Napój miłosny Eric-Emmanuel Schmitt Książka
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 80 |
| Format: | 124x195 |
| Rok wydania: | 2015 |
Podobne do Napój miłosny
O książce Napój miłosny
Adam, psycholog, twierdzi, że posiadł tajemnicę „napoju miłosnego”. Uważa, że potrafi sprawić, że każda kobieta legnie u jego stóp. Luiza nie wierzy, że miłość można tak po prostu wywołać. Pragnie pojąć istotę uczucia. Czy jest skutkiem jakiegoś chemicznego procesu? Czy może duchowym cudem? Postanawiają założyć się, kto ma rację i wystawić teorię Adama na próbę. Pewny siebie mężczyzna podejmuje się uwieść koleżankę Luizy. Jednak sytuacja szybko wymyka się spod kontroli, a dwuznaczna gra, jaka wywiązuje się pomiędzy bohaterami, prowadzi do zaskakującego zakończenia…Szczegółowe informacje na temat książki Napój miłosny
| Wydawnictwo: | Znak Literanova |
| EAN: | 9788324026562 |
| Autor: | Eric-Emmanuel Schmitt |
| Tłumaczenie: | Wawrzyniec Brzozowski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 80 |
| Format: | 124x195 |
| Rok wydania: | 2015 |
| Data premiery: | 2015-02-04 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Eric-Emmanuel Schmitt
Oceny i recenzje książki Napój miłosny
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Eric-Emmanuel Schmitt to jeden z najsławniejszych francuskich pisarzy. Nieraz w swoich książkach poruszał temat uczuć, jednak w tej wypłynął na otwarte wody. A wszystko za pomocą praktycznie trzech namacalnych postaci... Książka nie jest grubaśna, tekstu jest naprawdę niewiele. Całość opiera się na wiadomościach tekstowych - listach dwojga byłych kochanków a obecnie przyjaciół?! Nie są to jednak zwyczajne teksty, pełne zwyczajnych prostych słów i zwrotów.
E.-E. Schmitt. Apostoł miłości. Mistrz trudnych prawd, prawd fundamentalnych, które jednak niełatwo jest rozpoznać i do których niełatwo jest przywyknąć.W „Napoju miłosnym", niewielkiej powieści epistolarnej, Schmitt z przenikliwością i odwagą obnaża meandry miłosnej gry, stawia pytania o granice wolności w uczuciowych relacjach, o możliwość wpływania na wybory Drugiego. I z właściwą mu szczerością objawia konsekwencje kreacji sztucznego tworu, który miał przywrócić miłości utraconą formę. Czy przywrócił?
Dlaczego ludzie związują się z kimś na całe życie? Czy wybierając sobie partnera, mają swobodę w tym wyborze? Czy to oni wybierają, a może zostają wybrani? Czy istnieje coś takiego jak „napój miłosny", eliksir stwarzający możliwość zawładnięcia czyimiś uczuciami? Zagadnienia te stały się podstawą do rozważań Erica-Emmanuela Schmitta, który swoje myśli ubrał w niezwykle intymną powieść epistolarną.
Schmitt należy do moich ulubionych autorów, mimo że przez wielu nazywany jest lepszym Coelho, którego swoją drogą nie czytałam (tak, ani jednej książki). Zaczęło się jeszcze w gimnazjum, kiedy to w szkolnej bibliotece, na półce z polecanymi książkami, wypatrzyłam „Moje Ewangelie", a bibliotekarka dorzuciła mi „Dziecko Noego", mówiąc, że jeśli jeszcze nie znam tego autora, powinnam od niej zacząć. I zrodziła się miłość.
Książki Schmitta uwielbiam i nie jestem w tym zamiłowaniu obiektywna (wybór kierunku studiów wyraźnie zdeterminował moje gusta literackie). Przeczytałam czternaście jego utworów i żaden mnie nie rozczarował. W każdym znalazłam coś wyjątkowego, poruszającego i pozostawiającego trwały ślad w pamięci.
Książki Schmitta uwielbiam i nie jestem w tym zamiłowaniu obiektywna (wybór kierunku studiów wyraźnie zdeterminował moje gusta literackie). Przeczytałam czternaście jego utworów i żaden mnie nie rozczarował. W każdym znalazłam coś wyjątkowego, poruszającego i pozostawiającego trwały ślad w pamięci.
Schmitt należy do moich ulubionych autorów, mimo że przez wielu nazywany jest lepszym Coelho, którego swoją drogą nie czytałam (tak, ani jednej książki). Zaczęło się jeszcze w gimnazjum, kiedy to w szkolnej bibliotece, na półce z polecanymi książkami, wypatrzyłam „Moje Ewangelie", a bibliotekarka dorzuciła mi „Dziecko Noego", mówiąc, że jeśli jeszcze nie znam tego autora, powinnam od niej zacząć. I zrodziła się miłość.
Dlaczego ludzie związują się z kimś na całe życie? Czy wybierając sobie partnera, mają swobodę w tym wyborze? Czy to oni wybierają, a może zostają wybrani? Czy istnieje coś takiego jak „napój miłosny", eliksir stwarzający możliwość zawładnięcia czyimiś uczuciami? Zagadnienia te stały się podstawą do rozważań Erica-Emmanuela Schmitta, który swoje myśli ubrał w niezwykle intymną powieść epistolarną.
E.-E. Schmitt. Apostoł miłości. Mistrz trudnych prawd, prawd fundamentalnych, które jednak niełatwo jest rozpoznać i do których niełatwo jest przywyknąć.W „Napoju miłosnym", niewielkiej powieści epistolarnej, Schmitt z przenikliwością i odwagą obnaża meandry miłosnej gry, stawia pytania o granice wolności w uczuciowych relacjach, o możliwość wpływania na wybory Drugiego. I z właściwą mu szczerością objawia konsekwencje kreacji sztucznego tworu, który miał przywrócić miłości utraconą formę. Czy przywrócił?
Eric-Emmanuel Schmitt to jeden z najsławniejszych francuskich pisarzy. Nieraz w swoich książkach poruszał temat uczuć, jednak w tej wypłynął na otwarte wody. A wszystko za pomocą praktycznie trzech namacalnych postaci... Książka nie jest grubaśna, tekstu jest naprawdę niewiele. Całość opiera się na wiadomościach tekstowych - listach dwojga byłych kochanków a obecnie przyjaciół?! Nie są to jednak zwyczajne teksty, pełne zwyczajnych prostych słów i zwrotów.