Książka
Sekrety zza kulis. Postscriptum
Jacek Kałucki, Marek Siudym
| Wydawnictwo: | Moc Media |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 312 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
O książce Sekrety zza kulis. Postscriptum
To bezczelnie szczery, dwugłosowy przewodnik po świecie, do którego widzowie nie mają wstępu.
Po sukcesie pierwszej części „Sekretów zza kulis” Jacek Kałucki powraca w duecie. Dołącza do niego Marek Siudym, by razem stworzyć opowieść w nowej formule: gdy Jacek snuje anegdotę, Marek dopisuje do niej swoje postscriptum. Uzupełnia zapomniane szczegóły, prostuje plotki i rzuca nowe światło na kulisy polskiej sceny oraz ekranu.
O teatrze, filmie i estradzie „zna się każdy”, ale tylko nieliczni znają ten świat od podszewki. Bez tabloidowej taniej sensacji i szukania skandali na siłę. Kałucki i Siudym pokazują gwiazdy polskiej kultury takimi, jakimi są naprawdę – jako ludzi z krwi i kości, o wyjątkowej wrażliwości i bujnej fantazji.
Uwaga: Książka objęta gwarancją autentyczności. Zawiera wyłącznie historie, w których autorzy sami uczestniczyli lub znają je z pierwszej ręki od głównych bohaterów.
Szczegółowe informacje na temat książki Sekrety zza kulis. Postscriptum
| Wydawnictwo: | Moc Media |
| EAN: | 9788368840094 |
| Autor: | Jacek Kałucki, Marek Siudym |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | 1 |
| Liczba stron: | 312 |
| Format: | 145x205 |
| Rok wydania: | 2026 |
| Data premiery: | 2026-09-16 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Moc Media Górczewska 200 lok. 352 01-460 PL e-mail: [email protected] |
Podobne do Sekrety zza kulis. Postscriptum
Inne książki Jacek Kałucki, Marek Siudym
Oceny i recenzje książki Sekrety zza kulis. Postscriptum
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Trzy lata temu ukazał się pierwszy tom anegdot i wspomnień znakomitego aktora, pisarza, scenarzysty i reżysera Jacka Kałuckiego. Miałam wtedy przyjemność prowadzić w Poznaniu spotkanie autorskie z Jackiem. Pamiętam, że jeszcze trochę się wahał, czy powstanie druga część. Na szczęście dał się przekonać! Tym razem zaprosił do współpracy swojego przyjaciela, równie znakomitego aktora – Marka Siudyma. I tak powstała książka, przy której śmiałam się, wzruszałam, wspominałam, dziwiłam i zachwycałam. Panowie mają niesamowitą wiedzę o filmie, teatrze i ludziach, którzy te światy tworzyli. Kogo oni nie znają? Z kim nie grali? Kto ich nie uczył? A przy okazji uczestniczyli w niezliczonych dowcipach, słyszeli mnóstwo opowieści z ust największych gwiazd – tych z nieco minionych już lat, ale przecież wciąż obecnych w naszej pamięci. Specjalnie nie chcę przytaczać żadnej z tych anegdot, żeby nie odbierać Wam przyjemności z ich odkrywania. A ta przyjemność jest naprawdę wielka. Jest tu Kazimierz Brusikiewicz, Andrzej Łapicki, Tadeusz Łomnicki, Roman Polański i wielu, wielu innych. Mogłabym wymieniać jeszcze długo, ale wtedy zabrałabym Wam to, co w tej książce najprzyjemniejsze – możliwość samodzielnego odkrywania kolejnych historii. Obaj panowie są świetnymi gawędziarzami, dlatego czyta się tę książkę trochę tak, jakby siedziało się z nimi przy kawie i przesmacznym ciastku. Opowieść płynie swobodnie, naturalnie, a każda kolejna historia jest smakowita, zabawna, czasem wzruszająca, ale przede wszystkim – sympatyczna. Nie ma tu sensacji rodem z tabloidów. Nie ma plastikowych gwiazd, które po jednej roli znikają z pamięci. Są za to wielcy i odrobinę mniejsi – ale zawsze znakomici – ludzie teatru, filmu i estrady. Ludzie, którzy naprawdę coś po sobie zostawili. I jest jeszcze coś, co sprawia, że „Sekrety zza kulis. Postscriptum” są dla mnie książką szczególnie ważną. To rozdział poświęcony Scenie na Piętrze, a właściwie działającej w jej ramach Fundacji Sceny na Piętrze „Tespis” i dwóm niezwykle ważnym dla tego miejsca Panom: śp. Romualdowi Grząślewiczowi, aktorowi, reżyserowi, poecie i Piotrowi Żurowskiemu, wspaniałemu kompozytorowi. Fundacja była dla mnie wielką szkołą – nie tylko kultury i organizacji, ale przede wszystkim życia. Obaj Panowie nauczyli mnie kochać teatr i muzykę, a także szanować artystów. Dlatego ten fragment książki ma dla mnie znaczenie szczególne. Jest osobistym spotkaniem z kawałkiem mojego własnego życia. Panowie Kałucki i Siudym na końcu książki dają czytelnikom jeszcze jedną rzecz – gwarancję autentyczności. Opowiadają wyłącznie historie, w których sami uczestniczyli albo które znają z pierwszej ręki, od ich głównych bohaterów. I to naprawdę czuć. Nie ma tu pozy ani potrzeby epatowania sensacją. Jest pamięć, doświadczenie i ogromna sympatia do ludzi, o których opowiadają. Jeśli macie ochotę spędzić kilka naprawdę dobrych godzin z książką – „Sekrety zza kulis. Postscriptum” są świetnym wyborem. Jeśli szukacie prezentu dla kogoś, kto kocha teatr, film, aktorów i dobre opowieści – również. A jeśli, tak jak ja, lubicie książki, do których chce się wracać, to ta powinna znaleźć się na Waszej półce. U mnie trafia na półkę „ukochanych na zawsze”. Dokładnie tak jak pierwszy