Zdrowe słodkości
Monika Kuczma, Angelika Kuczma
Książka
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo RM |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 192 |
| Format: | 160x210 |
| Rok wydania: | 2023 |
O książce Zdrowe słodkości
Zdrowe słodkości: minimum kalorii, maksimum przyjemności
Skuś się na batoniki z rabarbarem i truskawkami, muffinki marchewkowe z kremem orzechowym albo wegański tort banoffee. Spróbuj sernika dyniowego, gruszek w cieście z kardamonem lub ciasta szpinakowego z kremem czereśniowym. Brzmi pysznie? Przekonaj się jak łatwo przygotować takie fit desery!
W tej książce znajdziesz przepisy na wyjątkowe zdrowe słodkości: ciasta i ciasteczka, batony, pralinki, musy. Wszystkie przygotujesz z sezonowych produktów, bez glutenu oraz z zamiennikami białego cukru. Ponad połowa z nich to słodycze wegańskie.
Znajdziesz tu przepisy na:
• dania śniadaniowe – owsianki, placki, naleśniki i gofry,
• przekąski, które można zabrać ze sobą do pracy – batoniki, muffinki, ciasteczka i eklerki,
• pyszne ciasta – serniki (w tym wegańskie), ciasta kruche i ucierane z owocami, ciasta z kremem,
• lody i musy ze zdrowych produktów,
• torty na każdą okazję.
Monika i Angelika od ponad 10 lat zajmują się wypiekami bez glutenu i białego cukru, ale sięgają też po przepisy wegańskie. Obie ukończyły studia magisterskie na kierunku fizjoterapia. Monika pracuje jako instruktorka fitness, a Angelika spełnia się jako wegański cukiernik. Tworzą duet znany w sieci jako Candy Pandas.
Szczegółowe informacje na temat książki Zdrowe słodkości
| Wydawnictwo: | Wydawnictwo RM |
| EAN: | 9788384001387 |
| Autor: | Monika Kuczma, Angelika Kuczma |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 192 |
| Format: | 160x210 |
| Rok wydania: | 2023 |
| Data premiery: | 2026-03-25 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo RM sp. z o.o. ul. Mińska 25 03-808 Warszawa PL |
Podobne do Zdrowe słodkości
Oceny i recenzje książki Zdrowe słodkości
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Przyznaję, że ze słodyczy najlepiej lubię – jak mówi stare powiedzenie – schabowego, ale kiedy pojawia się (jak to my, Poznaniacy, mówimy) „słedkie”, nie odmawiam. Chociaż mam świadomość, że nie do końca mój organizm się z tym zgadza. Z zainteresowaniem sięgnąłem więc po książkę Moniki i Angeliki Kuczmy – duetu znanego w wirtualnym świecie jako Candy Pandas, które tworzą słodkości bez glutenu i białego cukru. Uwielbiam gotować, jednak pieczenie i tworzenie deserów, które są świetnym dodatkiem do kawy czy zwieńczeniem obiadu, to królestwo mojej żony. Nie omijam żadnej książki kulinarnej, także i tych „na słodko”. Zawsze interesuje mnie, jak są skonstruowane i czy są czymś więcej niż tylko przepiśnikami, które mniej mnie pasjonują. Autorki zyskały dużo w mojej ocenie, ponieważ budują mocne podstawy dla tych, którzy chcą zacząć piec bez mąki pszennej, z wykorzystaniem m.in. kukurydzianej, gryczanej czy ryżowej. Nie jest to wcale takie proste, bo nie są to oczywiste zamienniki 1:1. Nie każde ciasto chce się łatwo lepić, bo brakuje mu spoiwa, jakim jest gluten. Autorki opisują także kasze, które stanowią ingrediencję deserów i wypieków. Poświęcają też kilka zdań mleku kokosowemu i napojom roślinnym. Podpowiadają, jak stosować oleje i ciekawie opisują zamienniki cukru, których jest sporo i mogą mieć różne zastosowania. Znajdziemy tu też opis innych składników potrzebnych, by uzyskać produkt końcowy, jak choćby dokładne wyjaśnienie, czym jest agar-agar. Po tę roślinną żelatynę sięgają nie tylko wegetarianie, ale i szefowie kuchni – sam z przyjemnością jej używam, gdy chcę uzyskać lżejszą galaretkę. Dlaczego? A no dlatego, że jest ona bardziej odporna na wyższe temperatury otoczenia. Książka została podzielona na cztery części zgodnie z porami roku, a przepisy w tych rozdziałach są mocno osadzone w sezonowości. Są lody, naleśniki, muffinki, torty… Każda receptura zawiera dokładny spis produktów, określony poziom trudności i precyzyjny sposób wykonania. Sugeruje to jednoznacznie, że każde danie – przy uważności twórcy i dobrych produktach – po prostu musi się udać. Widać, że autorki przetrenowały i przepracowały każdy przepis. Moje faworytki to eklerki – w każdej części znajdziemy na nie przepis. Muszę się tylko uśmiechnąć do żony, by stanęła do produkcji, a ja w zamian coś innego upichcę… To książka dla każdego – od amatora po zawodowca, który szuka inspiracji lub chce wprowadzić do swoich lokali gastronomicznych trochę oddechu i pochylić się nad nowymi trendami w żywieniu.