Dziedzictwo
Owczarczyk Kaja
Książka
| Wydawnictwo: | Videograf |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 304 |
| Rok wydania: | 2025 |
O książce Dziedzictwo
1938, Warszawa. Zofia, panienka z dobrego domu, rozpoczyna naukę śpiewu, marząc o karierze. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Rachelę, młodą Żydówkę, fascynującą istotę, która staje się jej bardzo bliska. Zofia musi zmierzyć się z prawdą o sobie. Kiedy wybucha wojna, jej świat chwieje się niebezpiecznie, by ostatecznie runąć. Zofia, wiedziona furią angażuje się w działania konspiracyjne. 1993, Sztutowo. Ida, pełna zapału psychiatra, przyjeżdża do nadmorskiego miasteczka, by opiekować się babcią Zofią, próbując pogodzić to z pracą i próbami ratowania relacji z mężem. Odczuwa niepokojące dolegliwości, które prowadzą ją do odkrycia idei traumy międzypokoleniowej i zrozumienia, że żyją w niej stare rodzinne sekrety. Trauma, która pisze swój dalszy ciąg na jej ciele i psychice. Czy Ida udźwignie świadomość bólu, jaki nosi w sobie od zawsze? Czy Zofia zdoła wypowiedzieć gromadzone latami cierpienie? Opowieść o kobietach, które, by zrozumieć siebie, mierzą się z tym, kim były i co przeżyły ich przodkinie. To książka o tym, jaki ślad odciskają na nas nieprzepracowane straty. O tym, że cząstki przeszłości są wszędzie, a wyparte tajemnice stają się bezimiennym lękiem.Szczegółowe informacje na temat książki Dziedzictwo
| Wydawnictwo: | Videograf |
| EAN: | 9788382933185 |
| Autor: | Owczarczyk Kaja |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa ze skrzydełkami |
| Liczba stron: | 304 |
| Rok wydania: | 2025 |
| Data premiery: | 2025-11-20 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwa VIDEOGRAF S.A. Żwirki i Wigury 65A 43-190 Mikołów PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Dziedzictwo
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Dziedzictwo
Pomóż innym i zostaw ocenę!
1993 rok. Ida dowiaduje się, że jej ukochana babcia Zofia jest śmiertelnie chora. Wie, że zostało im niewiele czasu, dlatego postanawia być przy niej. Spędzić z nią tyle chwil, ile tylko się da. Jej mężowi nie podoba się ta decyzja, ale Ida tym razem nie zamierza się podporządkować. Wie, że babcia jej potrzebuje. A może tak naprawdę to również ona potrzebuje Zofii? Zofia zaczyna opowiadać wnuczce swoją historię. Historię, której początek sięga czasów sprzed wojny. Historię miłości, wyborów, straty, wojennych doświadczeń i życia z konsekwencjami decyzji, których nie można już cofnąć. I właśnie tutaj zaczęłam się zastanawiać, jak wiele z przeszłości naszych bliskich może mieszkać w nas, nawet jeśli nie znamy jej szczegółów. Powieści osadzone przed, w trakcie i po II wojnie światowej mają w moim sercu szczególne miejsce. Lubię historie, które nie skupiają się wyłącznie na samych wydarzeniach historycznych, ale pokazują przede wszystkim człowieka – jego emocje, wybory, strach, nadzieję i to, jak próbuje żyć dalej, kiedy życie już nigdy nie będzie takie samo. Tutaj najbardziej poruszyła mnie relacja Zofii i Idy. Dwie kobiety. Dwa różne pokolenia. Dwa życia, które dzieli ogromna przepaść, a mimo wszystko okazuje się, że łączy je znacznie więcej, niż mogłoby się wydawać. Zofia przez lata nosiła w sobie historię, o której nie chciała albo nie potrafiła mówić. Ida natomiast zaczyna odkrywać, że pewne zachowania, emocje czy lęki mogą mieć swoje źródło w wydarzeniach, o których sama nie miała pojęcia. I to właśnie trauma międzypokoleniowa była dla mnie jednym z najmocniejszych elementów tej historii. Bo ile razy zastanawiamy się, dlaczego ktoś zachowuje się w określony sposób? Dlaczego pewnych rzeczy się boimy? Dlaczego nie potrafimy zaufać, odpuścić albo pozwolić sobie na szczęście? Czasami odpowiedź może znajdować się znacznie dalej, niż jesteśmy w stanie przypuszczać. W historii naszych rodziców. Dziadków. W wydarzeniach, o których się nie mówiło, bo były zbyt bolesne. W tajemnicach, które miały zostać pogrzebane wraz z poprzednim pokoleniem, a jednak w jakiś sposób przetrwały. I chyba właśnie to najbardziej mnie poruszyło. To, że człowiek może przez całe życie zmagać się z czymś, czego źródła nawet nie zna. Zofia wie, że jej czas się kończy. I może właśnie dlatego wreszcie decyduje się otworzyć. Opowiedzieć Idzie o tym, co było. O miłości, która nie miała szansy się spełnić. O tym, co utraciła. O wyborach, które na zawsze zmieniły jej życie. O bólu, który nosiła w sobie przez lata. Mam wrażenie, że ta opowieść jest również o potrzebie wybaczenia sobie. Bo czasami jesteśmy dla siebie zdecydowanie zbyt surowi. Wracamy do dawnych decyzji i myślimy: „Mogłam zrobić inaczej”. Tylko że wtedy byliśmy innymi ludźmi. Podejmowaliśmy decyzje z wiedzą, emocjami i możliwościami, które mieliśmy w tamtym momencie. Zofia dostaje szansę, żeby w końcu opowiedzieć swoją historię. A Ida dostaje szansę, żeby ją usłyszeć. I może właśnie to jest najpiękniejsze – że czasami rozmowa, która przychodzi zdecydowanie za późno, wciąż może coś zmienić. To historia o niespełnionej miłości, stracie, żalu, wojennych doświadczeniach, traumie i próbie odnalezienia szczęścia mimo wszystkiego, co wydarzyło się wcześniej. Ale dla mnie przede wszystkim jest to opowieść o kobietach, które próbują poukładać swoje życie z tym, co dostały od losu. Nie jest to lektura, którą po prostu odkłada się po przeczytaniu ostatniej strony. Zostaje gdzieś z tyłu głowy. Z pytaniem, które długo we mnie pracowało: Czy naprawdę możemy odziedziczyć po poprzednich pokoleniach coś więcej niż kolor oczu, nazwisko czy rodzinne historie? Czy możemy nieświadomie odziedziczyć również ich lęki, rany i niewypowiedziane emocje? Po tej książce mam wrażenie, że czasami warto spojrzeć na własną historię trochę szerzej. Nie tylko na to, co wydarzyło się w naszym życiu, ale również na to, co wydarzyło się wcześniej. Bo może wtedy pewne rzeczy, których dotąd nie potrafiliśmy zrozumieć, nagle zaczną mieć sens. To bardzo emocjonalna, poruszająca i skłaniająca do refleksji powieść obyczajowo-historyczna. Taka, która przypomina, że wojna może skończyć się na papierze, ale jej ślady potrafią zostać w człowieku na całe życie. A czasami wędrują jeszcze dalej – do kolejnego pokolenia.