Powiedz nam, co myślisz!
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Zaloguj się, aby dodać opinię
Jarosław Gambal
05/02/2019
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Lektura pamiętników i listów Norwida, „Dziwnego życia Sadyka Paszy" Jadwigi Chudzikowskiej, a także kilka dyskusji z osobami o zaskakującej (dla mnie) wiedzy na temat tamtych „czasów i zdarzeń" - krok po kroku zmieniało moje nastawienie do romantyzmu w ogóle. Wspominam szkolne dyskusje o biednym Jimie, o jego decyzjach i sensach.Dochodzenie do prawdy to proces, jak dojrzewanie. Trudno oddziela się to co się zdaje, od tego co istnieje rzeczywiście. Marzenia można przekuć w cel, inaczej pozostaną mrzonkami. Wymaga to cierpliwości, czasu, poświęcenia, pracy. Można dojrzeć bardzo późno (rewelacyjne „Wszystkie odloty Cheyenne'a")- ważne, żeby zdążyć. Bo można nie dojrzeć nigdy (Lord Jim). I wiecznie uciekać, żyć przeszłością i poświęcać idei - depcząc przy tym najbliższych przyjaciół i rodzinę (co gorsza, to zwykle uchodzi bezkarnie).Błąd, pomyłka, wstyd, strata dobrego imienia - to jeszcze nie koniec świata. Póki żyjemy. Ale - „niepodobna zabić upiora faktu. Można tylko stawić mu czoło". Bez tego nic. Nie zastąpi tego wymyślna ekspiacja, z ucieczką na koniec świata, dla stworzenia Arkadii. Kto szczerze chce pokuty, niech bezimiennie szuka klasztoru i służby ubogim - a nie bawi się w cesarza. Bo jeśli o kimś mówią, że jest dobrym królem, to na pewno kiepski z niego władca. A on sam, jego kraj i poddania są bezbronni i narażeni na każde zło.Co dzisiaj mówi do mnie Conrad?Życie jest piękne!Byle tylko nie dać w nim rządzić mrzonkom i upiorom.https://cyganblog.wordpress.com/2016/01/10/mrzonki-i-upiory/
Anonimowy użytkownik
25/09/2024
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem
Lektura pamiętników i listów Norwida, „Dziwnego życia Sadyka Paszy" Jadwigi Chudzikowskiej, a także kilka dyskusji z osobami o zaskakującej (dla mnie) wiedzy na temat tamtych „czasów i zdarzeń" - krok po kroku zmieniało moje nastawienie do romantyzmu w ogóle. Wspominam szkolne dyskusje o biednym Jimie, o jego decyzjach i sensach.Dochodzenie do prawdy to proces, jak dojrzewanie. Trudno oddziela się to co się zdaje, od tego co istnieje rzeczywiście. Marzenia można przekuć w cel, inaczej pozostaną mrzonkami. Wymaga to cierpliwości, czasu, poświęcenia, pracy. Można dojrzeć bardzo późno (rewelacyjne „Wszystkie odloty Cheyenne'a")- ważne, żeby zdążyć. Bo można nie dojrzeć nigdy (Lord Jim). I wiecznie uciekać, żyć przeszłością i poświęcać idei - depcząc przy tym najbliższych przyjaciół i rodzinę (co gorsza, to zwykle uchodzi bezkarnie).Błąd, pomyłka, wstyd, strata dobrego imienia - to jeszcze nie koniec świata. Póki żyjemy. Ale - „niepodobna zabić upiora faktu. Można tylko stawić mu czoło". Bez tego nic. Nie zastąpi tego wymyślna ekspiacja, z ucieczką na koniec świata, dla stworzenia Arkadii. Kto szczerze chce pokuty, niech bezimiennie szuka klasztoru i służby ubogim - a nie bawi się w cesarza. Bo jeśli o kimś mówią, że jest dobrym królem, to na pewno kiepski z niego władca. A on sam, jego kraj i poddania są bezbronni i narażeni na każde zło.Co dzisiaj mówi do mnie Conrad?Życie jest piękne!Byle tylko nie dać w nim rządzić mrzonkom i upiorom.https://cyganblog.wordpress.com/2016/01/10/mrzonki-i-upiory/