Obcy morze bolesci James A. Moore Książka
| Wydawnictwo: | Vesper |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 420 |
| Format: | 14.0x20.5cm |
| Rok wydania: | 2024 |
Kup w zestawie
O książce Obcy morze bolesci
Planeta oznaczona symbolem LV178, znana jako Nowy Galveston, była terraformowana przez ludzi, którzy znali się na tej robocie. Niestety, po paśmie sukcesów: budowie trzech miast i okolicznej infrastruktury, pojawiła się przeszkoda nie do pokonania – rozprzestrzeniające się toksyczne piaski uniemożliwiające budowę kolejnego miasta. Miejsca takie, gdzie budowniczowie wylewali krew, pot, łzy i pieniądze, ale bez efektów, zwane były przez planetarnych deweloperów Morzem Boleści. Alan Decker, zastępca komisarza w Międzynarodowej Izbie Handlowej, wraz ze swoim zespołem muszą odkryć, co się właściwie dzieje. Nie mają jednak pojęcia, że korporacja Weyland-Yutani, która lata temu działała na tym terenie, w okresie jego przystosowywania do życia dla ludzi, trzyma coś w głębokim sekrecie. To tu, na tej planecie, kryje się obiekt ich największego pożądania – żywy ksenomorf. Na czym tak naprawdę ma polegać rola Deckera w badaniach terenu na LV178? Decker dowiaduje się, że przed wiekami jeden z jego przodków walczył z obcą formą życia, rozpoczynając krwawą zemstę, która nigdy nie została zaspokojona, a rasa ksenomorfów poprzysięgła zemstę na ich największym wrogu – Ellen Ripley.Szczegółowe informacje na temat książki Obcy morze bolesci
| Wydawnictwo: | Vesper |
| EAN: | 9788377314869 |
| Autor: | James A. Moore |
| Tłumaczenie: | Piotr W. Cholewa |
| Rodzaj oprawy: | Okładka twarda |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 420 |
| Format: | 14.0x20.5cm |
| Rok wydania: | 2024 |
| Data premiery: | 2024-02-12 |
| Język wydania: | polski |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Vesper Sp.z o.o. Gdyńska 30 A 62-004 Czerwonak PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Obcy morze bolesci
Inne książki z kategorii Fantastyka
Oceny i recenzje książki Obcy morze bolesci
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Czy kolejne historie o agresywnym i zabójczo niebezpiecznym ksenomorfie mogą nas jeszcze czymś zaskoczyć? Fabuła zwykle opiera się na tak dobrze nam znanej kanwie. Ludzie przybywający na nową planetę zderzają się z obcą formą życia, która postrzega ich jako pokarm i nosicieli dla swoich młodych. Jest mrocznie, krwawo i brutalnie. Niektóre sceny wręcz mogą śnić się po nocach.Nie inaczej jest w przypadku powieści „Obcy. Morze Boleści" Jamesa Arthura Moore'a, ale pojawia się element zaskakujący, ciekawy i nowy. Jest nim możliwość poznania emocji obcych za sprawą Alana Deckera, empaty i potomka Ellen Ripley. Okazuje się, że kolonia obcych pamięta krzywdy wyrządzone jej przez waleczną Ripley, a krew z jej krwi wzbudza w nich czystą nienawiść.Alan wyczuwa potwory i zagrożenie, wie, że to on jest zwierzyną i nigdy z własnej woli nie wróciłby na przeklętą planetę, jednak korporacja Weyland-Yutani nie gra czysto. Jej chęć pozyskania i kontrolowania ksenomorfa jest nadrzędna pod każdym względem, a ofiary w ludziach akceptowalne, a nawet oczekiwane, bo im mniej świadków, tym lepiej.Duszna, klaustrofobiczna atmosfera mrocznych korytarzy starej kopalni i opuszczonego miasta wypełniona ludzkim strachem i zajadłą nienawiścią obcych budzi ciarki sprawiając, że po odłożeniu książki doceniamy możliwość oddychania świeżym powietrzem.Spojrzenie z boku na gatunek ludzki i obcą formę życia przynosi ciekawe wnioski, a porównanie nie wypada na korzyść tego pierwszego. Ksenomorf pod względem fizycznym jest zdecydowanie lepiej przystosowany do przetrwania i walki, potrafi planować i uczyć się, a co ważniejsze dba o swoich i jest lojalny. I choć może wydawać się monstrum niszczącym inne gatunki, to czyni to, by przetrwać, a człowiek robi to samo z bezmyślności, albo dla własnej korzyści. I kto tu jest potworem?
Czy kolejne historie o agresywnym i zabójczo niebezpiecznym ksenomorfie mogą nas jeszcze czymś zaskoczyć? Fabuła zwykle opiera się na tak dobrze nam znanej kanwie. Ludzie przybywający na nową planetę zderzają się z obcą formą życia, która postrzega ich jako pokarm i nosicieli dla swoich młodych. Jest mrocznie, krwawo i brutalnie. Niektóre sceny wręcz mogą śnić się po nocach.Nie inaczej jest w przypadku powieści „Obcy. Morze Boleści" Jamesa Arthura Moore'a, ale pojawia się element zaskakujący, ciekawy i nowy. Jest nim możliwość poznania emocji obcych za sprawą Alana Deckera, empaty i potomka Ellen Ripley. Okazuje się, że kolonia obcych pamięta krzywdy wyrządzone jej przez waleczną Ripley, a krew z jej krwi wzbudza w nich czystą nienawiść.Alan wyczuwa potwory i zagrożenie, wie, że to on jest zwierzyną i nigdy z własnej woli nie wróciłby na przeklętą planetę, jednak korporacja Weyland-Yutani nie gra czysto. Jej chęć pozyskania i kontrolowania ksenomorfa jest nadrzędna pod każdym względem, a ofiary w ludziach akceptowalne, a nawet oczekiwane, bo im mniej świadków, tym lepiej.Duszna, klaustrofobiczna atmosfera mrocznych korytarzy starej kopalni i opuszczonego miasta wypełniona ludzkim strachem i zajadłą nienawiścią obcych budzi ciarki sprawiając, że po odłożeniu książki doceniamy możliwość oddychania świeżym powietrzem.Spojrzenie z boku na gatunek ludzki i obcą formę życia przynosi ciekawe wnioski, a porównanie nie wypada na korzyść tego pierwszego. Ksenomorf pod względem fizycznym jest zdecydowanie lepiej przystosowany do przetrwania i walki, potrafi planować i uczyć się, a co ważniejsze dba o swoich i jest lojalny. I choć może wydawać się monstrum niszczącym inne gatunki, to czyni to, by przetrwać, a człowiek robi to samo z bezmyślności, albo dla własnej korzyści. I kto tu jest potworem?