Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci Scott Carney Książka
| Wydawnictwo: | Czarne |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 232 |
| Format: | 133x215mm |
| Rok wydania: | 2016 |
Podobne do Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci
O książce Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci
Dziennikarz śledczy Scott Carney spędził pięć lat, badając przynoszący krocie handel ludzkimi ciałami - nielegalny, krwawy i brutalny "czerwony rynek". Odnalazł indyjską wioskę zwaną Kidneyvakkam, gdyż większość jej mieszkańców dawno posprzedawała już nerki; rozmawiał z hienami cmentarnymi, ludźmi, którzy kradną ciała z grobów, kostnic i stosów pogrzebowych, by produkować szkielety anatomiczne; odwiedził starożytną świątynię, która eksportuje włosy swoich wyznawców do Ameryki zarabiając na tym miliony dolarów. W XXI wieku ciało ludzkie znów stało się towarem, regulacje prawne sprzyjają nadużyciom. W sytuacji zagrożenia życia nie chcemy zadawać niewygodnych pytań o pochodzenie krwi czy narządów do przeszczepu. Gdy możemy wybierać, kupujemy perukę z naturalnych włosów. Medycyny zalecamy uczyć się tylko na prawdziwych preparatach. "Scott Carney ukazuje globalny rynek handlu narządami bezkompromisowo i na wskroś prawdziwie; to wstrząsająca relacja o nowym i nielegalnym procederze, który dla jednych jest szansą na ocalenie zdrowia i życia, a dla innych sposobem na zarobienie dużych pieniędzy".Maciej Grabysa, reżyser i scenarzysta
Szczegółowe informacje na temat książki Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci
| Wydawnictwo: | Czarne |
| EAN: | 9788380493186 |
| Autor: | Scott Carney |
| Rodzaj oprawy: | Okładka broszurowa (miękka) |
| Wydanie: | pierwsze |
| Liczba stron: | 232 |
| Format: | 133x215mm |
| Rok wydania: | 2016 |
| Data premiery: | 2016-06-09 |
| Podmiot odpowiedzialny: | Wydawnictwo Czarne Sp. z o.o Wołowiec 11 38-307 Sękowa PL e-mail: [email protected] |
Oceny i recenzje książki Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci
Pomóż innym i zostaw ocenę!
Scott Carney to amerykański antropolog i dziennikarz śledczy. W Polsce można znaleźć dwie jego książki. Pierwsza z nich nosi tytuł „Śmierć na Diamentowej Górze" i opowiada o pewnej nieortodoksyjnej grupie wyznawców buddyzmu. Ich główny przewodnik, Michael Roach propagował swoją własną odmianę tej religii. Jeden z wyznawców zmarł z powodu odwodnienia i dyzenterii.
W 2008 roku policjanci wyważyli drzwi gospodarstwa mlecznego w północnych Indiach, gdzie znaleźli 17 osób z podpiętymi do żył rurkami, pozbawionych krwi, zbyt słabych, aby uciekać. Właściciel farmy i jego pracownicy trzymali tych ludzi przy życiu tylko po to, aby wypompowywać z ich żył krew i sprzedawać ją lokalnym bankom. To tylko jedna z przerażających opowieści o handlu ludzką tkanką, którą podaje Scott Carney w swojej książce "Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci".
W książce autor zawarł obserwacje dotyczące tego, jak traktuje się ludzkie ciało i do czego służy w obecnych czasach. Teza książki sprowadza się do handlu ludzkimi organami, który to proceder jest dziś bardzo rozpowszechniony i staje się jeszcze bardziej nagminny.
W jaki sposób sprzedaje się ludzkie ciało? Nie, tym razem nie chodzi o prostytucję, lecz o handel organami. Czerwony rynek kwitnie! Czy można ustalić zasady tego procederu? Nadać mu status biznesowego urynkowienia? Tego stara się dowiedzieć w swoim reportażu Carney, jednocześnie w niezwykle barwny sposób opisując te najmroczniejsze sceny handlu ludzkim ciałem.
Pamiętam dzień, gdy jako mała dziewczynka otrzymałam w prezencie grę komputerową „The Watchmaker" („Zegarmistrz"). Zafascynowana światem zagadek, tajemnic i odkrywaniem sekretów skrytych bohaterów, a także możliwością poruszania się z całkowitą swobodą po zamku (premiera: rok 2001!), pamiętam, że jeden wątek przeraził moją dziecięcą wrażliwość najbardziej: wątek nielegalnego handlowania ludzkimi organami, eksperymentowania na nich i samej myśli, jak poszczególne organy zostały zdobyte.
Pamiętam dzień, gdy jako mała dziewczynka otrzymałam w prezencie grę komputerową „The Watchmaker" („Zegarmistrz"). Zafascynowana światem zagadek, tajemnic i odkrywaniem sekretów skrytych bohaterów, a także możliwością poruszania się z całkowitą swobodą po zamku (premiera: rok 2001!), pamiętam, że jeden wątek przeraził moją dziecięcą wrażliwość najbardziej: wątek nielegalnego handlowania ludzkimi organami, eksperymentowania na nich i samej myśli, jak poszczególne organy zostały zdobyte.
W jaki sposób sprzedaje się ludzkie ciało? Nie, tym razem nie chodzi o prostytucję, lecz o handel organami. Czerwony rynek kwitnie! Czy można ustalić zasady tego procederu? Nadać mu status biznesowego urynkowienia? Tego stara się dowiedzieć w swoim reportażu Carney, jednocześnie w niezwykle barwny sposób opisując te najmroczniejsze sceny handlu ludzkim ciałem.
W książce autor zawarł obserwacje dotyczące tego, jak traktuje się ludzkie ciało i do czego służy w obecnych czasach. Teza książki sprowadza się do handlu ludzkimi organami, który to proceder jest dziś bardzo rozpowszechniony i staje się jeszcze bardziej nagminny.
W 2008 roku policjanci wyważyli drzwi gospodarstwa mlecznego w północnych Indiach, gdzie znaleźli 17 osób z podpiętymi do żył rurkami, pozbawionych krwi, zbyt słabych, aby uciekać. Właściciel farmy i jego pracownicy trzymali tych ludzi przy życiu tylko po to, aby wypompowywać z ich żył krew i sprzedawać ją lokalnym bankom. To tylko jedna z przerażających opowieści o handlu ludzką tkanką, którą podaje Scott Carney w swojej książce "Czerwony rynek. Na tropie handlarzy organów, złodziei kości, producentów krwi i porywaczy dzieci".
Scott Carney to amerykański antropolog i dziennikarz śledczy. W Polsce można znaleźć dwie jego książki. Pierwsza z nich nosi tytuł „Śmierć na Diamentowej Górze" i opowiada o pewnej nieortodoksyjnej grupie wyznawców buddyzmu. Ich główny przewodnik, Michael Roach propagował swoją własną odmianę tej religii. Jeden z wyznawców zmarł z powodu odwodnienia i dyzenterii.