Początek końca. Efekt uboczny Małgorzata Łatka Książka
| Wydawnictwo: | HarperCollins |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 145x215 |
| Rok wydania: | 2026 |
Kup w zestawie
O książce Początek końca. Efekt uboczny
PRZESZŁOŚC PODĄŻĄ ZA TOBĄ JAK CIEŃ
I JAK CIEŃ I JAK CIEŃ MOŻE CIĘ POCHŁONĄĆ
Ktoś celowo zaciera ślady, morderstwo to jedynie początek
W jednym z krakowskich parków zostaje znalezione ciało mężczyzny. Twarz ofiary oblano kwasem, jakby sprawca chciał odebrać mu nie tylko życie, ale i tożsamość. Śledztwo prowadzi Sonia Lenarczyk, doświadczona policjantka, która szybko odkrywa, że zbrodnia była starannie zaplanowana. Wszystkie tropy zdają się prowadzić donikąd. Nadzór prokuratorski nad sprawą obejmuje Julia, siostra Soni. Wspólne śledztwo zmusza je do konfrontacji nie tylko z mordercą, lecz także z tym, co wydarzyło się zeszłego roku w Niemirowie.
Czy przeszłość można zostawić za sobą?
Najmłodsza z sióstr, Jaśmina, po rozwodzie, decyduje się pełnić funkcję rodziny zastępczej. Jej pierwszymi podopiecznymi zostaje rodzeństwo, które trafia do niej w wyniku interwencji. Jaśmina próbuje dowiedzieć się czegoś więcej o ich sytuacji rodzinnej. Kiedy okazuje się, że komuś jednak bardzo zależy, żeby nie odkryła prawdy, zwraca się o pomoc do swoich sióstr.
Czy siostry Lenarczyk zdołają zjednoczyć siły, by stawić czoła niebezpieczeństwu?
A może to śledztwo stanie się początkiem końca ich relacji?
#siłasióstr #thriller #morderstwo #śledztwo #zbrodnia #książkadlaciebie #harpercollinspolska
Fot. Rafał Mąka
MAŁGORZATA ŁATKA
Pisze thrillery i kryminały. Mieszka pod Krakowem. Początek końca to kolejny tom serii Efekt uboczny.
fb malgorzata.latka.autorka
IG malgorzata.latka.autorka
[fragment tekstu]
– Co mamy? – Kot pochylił się nad ofiarą. Szybko jednak się wyprostował, gdy dotarł do niego kwaśny, nieprzyjemny zapach.
– Mężczyzna, mniej więcej czterdziestoletni – odparła patolożka, sięgając po dokument, który
podał jej jeden z techników. – Nie znaleziono przy nim portfela ani telefonu.
A więc NN, pomyślała Sonia.
– Czas zgonu? – dopytała.
– Stężenie pośmiertne objęło już połowę ciała denata, dlatego wszystko wskazuje na to, że śmierć
nastąpiła wczoraj w godzinach wieczornych. Więcej będę mogła powiedzieć dopiero podczas sekcji,
którą wykonam jutro o dziesiątej – uprzedziła kolejne pytanie, czym tylko potwierdziła, dlaczego
śledczy i prokuratorzy lubili z nią pracować.
Julia odruchowo przytaknęła głową. Nadanie sprawie
szybkiego biegu było w jej sytuacji korzystne. Po ślubie wybierała się na dwutygodniowy urlop.
Im więcej zrobi do tego czasu, tym mniej będzie musiała przekazać osobie, która przejmie jej obowiązki.
– Przyczyna śmierci? – Przeniosła ciężar ciała z jednej nogi na drugą. Temu ruchowi towarzyszyło
mlaśnięcie mokrej ziemi.
– Rana cięta szyi.
– Brak portfela i telefonu. – Sonia nawiązała do tego, co powiedziała wcześniej Malinowska. –
Możliwe, że mamy do czynienia z napadem rabunkowym.
Skierowała te słowa do Julii, jednak to patolożka odpowiedziała jako pierwsza:
– Nie zgodzę się z tym. Nie wiecie jeszcze wszystkiego.
– Zwróciła się do techników: – Proszę o odwrócenie ciała.
Szczegółowe informacje na temat książki Początek końca. Efekt uboczny
| Wydawnictwo: | HarperCollins |
| EAN: | 9788329100083 |
| Autor: | Małgorzata Łatka |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 336 |
| Format: | 145x215 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-04-08 |
| Podmiot odpowiedzialny: | HarperCollins Polska Sp. z o.o. Domaniewska 34a 02-672 PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Początek końca. Efekt uboczny
Inne książki Małgorzata Łatka
Oceny i recenzje książki Początek końca. Efekt uboczny
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Czy znacie to uczucie, gdy książka łapie Was za gardło już od pierwszych stron? Ja tak miałam z tym tytułem. Klimat? Gęsty, niepokojący, momentami wręcz klaustrofobiczny. Czujecie to napięcie, które wisi w powietrzu i nie daje o sobie zapomnieć? Tutaj jest go zatrzęsienie. To trzeci tom serii "Efekt uboczny" z historią trzech sióstr Lenarczyk - Soni (policjantki), Julii (prokuratorki) i Jaśminy. Akcja rozgrywa się w Krakowie, gdzie w parku zostaje znalezione brutalnie okaleczone ciało mężczyzny. Sprawca nie tylko odebrał mu życie, ale też starannie zatrzeć chciał jego tożsamość, oblewając twarz ofiary kwasem. Początkowo wyglądające na przypadkowe, śledztwo szybko okazuje się być częścią znacznie większej intrygi. W tym samym czasie Jaśmina po rozwodzie decyduje się na nowy początek i zostaje matką zastępczą dla rodzeństwa. Kiedy jednak zaczyna odkrywać mroczne tajemnice dotyczące przeszłości dzieci, ona i jej siostry znajdują się w realnym niebezpieczeństwie. To nie jest historia, w której coś się „dzieje” – to historia, która rozjeżdża się pod Waszymi nogami. Relacje, wybory, konsekwencje, które wracają jak bumerang. Autorka buduje świat, w którym bohaterowie balansują na granicy własnych słabości. I choć akcja nie pędzi na złamanie karku, to ja dosłownie nie mogłam się oderwać, bo ciągle coś wisiało w powietrzu. Tu nie ma ideałów. Są ludzie z krwi i kości – z bagażem, ze strachem, z potrzebą kontroli lub rozpaczliwym pragnieniem wolności. Małgorzata Łatka nie idzie na łatwiznę. Irytowałam się na nich, współczułam, a czasem miałam ochotę nimi potrząsnąć. A to właśnie lubię najbardziej – kiedy książka wywołuje we mnie takie surowe emocje. Główną siłą napędową tej serii jest trio sióstr Lenarczyk. To postacie tak różne, że czasem trudno uwierzyć, że mają wspólne korzenie, ale Łatka wykreowała je z takim realizmem, że każda z nich zapada w pamięć. Sonia Lenarczyk, praktyczna w działaniu. Zawodowy profesjonalizm, doświadczona policjantka prowadząca śledztwo, która niczego nie bierze za pewnik i potrafi walnąć pięścią w stół. A jej profesjonalizm i determinacja są doceniane nawet przez przełożonych. Autorka przyznaje, że to właśnie Sonia jest jej najbliższa. Ma charakter, bezpośredniość i cięty język, bez zbędnych upiększeń. Julia Lenarczyk, prokuratorka z wewnętrznym chłodem. Znana krakowska prokuratorka, która budzi respekt. Oskarżenie skorumpowanego policjanta dużo ją kosztowało. Jej chłodny profesjonalizm i przydomek "Królowej Lodu" maskują emocjonalne rany i sprawiają, że nieustannie musi mierzyć się z własnymi słabościami. Jaśmina Lenarczyk, najmłodsza w wielkiej walce. To właśnie ona wysuwa się na pierwszy plan w "Początku końca". Po rozwodzie próbuje ułożyć życie od nowa i zostaje matką zastępczą dla rodzeństwa. Nie jest bezbronną ofiarą. Wolne chwile spędza na treningach boksu, co jest metaforą jej walki o prawdę. To postać, która najmocniej wkracza w emocjonalny wir akcji. Prosto, ostro, bez zbędnych ozdobników. Dużo dialogów, dużo niedopowiedzeń. Autorka nie prowadzi czytelnika za rączkę – sama musisz składać puzzle. Tempo? Raczej ściskanie niż sprint. Ale to działa na korzyść, bo buduje ten mroczny, psychologiczny klimat. Dla kogo? Jeśli lubicie thrillery obyczajowe z mocnym naciskiem na psychikę bohaterów, nie boicie się trudnych tematów, a do tego cenicie sobie serie, w których tom goni tom – to Początek końca może być Waszym odkryciem. Ale ostrzegam: wciąga jak bagno.