Ignis Mare Tom 1 Kacper Śniedziewski Książka
| Wydawnictwo: | Warszawska Firma Wydawnicza |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 296 |
| Format: | 14.4x20.6cm |
| Rok wydania: | 2022 |
Kup w zestawie
O książce Ignis Mare Tom 1
Gdy nastoletnia prostytutka Róża trafia pod skrzydła bezwzględnego właściciela kasyn, życie, jakie znała, dobiega końca. Wraz z dwoma detektywami postanawia zawalczyć o sprawiedliwość, o dobre imię, o siebie. Czy przyjdzie jej zapłacić za tą najwyższą cenę? Daj się porwać w świat futurystycznego cyberpunku. Miasto Cudów to neomiejska dżungla pełna zepsucia i nie moralności, w której – by przeżyć – nie można cofnąć się przed niczym.Szczegółowe informacje na temat książki Ignis Mare Tom 1
| Wydawnictwo: | Warszawska Firma Wydawnicza |
| EAN: | 9788380111011 |
| Autor: | Kacper Śniedziewski |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 296 |
| Format: | 14.4x20.6cm |
| Rok wydania: | 2022 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Warszawska Firma Wydawnicza Sp z o.o. Ratuszowa 11/5/19 03-450 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Ignis Mare Tom 1
Inne książki z kategorii Literatura młodzieżowa
Oceny i recenzje książki Ignis Mare Tom 1
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Nietuzinkowy cyberpunk z dobrze poprowadzoną akcją, świetnymi zwrotami akcji i irytującym zakończeniem, "zmuszającym" czytelnika do czekania na drugi tom. Nawet przyjemna książka, na tyle, na ile można ją tak nazwać po zderzeniu się z obrzydliwymi postaciami Azi Dahaki. Bardzo rzadko wydawała się powolna, lub nudna, cały czas trzymała odpowiednie tempo. W szczególności widać to było we fragmentach walk. Praca redaktora niestety pozostawia wiele do życzenia. Dialogi momentami były też dość sztuczne.
Nietuzinkowy cyberpunk z dobrze poprowadzoną akcją, świetnymi zwrotami akcji i irytującym zakończeniem, "zmuszającym" czytelnika do czekania na drugi tom. Nawet przyjemna książka, na tyle, na ile można ją tak nazwać po zderzeniu się z obrzydliwymi postaciami Azi Dahaki. Bardzo rzadko wydawała się powolna, lub nudna, cały czas trzymała odpowiednie tempo. W szczególności widać to było we fragmentach walk. Praca redaktora niestety pozostawia wiele do życzenia. Dialogi momentami były też dość sztuczne.