Wyborny trup Agustina Bazterrica Książka
| Wydawnictwo: | Mova |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 272 |
| Format: | 135x205mm |
| Rok wydania: | 2022 |
Podobne do Wyborny trup
O książce Wyborny trup
Dystopijna, prowokacyjna i niezwykle ważna powieść o moralności i ludzkich żądzach. Dla czytelników o mocnych nerwach. Po Przemianie kwitnie handel „mięsem specjalnym”. Marco, syn rzeźnika, wie, jakimi prawami rządzi się ta branża. Pogrążony w rozpaczy po stracie ukochanej osoby z goryczą obserwuje upadek ludzkiej moralności. Pewnego dnia otrzymuje prezent od jednego z kontrahentów – żywą samicę, perfekcyjny okaz wart fortunę. Wie, że domowe hodowle są surowo zakazane. Może ją sprzedać. Może zrobić ucztę. Albo może też... Gdy wzgarda i bunt wezmą górę nad rozsądkiem, zacznie łamać zasady, które sam stworzył. „Kiedy zdrowy rozsądek zastępuje ślepe dążenie do osiągnięcia celu, nawet ludzkie mięso może być smaczne. Przerażająca, dystopijna opowieść o zasadach i o tym, co się stanie, kiedy je złamiemy. Oby książka Agustiny Bazterriki nie okazała się profetyczna.” - Sylwia Chutnik „Wstrząsająca historia o tym, że gdy budzą się w nas demony, wyzbywamy się wszelkich skrupułów. Przeczytajcie, jak wygląda piekło zgotowane ludziom przez innych ludzi. Robicie to jednak na własną odpowiedzialność.” - Adam Szaja, smakksiazki.plSzczegółowe informacje na temat książki Wyborny trup
| Wydawnictwo: | Mova |
| EAN: | 9788366718357 |
| Autor: | Agustina Bazterrica |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 272 |
| Format: | 135x205mm |
| Rok wydania: | 2022 |
| Data premiery: | 2021-01-27 |
| Podmiot odpowiedzialny: | WYDAWNICTWO KOBIECE Agnieszka Stankiewicz-Kierus Sp. Komandytowa al. Tysiąclecia Państwa Polskiego 6 15-111 Białystok PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Agustina Bazterrica
Inne książki z kategorii Proza
Oceny i recenzje książki Wyborny trup
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Wydaje mi się, że "Wyborny trup" został napisany z myślą o odczytywaniu go na głębszym poziomie, traktowaniu praktycznie wszystkich scen symbolicznie. Poszczególni bohaterowie są reprezentantami pewnych grup społecznych. Z tego powodu fabuła, kiedy podejść do niej dosłownie, wygląda na dziurawą. Zupełnie nie przekonało mnie wytłumaczenie kanibalizmu obecnością zwierzęcego wirusa. No ale załóżmy, że tak mogłoby się stać i czytajmy dalej.Im byłam dalej w lekturze, tym strawniej mi się czytało. Przywykłam do tego dziwacznego świata, w którym przecież nic aż tak się nie zmieniło, po prostu miejsce zwierząt w rzeźniach zajęli ludzie. To straszne, że tak szybko można pogodzić się z czymś, co w pierwszej chwili wydawało się niedopuszczalne. Autorka zaserwowała nam powieść dokładnie przemyślaną, obrzydliwą, przygnębiającą. Można debatować o samej książce, ale również o reakcji czytelnika na nią.Bardzo podobało mi się zakończenie, było takie gorzkie, dało czytelnikowi, który jeszcze w coś wierzył, pstryczka w nos. Po jednej stronie mamy szok, kontrowersję, utratę nadziei, a po drugiej... cieszyłam się, że bohater tak postąpił, bo to oznaczało, że w końcu odnalazł spokój. Początkowo byłam zniechęcona, miałam wrażenie, że ta powieść dąży donikąd, ale cieszę się, że jednak przeczytałam do ostatniej strony, bo było warto. Również początkowo irytował mnie sposób prowadzenia narracji, aż w końcu do mnie dotarło, o co w tym chodzi. Bohaterowie pozbawili człowieczeństwa ludzi hodowanych na "mięso specjalne" i to samo zrobił narrator względem nich. Zachowując ten dziwny dystans i opisując dialogi ("on powiedział", "on pomyślał") nie chce z bohaterami nawiązać więzi, za pomocą takiej formy pokazuje czytelnikowi, że to też już nie są ludzie. Świetnie pomyślane.Nie czytałam jeszcze tak nieprzyjemnej książki. Nie była idealna, dużo rzeczy mi tam nie zagrało, mam wrażenie, że forma trochę przerosła treść, ale i tak jestem pod wrażeniem pomysłu. Polecam, chociaż ostrzegam, że to zdecydowanie nie jest lektura dla ludzi o słabych nerwach.
Wydaje mi się, że "Wyborny trup" został napisany z myślą o odczytywaniu go na głębszym poziomie, traktowaniu praktycznie wszystkich scen symbolicznie. Poszczególni bohaterowie są reprezentantami pewnych grup społecznych. Z tego powodu fabuła, kiedy podejść do niej dosłownie, wygląda na dziurawą. Zupełnie nie przekonało mnie wytłumaczenie kanibalizmu obecnością zwierzęcego wirusa. No ale załóżmy, że tak mogłoby się stać i czytajmy dalej.Im byłam dalej w lekturze, tym strawniej mi się czytało. Przywykłam do tego dziwacznego świata, w którym przecież nic aż tak się nie zmieniło, po prostu miejsce zwierząt w rzeźniach zajęli ludzie. To straszne, że tak szybko można pogodzić się z czymś, co w pierwszej chwili wydawało się niedopuszczalne. Autorka zaserwowała nam powieść dokładnie przemyślaną, obrzydliwą, przygnębiającą. Można debatować o samej książce, ale również o reakcji czytelnika na nią.Bardzo podobało mi się zakończenie, było takie gorzkie, dało czytelnikowi, który jeszcze w coś wierzył, pstryczka w nos. Po jednej stronie mamy szok, kontrowersję, utratę nadziei, a po drugiej... cieszyłam się, że bohater tak postąpił, bo to oznaczało, że w końcu odnalazł spokój. Początkowo byłam zniechęcona, miałam wrażenie, że ta powieść dąży donikąd, ale cieszę się, że jednak przeczytałam do ostatniej strony, bo było warto. Również początkowo irytował mnie sposób prowadzenia narracji, aż w końcu do mnie dotarło, o co w tym chodzi. Bohaterowie pozbawili człowieczeństwa ludzi hodowanych na "mięso specjalne" i to samo zrobił narrator względem nich. Zachowując ten dziwny dystans i opisując dialogi ("on powiedział", "on pomyślał") nie chce z bohaterami nawiązać więzi, za pomocą takiej formy pokazuje czytelnikowi, że to też już nie są ludzie. Świetnie pomyślane.Nie czytałam jeszcze tak nieprzyjemnej książki. Nie była idealna, dużo rzeczy mi tam nie zagrało, mam wrażenie, że forma trochę przerosła treść, ale i tak jestem pod wrażeniem pomysłu. Polecam, chociaż ostrzegam, że to zdecydowanie nie jest lektura dla ludzi o słabych nerwach.