Ambasador
Krzysztof Beśka
Książka
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Ambasador
Warszawa, maj 1926 roku. Prywatny detektyw Stanisław Stein otrzymuje zlecenie: ma śledzić żonę porucznika Wojska Polskiego. Gdy na ulicach zaczyna się krwawa konfrontacja między oddziałami rządowymi a jednostkami marszałka Piłsudskiego, klient Steina staje się pierwszą ofiarą walk, a detektyw posądzony o jego zabójstwo. Na dodatek ktoś porywa wdowę. Rozpoczyna się gra o życie. Kto jest przyjacielem, a kto wrogiem? I jaką rolę odgrywa w niej nowy ambasador Królestwa Hiszpanii?Szczegółowe informacje na temat książki Ambasador
| Wydawnictwo: | Skarpa Warszawska |
| EAN: | 9788384302774 |
| Autor: | Krzysztof Beśka |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 336 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-05-06 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Agencja Wydawniczo-Reklamowa Skarpa Warszawska Sp. z o.o. Tadeusza Borowskiego, 2 lok. 24 03-475 Warszawa PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Ambasador
Inne książki Krzysztof Beśka
Oceny i recenzje książki Ambasador
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Mam kłopot z tą książką i już! Będzie krótko i zwięźle. Po pierwsze, nie do końca odpowiada mi styl i zabawa słowem uprawiana przez autora, a momentami nawet wulgaryzmy. Ten ciągły poszukiwawczy pęd do porównań przypomina mi stylizację na António Lobo Antunesa, portugalskiego pisarza. W jego „Zadupiu” odbieram to jako coś naturalnego, tutaj jednak autor chwilami przerasta sam siebie. Gdyby odchudzić tekst z wielu tych słownych gier, z książki powstałoby naprawdę świetne, skondensowane opowiadanie. Po pierwsze i pół, co za dużo, to niezdrowo. Nadmiar lodów kończy się niestrawnością, albo przeziębieniem, a nadmiar porwań po prostu nie służy fabule. Bohaterowie są tu notorycznie porywani albo sami porywają. Wygląda to niemal jak znane powiedzenie o więzieniu: byłeś porwany, jesteś porwany albo będziesz porwany... Jeśli jednak ktoś myśli, że książka mnie nie zaintrygowała, to jest w błędzie. Moja święta zasada brzmi: przeczytaj do końca, żebyś nie chwalił przed zachodem słońca albo nie krytykował po samej okładce i pierwszym zdaniu. Akcja rozgrywa się w realiach, które bardzo lubię – w trakcie przewrotu majowego 1926 roku w Warszawie. Kilka z pozoru osobnych wątków z czasem splata się w jedną całość, a tytułowy Ambasador, choć przemyka jedynie na kartach powieści, na finiszu okazuje się kluczowy dla całej fabuły. Podsumowując: 1. Moje uwagi są czysto subiektywne – nigdy nie wydaję ostatecznych wyroków. Mam świadomość, że dla wielu czytelników „Ambasador” w tej formie będzie zachwycający. Taka jest zresztą rola krytyka, co różni go od krytykanta sieciowego. 2. Czasu nie żałuję, bo na finiszu odkryłem sprawnie zaplątaną intrygę. 3. Autor z dużą swobodą miesza sensację, kryminał historyczny, wątki obyczajowe i humor. Z tą książką jest jak ze szpinakiem: jedni go uwielbiają i mogliby jeść pasjami, inni ignorują, a jeszcze inni nienawidzą. I dokładnie tak samo jest z moim odbieraniem „Ambasadora”.