Pucio mówi dobranoc


Marta Galewska-Kustra

Pucio mówi dobranoc

Oprawa: Kartonowa
Liczba stron: 28
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
19,90 12,59

Do koszyka
oszczędzasz: 7,31

Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!


Pakiety

+ =
Cena pakietu:
59,80 36,53
Do koszyka
oszczędzasz: 23,27
+ =
Cena pakietu:
54,80 33,53
Do koszyka
oszczędzasz: 21,27
1/2

 

Co robić gdy wszyscy idą spać a Pucio właśnie ma ochotę na zabawę? Misia już śpi, więc trzeba być cicho, żeby jej nie obudzić. Sprawdźmy co robią w tym czasie inni. Dźwig przez cały dzień ciężko pracował, a teraz smacznie chrapie. Budka z lodami jest zamknięta, drzewo i samochód na parkingu zanurzyły się we śnie. Samolocik Pucia leży spokojnie pod łóżkiem. Ciocia, która świętowała swoje urodziny, uśmiecha się przez sen, wspominając miłe spotkania. Ty też zgaś światło i słodko śpij – jutro czeka cię mnóstwo nowych przygód!

Polecane tytuły

Materiały o książce


Rozmowa z autorką książki

Strona autorki w serwisie Facebook

Promocja książki w serwisie Instagram

Recenzje

Sen jest ważny!

Książeczka idealna do wytłumaczenia maluchom jak ważny jest sen. Szczerze nie spodziewałam się, że ta książeczka może zdziałać takie cuda. Mój maluch głównie dzięki niej zaczął wieczorem sam kłaść się do łóżka, oczywiście najpierw zabawki muszą usnąć xD rozwiń tekst...

Urocza

Urocze obrazki, śliczne, pastelowe kolory, mały format, i tekst, który wypowiadany spokojnym, rytmicznym głosem, na pewno sprawi, że Twój szkrab szybciutko zaśnie. Uwielbiam i moje dzieci również, całą serię Pucia. Polecam wszystkim mamom! rozwiń tekst...

Seria Pucio

Seria Pucio stworzona z myślą o dzieciach przez logopedę, matkę, która doskonale wie czego takie skarby potrzebują. Wszystkie sprawdzają się niesamowicie, a ta na dobranoc jest niezwykle sympatyczna i użyteczna! Tutaj tato tłumaczy małemu chłopcu, dlaczego trzeba spać i że wszyscy czują zmęczenie i muszą się wyspać. rozwiń tekst...

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...