnętrzny przestał istnieć. „Nie każda niania przychodzi do domu tylko po to, żeby zaopiekować się dziećmi. Czasem przynosi ze sobą znacznie więcej, niż ktokolwiek mógłby się spodziewać.” I nie, nie zakochałem się. Miał już te słowa na końcu języka, lecz zamilkł. Nie przeszły mu one przez gardło. Ale przecież nie mógłby się zakochać w tej małej, wrednej... W kobiecie, która ciągle robiła mu na złość" Vaverley Woods kochała swoją dobrze platną posadę w Moore Lab- firmie zajmującej się cyberbezpieczenśtwem, była to nie tylko pasja , lecz również furtka do tego by zaopiekować się młodszym bratem- Matthew. Niestety jedna decyzja, jeden błąd nie będący zresztą jej winą sprawił, że wszystkie plany i marzenia panny Woods rozpadły się niczym domek z kart a ona sama zaczęła żyć chęcią zemsty na byłym przełożonym. Tymczasem bogaty i wpływowy biznesmen niespodziewanie musi zająć się swoją malutką córeczką - Zoe. I właśnie wówczas drogi tych dwojga się przecinają zaś przeznaczenie zdaje się drwić zarówno z Dexa jak i z opiekunki jego dziecka, która niespodziewanie odkrywa ,że znienawidzona osoba jest zupełnie inna niż sądziła. Czy relacja , która wydawała się niemal od początku skazana na porażkę może się okazać czymś czego oboje potrzebowali , by odnaleźć miłość i spełnić marzenia? Nie czytałam innych książek autorki i bardzo tego żałuję ,ponieważ pióro Pani Kariny ma w sobie coś magicznego i wciąga bez rezzty. Nianię z piekła rodem po prostu pochłonęłam , chociaż muszę przyznać, że bardzo długo miałam problem z główną bohaterką. Oczywiście rozumiałam jej żal i niechęć względem Dextera, ale to, co dziewczyna fundowała mu w trakcie osobistej wendetty o której zresztą on sam nie miał pojęcia mocno mnie denerwowała. Po prostu dla mnie było to przekroczenie granic, choć przyznam ,że interakcje pary zawsze mnie ciekawily. Polubiłam również przyjaciół milionera i łączącą ich relację, a także to,że autorka nie bała się podejmować trudnych tematów czy grać na emocjach. Niania z piekła rodem” to historia, która początkowo potrafi nieźle zirytować, później jednak coraz mocniej wciąga, by na końcu zostawić czytelnika z emocjami, których zdecydowanie się nie spodziewałam. Choć Vaverley momentami naprawdę wystawiała moją cierpliwość na próbę, z czasem zaczęłam dostrzegać w niej coś więcej niż tylko kobietę owładniętą chęcią zemsty. A relacja jej i Dextera? Zdecydowanie jest jednym z tych elementów, które sprawiają, że trudno odłożyć książkę. Podobało mi się, że za pozornie lekką historią kryje się znacznie więcej — trudne emocje, krzywda, potrzeba sprawiedliwości, rodzinne relacje, a przede wszystkim dwoje ludzi, którzy muszą zmierzyć się nie tylko z tym, co wydarzyło się w przeszłości, ale również z uczuciami, których absolutnie nie planowali. A zakończenie… tutaj Karina Majsterek zdecydowanie nie bierze jeńców. Kiedy wydaje się, że wszystko zaczyna układać się na właściwym miejscu, autorka funduje czytelnikowi prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Ostatnie strony dosłownie wbiły mnie w fotel i sprawiły, że przez chwilę po prostu siedziałam z książką w dłoniach, próbując poukładać sobie w głowie to, co właśnie przeczytałam. I chyba właśnie za takie historie lubię sięgać po romanse — za bohaterów, którzy potrafią zirytować, za relacje, którym kibicuje się mimo wszystko, za emocje, które zostają z nami jeszcze długo po zamknięciu książki i za zakończenia, po których można tylko powiedzieć: „No dobrze, tego się kompletnie nie spodziewałam”. Gorąco polecam.