Zawieszeni. Część 6 Interludium
Nina Włodarczyk
Książka
| Wydawnictwo: | brats |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 432 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Zawieszeni. Część 6 Interludium
Co zrobisz, kiedy spełnią się twoje marzenia? Kim się staniesz, gdy wszystko o czym śniłeś, stanie się rzeczywistością? Zawieszeni między marzeniem a rzeczywistością próbują odnaleźć swoje miejsce w świecie, o którym zawsze śnili, lecz którego do końca nie rozumieją. Wielka scena. Oślepiające światła. Muzyka, która porywa tłumy. Obcy ludzie, znający Twoje imię, choć nie znający Ciebie. Kiedy światła gasną, a muzyka cichnie, do głosu dochodzą uczucia, których nie można już dłużej ignorować. Kiedy w końcu przestajesz uciekać, robisz krok w nieznane. Skaczesz, nie mając pewności, czy ktoś cię złapie, ale z cichą nadzieją w sercu. Czasem nadzieja to wszystko, co masz.Szczegółowe informacje na temat książki Zawieszeni. Część 6 Interludium
| Wydawnictwo: | brats |
| EAN: | 9788382932843 |
| Autor: | Nina Włodarczyk |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Liczba stron: | 432 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-02-19 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwa Videograf SA Żwirki i Wigur 65a/1a 43-190 Mikołów PL e-mail: [email protected] |
Inne książki Nina Włodarczyk
Oceny i recenzje książki Zawieszeni. Część 6 Interludium
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Bardzo szybko pojął, że kiedy nie jesteś hetero, outujesz się za każdym razem, od nowa. Nie wystarczy tego zrobić raz. Za każdym razem, kiedy kogoś poznajesz, zaczynasz ten sam proces i nie masz pojęcia, co cię czeka. I nieważne, ile razy wychodziłeś z szafy, nic nie jest w stanie przygotować cię na to, co wypadnie z drugich ust. Kiedy jesteś gejem, wychodzisz z szafy każdego dnia. I może jesteś silniejszy po każdym kolejnym ciosie czy rozczarowaniu, ale i tak boli ludzka nienawiść. "Kiedy była dzieckiem, bardzo chciała dotrzeć do tego miejsca, gdzie słońce znika w tafli wody. Teraz, przez krótką chwilę, też miała wrażenie, że jak tylko będzie szła wystarczająco długo, to w końcu tam dotrze." Przytaknął nieznacznie i powoli zaczął mówić. A słowa wypływały, jakby tylko czekały, że ktoś będzie słuchać; tylko czekały, żeby skoczyć z wysoka i mieć pewność, że ktoś je złapie." Życie w trasie, poznanie swoich idoli , wszelkie pokusy związane ze światem o którym do tej pory tylko czytali i przede wszystkim relacje - uczucia , które sprawiają, że członkowie Zawieszonych są kim są i po prostu nie da się ich nie kochać. Gdybym mogła sama poznać swój ukochany zespół chyba nie spałabym tydzień - ale gdy poznajesz ludzi, których podziwiasz musisz się liczyć z tym,że nie są oni osobami, które sobie wyobrażałeś przez całe życie, a jednak support przed Maybass jest ogromnym sukcesem. I o ile Leon -wokalista jest przemiły i przyjmuje nowicjuszy bardzo ciepło o tyle jego przyjaciel Alek pozostaje chłodny i zdystansowany. Pierwszą rzeczą o jakiej myślę przez całą tę literacką podróż są emocje- i to nie tylko te dobre. Oli i Kuba wreszcie zaczynają wysyłać sobie subtelne w ich mniemaniu sygnały, które dla otoczenia są jak neon w środku nocy i chyba tak jak to ujął Edi trzeba by ich było zamknąć w jednym pokoju i poczekać co z tego wyniknie. Ale jedna sytuacja , jedna bójka zmienia wszystko i nić , która łączyła tych dwóch panów mocno się nadwyręża. Strach, obawa nie tyle o siebie ale przede wszystkim o tych , których kochamy często blokują słowa, które powinny paść. A moje serce pęka na milion kawałków gdy patrzę na ich cierpienie. Ale to nie wszystkie trudne tematy w tej historii, a zaledwie wierzchołek góry lodowej- mocno wstrząsnęła mną sytuacja z Emi , choć oczywiście mam świadomość, że może to spotkać każdego niezależnie od płci. To też książka o walce z uzależnieniem i o siebie. Trudnej bolesnej, ale najważniejszej jaką można podjąć. Autorka przedstawia nowych bohaterów w tym Kornelię , Leona i Magdę, a także Tośka i mam wrażenie, że żadne z nich nie powiedziało jeszcze ostatniego słowa. Tym jednak co mnie kompletnie rozbroiło były dwie rzeczy - wątek Ediego i jego potencjalna relacja z pewną osobą i reakcje rodziców - śmiałam się chyba z pół godziny Poza tym scena z Kaliną i jej zachowanie po prostu mnie rozbawiły- doskonale znam ten rodzaj ekscytacji. Ale poza tym,że humoru nie brakowało otrzymałam całą dawkę uczuć od miłości i czułości po złość czy frustrację. A to co wydarzyło się między Kubą a Olim aż się prosi o cytat z piosenki. 'Nareszcie, dogadaliśmy się ja i serce. Yo było i jest złoto w czystej postaci. I chyba właśnie za to najbardziej lubię „Zawieszonych”. Za ich niedoskonałość. Za to, że popełniają błędy. Że czasami mówią za dużo, a czasami zdecydowanie za mało. Że nie zawsze wiedzą, jak postąpić. Że potrafią się zranić, ale jednocześnie próbują być dla siebie nawzajem. „Interludium” pokazuje też, że spełnienie marzeń wcale nie oznacza końca problemów. Czasami dopiero wtedy zaczyna się zupełnie nowa historia — pełna wyborów, odpowiedzialności, pokus i konsekwencji. A ja po raz kolejny dałam się tej historii porwać. Nina po raz kolejny udowadnia, że potrafi połączyć lekkość i humor z tematami, które naprawdę potrafią zaboleć. I choć „Interludium” dostarczyło mi ogromnej dawki emocji, mam wrażenie, że to jeszcze nie koniec. Że za kolejnym zakrętem czeka na bohaterów coś, czego zupełnie się nie spodziewam. I właśnie dlatego już teraz wiem, że kiedy pojawi się kolejna część, będę chciała znaleźć się tam razem z nimi. Bo „Zawieszonych” po prostu trudno zostawić. A „Interludium”? To kolejny dowód na to, że kiedy już raz wejdzie się do ich świata, bardzo trudno z niego wyjść. Pochłonęłam tę książkę, pokochałam tych ludzi i wciąż jest mi tego za mało.