Nieugięte. Jakie naprawdę były wiejskie kobiety
Aneta Godynia
Książka
| Wydawnictwo: | Znak Horyzont |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 496 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Nieugięte. Jakie naprawdę były wiejskie kobiety
ZAMIAST MARZYĆ O LEPSZYM ŚWIECIE – IDĄ PO NIEGOMłoda chłopka nie uzyskuje w sądzie pomocy, ponieważ „u wieśniaków bicie i znieważania słowne są częstemi zjawiskami”.
Joanna doprowadza do uznania męża za marnotrawnego, bo „jako matołek nie przywiązuje uwagi do wartości grosza”.
Nie godzą się na role ofiar. Gdy stawką jest przetrwanie – czy to ich własne, czy ich dzieci – podejmują działanie. Walczą o bezpieczeństwo i godność. Bronią dobytku, dobrego imienia i prawa do decydowania o własnym losie. Ich świat jest do bólu konkretny, pozbawiony patosu, osadzony w rzeczywistości mierzonej morgą ziemi i kawałkiem chleba.
Aneta Godynia daje wybrzmieć głosowi bohaterek codzienności, których doświadczenia przez długi czas pozostawały niewidoczne. Autorka dociera do źródeł, które pokazują życie chłopek z zupełnie nowej perspektywy. Spisuje historie kobiet, które choć są niewykształcone i niepiśmienne, muszą przemówić, gdy na sali sądowej rozstrzygają się ich los.
To wielogłosowa opowieść o doświadczeniu dawnej polskiej wsi: pełna radości, nadziei, ale też dramatów widzianych z bliska, bez upiększeń.
Szczegółowe informacje na temat książki Nieugięte. Jakie naprawdę były wiejskie kobiety
| Wydawnictwo: | Znak Horyzont |
| EAN: | 9788384275368 |
| Autor: | Aneta Godynia |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | I |
| Liczba stron: | 496 |
| Format: | 140x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-08-26 |
| Język wydania: | polski |
| Język oryginału: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Społeczny Instytut Wydawniczy Znak Sp. z o.o. Tadeusza Kościuszki 37 30-105 Kraków PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Nieugięte. Jakie naprawdę były wiejskie kobiety
Inne książki Aneta Godynia
Oceny i recenzje książki Nieugięte. Jakie naprawdę były wiejskie kobiety
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Nieugięte” to książka, która bardzo mnie zaskoczyła, bo pokazuje wiejskie kobiety z dala od stereotypowego obrazu bezbronnych i zależnych od innych. Historie o walce o dzieci, majątek, godność czy prawo do własnego zdania są konkretne i momentami naprawdę mocne. Podobało mi się, że autorka sięga do źródeł i pozwala przemówić kobietom, o których zwykle niewiele mówi się w historii. Ciekawa i bardzo ludzka książka o życiu dawnych mieszkanek polskiej wsi.
Najbardziej lubię takie książki historyczne, po których człowiek zaczyna się zastanawiać, ile opowieści zostało pominiętych tylko dlatego, że dotyczyły zwykłych ludzi. *Nieugięte. Jakie naprawdę były wiejskie kobiety* Anety Godyni właśnie to robi — oddaje głos chłopkom, o których zazwyczaj mówi się przez pryzmat biedy, ciężkiej pracy czy zależności od mężczyzn, a tutaj nagle okazuje się, że za tym wszystkim były kobiety potrafiące walczyć o dzieci, majątek, własne bezpieczeństwo i zwyczajnie o prawo do decydowania o sobie. Historie zaczerpnięte ze źródeł są momentami naprawdę mocne, szczególnie te związane z sądami i przemocą, ale podoba mi się, że autorka nie robi z bohaterek pomnikowych postaci — pokazuje je jako ludzi z krwi i kości, z ich strachem, sprytem, determinacją, ale też nadzieją. To bardzo ciekawa książka o dawnej polskiej wsi, szczególnie jeśli interesuje nas historia społeczna i życie kobiet, o których przez lata zdecydowanie za mało się mówiło.
Właśnie skończyłam tę książkę i musiałam wam o niej napisać, bo strasznie mną potrząsnęła! Szczerze mówiąc, jak się myśli o dawnej polskiej wsi, to często mamy przed oczami taki sielankowy obrazek z filmów – zielone łąki, baby w chuście śpiewające przy żniwach i romantyzm pełną gębą. Akurat Aneta Godynia szybko sprowadza człowieka na ziemię i pokazuje, jak to wyglądało naprawdę. Te kobiety to były absolutne twardzielki, bo ich życie to była ciężka orka od świtu do nocy, rodzenie dzieci w polu i walka o przetrwanie w świecie, gdzie facet równe miał prawa, a kobieta często nie mogła nawet o sobie decydować. Najbardziej wbiło mnie w fotel to, jak potrafiły się postawić – iść do sądu, walczyć o swoje, nie dawać sobie w kaszę dmuchać. Mocna, momentami bolesna lektura, ale strasznie budująca. Jak lubicie historie o prawdziwych, silnych babkach z krwi i kości, to bardzo polecam!
„Nieugięte. Jakie naprawdę były wiejskie kobiety” to książka, która pokazuje chłopki z nieco innej strony, niż zwykle przedstawia się je w opowieściach o dawnej polskiej wsi. Autorka sięga do materiałów archiwalnych, przede wszystkim akt sądowych, dzięki czemu możemy poznać historie konkretnych kobiet i choć na chwilę usłyszeć ich głos. Kobiet często niewykształconych i niepiśmiennych, które jednak potrafiły walczyć o siebie, swoje dzieci, majątek czy dobre imię. Kiedy sytuacja je do tego zmuszała, szukały sprawiedliwości i próbowały decydować o własnym losie. I właśnie ten aspekt książki zainteresował mnie najbardziej. Ciekawe było dla mnie poznanie nieco innego oblicza chłopek, nie tylko kobiet podporządkowanych mężom i ciężko pracujących, ale też zaradnych, upartych i świadomych tego, o co chcą walczyć. Jednocześnie historie przywoływane przez autorkę sporo mówią o realiach życia na dawnej wsi i o tym, jak traktowano przemoc wobec kobiet. Nie wszystko jednak czytało mi się równie dobrze. Autorce zdarzają się powtórzenia, przez co niektóre fragmenty można było moim zdaniem skrócić. Mimo tego doceniam przede wszystkim pracę wykonaną na materiałach archiwalnych i oddanie głosu kobietom, które przez lata pozostawały właściwie niewidoczne. To ciekawa książka dla tych, którzy chcieliby spojrzeć na historię polskiej wsi z perspektywy jej mieszkanek, bez idealizowania i bez upiększeń.
Pokutuje w nas obraz. Kobieta na wsi. Bez wykształcenia. Bez siły. Bez wyboru. Własność. Ojca. Męża. Brata. Bierna obserwatorka własnego życia. Aneta Godynia oddaje im głos. I ten głos jest donośny. To nie są historie ofiar. To są historie wojowniczek. Kobiet, które powiedziały: dość. Bronią się przed przemocą. Chronią dzieci. Walczą o majątek. O alimenty. O separację. O sprawiedliwość. Idą do sądu. Mimo że wszystko jest przeciwko nim. Bez wykształcenia. Bez pieniędzy. Bez wsparcia. A jednak. Znajdują paragraf. Znajdują świadka. Znajdują w sobie sprawczość. I to jest najbardziej poruszające. Psychologicznie to opowieść o sile, która rodzi się z braku wyboru. O lęku, który zamienia się w determinację. O wstydzie, który pęka, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo dzieci. Społecznie to wywrócenie mitu. O chłopkach. O posłuszeństwie. One były zaradne. Inteligentne. Przedsiębiorcze. Nieugięte duchem. Potrafiły przekonać do siebie nawet ludzi swojego oprawcy. Czyta się to jak kryminał. Jak stary numer Detektywa. Akta. Zeznania. Pozwy o rozwód, o alimenty, o ubezwłasnowolnienie. Sprawy o majątek. O dzieci. O godność. Zdjęcia. Dokumenty. Prawdziwe kobiety, o których milczała historia. Bardzo potrzebny reportaż. Ważny. Wzmacniający.