Bilard dusz
Małgorzata Matwij
Książka
O książce Bilard dusz
Agnieszka, kobieta na życiowym zakręcie, od lat nosi w sobie ciężar decyzji sprzed młodości tej, która na zawsze zmieniła jej los. Wspomnienia dawnej miłości i utraconego dziecka nie pozwalają zaznać spokoju. Kiedy w chwili duchowego kryzysu Agnieszka spotyka tajemniczego mężczyznę, zaczyna podróż w głąb siebie: w świat pytań o wiarę, przeznaczenie i znaczenie ludzkich wyborów. To historia o tym, jak przeszłość potrafi kierować naszymi krokami, jak przypadkowe spotkania zmieniają życie i jak trudno wybaczyć sobie samemu. Bilard dusz to poruszająca, refleksyjna opowieść o winie, miłości i przebaczeniu o ludzkich zderzeniach, w których, jak w grze, nic nie dzieje się przypadkiem.
Szczegółowe informacje na temat książki Bilard dusz
| Wydawnictwo: | Nie Powiem |
| EAN: | 9788368695137 |
| Autor: | Małgorzata Matwij |
| Rok wydania: | 2025 |
| Podmiot odpowiedzialny: | BONITO.PL Sp. z o.o. ul. Komandosów 1/3 32-085 Modlniczka PL |
Podobne do Bilard dusz
Inne książki z kategorii Literatura piękna obyczajowa
Oceny i recenzje książki Bilard dusz
Pomóż innym i zostaw ocenę!
„Czasem wydaje mi się, że życie to wielki stół bilardowy, a my, ludzie, to zwykłe bile. Zasady gry są niby proste, ale wszystko zależy od graczy. Po jednej stronie jest dobro, po drugiej zło i w każdą kulę uderzają z mocą, której siła ostatecznie jest nieprzewidywalna.” Są książki, które czyta się szybko, odkłada na półkę i po chwili zaczyna myśleć o czymś zupełnie innym. Są też takie, które wymagają od nas zatrzymania się. „Czasem…” zdecydowanie należy do tej drugiej grupy. To opowieść o ludziach, którzy gdzieś po drodze zgubili siebie. O zwyczajnych osobach, z ich słabościami, błędami, żalem i historią, której nie zawsze potrafią zostawić za sobą. O niewypowiedzianych słowach, decyzjach, których nie da się cofnąć, zmarnowanych szansach i ciężarze przeszłości, który czasami sprawia, że trudno zrobić kolejny krok. Jedną z takich osób jest Agnieszka. Kobieta, która przez lata tak bardzo próbowała poradzić sobie z życiem, że w pewnym momencie przestała zauważać samą siebie. Zagubiła sens, nadzieję, wiarę i miłość. Jej codzienność stała się czymś, przez co trzeba po prostu przejść, zamiast czymś, czym można się cieszyć. Wtedy na jej drodze pojawia się tajemniczy mężczyzna. Nie jest kimś, kto magicznie rozwiąże wszystkie jej problemy. Staje się raczej kimś, kto pomaga jej spojrzeć w odpowiednim kierunku. Rozmowami i obecnością prowadzi ją coraz głębiej w siebie, zmuszając do zadawania pytań, przed którymi przez lata uciekała. Agnieszka zaczyna dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie potrafiła zobaczyć. Powoli odzyskuje kolory, które życie gdzieś po drodze jej odebrało. Zaczyna rozumieć, że przebaczenie nie zawsze oznacza zapomnienie, a nowy początek czasami wymaga najpierw pogodzenia się z własną przeszłością. I chyba właśnie to najbardziej poruszyło mnie w tej historii. Autorka po raz kolejny pokazuje, jak pięknie można mówić o ludzkiej duszy. Nie ocenia swoich bohaterów. Pozwala im być niedoskonałymi, zagubionymi, popełniającymi błędy. Pokazuje, że za każdym człowiekiem może kryć się historia, o której nie mamy pojęcia. Agnieszka nie jest jedyną osobą, która potrzebuje odnaleźć drogę z mroku. Jurek i Bogdan również niosą własne ciężary. Wyrzuty sumienia, dawne decyzje i poczucie winy nie pozwalają im spokojnie żyć. Ich historie pokazują, że czasami człowiek najbardziej potrzebuje nie wielkich słów, ale czyjejś obecności. Cichej rozmowy. Wyciągniętej ręki. Wizyty kogoś, kto przypomni mu, że nadal jest ważny. Ta książka ma w sobie niezwykłe ciepło. Mimo że opowiada o trudnych doświadczeniach, nie przytłacza. Wręcz przeciwnie — daje poczucie spokoju i przypomina, że nawet po najciemniejszym czasie może pojawić się światło. Bardzo spodobała mi się metafora bilardowego stołu. Każdy z nas jest jak jedna z kul — czasami ktoś lub coś nadaje nam kierunek, czasami zostajemy mocno uderzeni przez życie i trafiamy w miejsce, którego zupełnie się nie spodziewaliśmy. Nie mamy wpływu na wszystkie ruchy, ale możemy zdecydować, co zrobimy, kiedy już znajdziemy się w nowym miejscu. Nie istnieją wybory pozbawione konsekwencji. Nie zawsze możemy naprawić przeszłość. Możemy jednak nauczyć się z nią żyć. Możemy sobie wybaczyć. Możemy jeszcze raz uwierzyć. Możemy ruszyć dalej. „Czasem…” to historia o zagubieniu, bólu i trudnych lekcjach, ale przede wszystkim o nadziei. O tym, że nawet wtedy, gdy wydaje nam się, że wszystko już stracone, życie może jeszcze zaskoczyć. To jedna z tych książek, które nie krzyczą. Ona mówi spokojnie. Ciepło. Czasami niemal szeptem. A jednak potrafi dotrzeć bardzo głęboko. I chyba właśnie dlatego po jej przeczytaniu jeszcze długo miałam wrażenie, że niektóre słowa nadal we mnie zostają.