Syreny z Tytana Kurt Vonnegut Książka
| Wydawnictwo: | Albatros |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 360 |
| Format: | 130x200mm |
| Rok wydania: | 2013 |
Podobne do Syreny z Tytana
O książce Syreny z Tytana
Kiedy Winston Niles Rumfoord wlatuje statkiem kosmicznym do chronosynklastycznego tunelu, zamienia się w czystą energię i materializuje się jedynie wtedy, kiedy zetknie się z Ziemią lub jakąś inną planetą. W związku z tym do domu w Newport, na Rhode Island dociera co pięćdziesiąt dziewięć dni i tylko na godzinę. Jedyna pociecha z tego taka, że wie wszystko co kiedykolwiek się wydarzyło i co jeszcze się wydarzy. Dowiaduje się na przykład, że jego żona leci na Marsa, aby się związać się z Malachim Constantem, najbogatszym mężczyzną na świecie. Ponadto wie, ze na Tytanie - jednym z księżyców Saturna - znajduje się obcy z planety Tralfamadore, który od 200 tysięcy lat czeka na zapasową część do swojego statku kosmicznego. Zaprzyjaźnia się z nim i na Marsie tworzą państwo złożone z porwanych Ziemian, wśród których znajduje się również wspomniany Malachi Constant i była żona Winstona.Szczegółowe informacje na temat książki Syreny z Tytana
| Wydawnictwo: | Albatros |
| EAN: | 9788376598536 |
| Autor: | Kurt Vonnegut |
| Tłumaczenie: | Jolanta Kozak |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 360 |
| Format: | 130x200mm |
| Rok wydania: | 2013 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Albatros Sp. z o.o Hlonda 2a/25 02-972 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Kurt Vonnegut
Oceny i recenzje książki Syreny z Tytana
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Bardzo podoba mi się fantastyka lat 50. rodem z USA - śmieszna i tragiczna, opozycyjna do huraoptymistycznego kosmicznego socjalizmu. Gdzie mieliśmy międzyplanetarny internacjonalizm z kagankiem oświaty niesionym obcym cywilizacjom. A przy okazji „międzycywilizacyjną" sprawiedliwość społeczną.Już kiedyś pisałem, że Vonnnegutowi wolno wszystko. I wątpić; i podważać; i mieszać w swoich historiach bez opamiętania. Kpić i komplikować. Dawać wyraz totalnej bezsilności człowieka wobec losu, pisać o braku sensu, celu życia. Jest śmiesznie, zaskakująco, ale chwilami strasznie. I przykro. Ale nie do końca beznadziejnie.„Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat mamy pod ręką."Amenhttps://cyganblog.wordpress.com/2015/12/01/amen/
Bardzo podoba mi się fantastyka lat 50. rodem z USA - śmieszna i tragiczna, opozycyjna do huraoptymistycznego kosmicznego socjalizmu. Gdzie mieliśmy międzyplanetarny internacjonalizm z kagankiem oświaty niesionym obcym cywilizacjom. A przy okazji „międzycywilizacyjną" sprawiedliwość społeczną.Już kiedyś pisałem, że Vonnnegutowi wolno wszystko. I wątpić; i podważać; i mieszać w swoich historiach bez opamiętania. Kpić i komplikować. Dawać wyraz totalnej bezsilności człowieka wobec losu, pisać o braku sensu, celu życia. Jest śmiesznie, zaskakująco, ale chwilami strasznie. I przykro. Ale nie do końca beznadziejnie.„Tak długo trwało, zanim uświadomiliśmy sobie, że celem ludzkiego życia - niezależnie od tego kto nim steruje - jest darzenie miłością tego, kogo akurat mamy pod ręką."Amenhttps://cyganblog.wordpress.com/2015/12/01/amen/