Konto

Laleczki
Gra

Chwilowo niedostępny
26,24 zł
34,99 zł - sugerowana cena detaliczna
Sprzedaje i dostarcza: SIW Znak
Wydawnictwo: Granna
Format: 190x275mm
Rok wydania: 2013
Zobacz więcej
Laleczki
26,24 zł
Wiek graczy: 3-7 Liczba graczy: 1-4 Dla jednego dziecka jest to zabawa w ubieranie laleczek. Dużo kolorowych ubranek daje możliwość komponowania wielu różnych strojów. Gdy dzieci jest 2-4 mogą grać w grę, w którą wygra ten, kto pierwszy ubierze swoją laleczkę. Zawartość pudełka: 4 laleczki 2 plansze z ubraniami zegar ze strzałką instrukcja.

Szczegółowe informacje na temat gry Laleczki

Wydawnictwo: Granna
EAN: 5900221001945
Format: 190x275mm
Rok wydania: 2013
Podmiot odpowiedzialny: "GRANNA" SPÓŁKA Z OGRANICZONĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ
ul. Edwarda Jelinka 48
01-646 Warszawa
PL
e-mail: [email protected]

Oceny i recenzje gry Laleczki

Średnia ocen:
~ /10
Liczba ocen:
0
Powiedz nam, co myślisz!

Pomóż innym i zostaw ocenę!

Katarzyna Kat 28/01/2019
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Historia, którą stworzyła Anna Snoekstra ma swój początek po pożarze, który wybuchł w budynku sądu. Nieszczęśliwie ginie w nim młody chłopak, Ben. Po jego śmierci, u różnych rodzin, u progu domu, pojawiają się tajemnicze lalki. Każda z nich wzorowana jest na mieszkającą w danym domu dziewczynkę, zgadzają się kolory włosów i oczu. To wszystko sprawia, że w małym miasteczku ludzie zaczynają wpadać w panikę. Główną bohaterką jest Rose, jej siostra również otrzymała lalkę. Dziewczyna ma ambicje, aby zostać dziennikarką, jednak bez skutku próbuje zabłysnąć w świecie prasy swoimi artykułami. Kiedy opisuje co dzieje się w jej mieście, wykorzystując do tego znajomości z policjantami, jej kariera nabiera rozpędu. Myślę, że książka ta miała ogromny potencjał, aczkolwiek nie został on wykorzystany. Motyw lalek i opis, sprawił, że brałam tę książkę w ciemno. Tymczasem to, jak autorka poprowadziła całą akcję nie przypadło mi do gustu. Zbyt wiele wątków zostało rozpoczętych, a nie skończonych, a to sprawiło, że skupiałam się na wszystkim tylko nie na głównej sprawie. Aż do końca nie poznajemy kto jest odpowiedzialny za dostarczanie tajemniczych przesyłek. To akurat uważam za duży plus i zdecydowanie ogromne zaskoczenie pobudek, jakie ta sekretna osoba miała aby dawać dzieciom te specyficzne lalki. Myślę, że ta książka to dobry przykład powieści, w której występuje przerost formy nad treścią. Jakby autorka sama straciła wątki w trakcie jej tworzenia i zastępowała je kilkoma innymi. Niestety. "Córeczka" tej samej autorki wprawiła mnie w osłupienie, byłam nią zachwycona, a to "Laleczkach" tego samego nie mogę powiedzieć, a szkoda, bo ta historia rzeczywiście mogła być całkiem niezłym thrillerem, który na długi czas zostałby w naszej głowie.Książkę polecam tym, którzy z ciekawości chcą zapoznać się z kolejną powieścią Snoekstry, jednak jeśli liczycie na dużą dawkę emocji, spektakularnej tajemniczy i efektownego zakończenia, to tutaj tego niestety nie otrzymacie.

Karolina Marek 28/01/2019
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

No i nadszedł czas, gdy po raz drugi w moje ręce trafia twórczość Anny Snoekstry. Muszę przyznać, że pierwsze spotkanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie stąd też, gdy ujrzałam kolejną książkę, musiałam ją mieć i przeczytać bez zastanowienia. Zaufałam, że autorka potrafi pisać i to efektownie. Czy zrobiłam dobrze, ufając bezgranicznie w jej umiejętności? Zobaczmy.Colmstoc to mała mieścina bez perspektyw na przyszłość, jeśli chodzi o jej mieszkańców. Bezrobocie ma tu wyjątkowo wysoki odsetek, a nielegalne interesy są na porządku dziennym. Społeczeństwo jest wyjątkowo hermetyczne i wydaje się, że każdy o każdym wie dosłownie wszystko. Mieszkańcami wstrząsa tragedia, jaką jest pożar sądu oraz śmierć jednego z ulubieńców miasteczka - Bena Rileya. Rose Blakeley jedna z młodych mieszkanek Colmstock marzy o karierze dziennikarki i z niecierpliwością czeka na odpowiedź z gazety "Sage Review" o możliwość odbycia u nich stażu. Niestety e-mail, jaki dostaje, jest negatywny i dziewczyna świadoma jest, że aby ruszyć do przodu musi napisać zdecydowanie dobry tekst. Ponieważ spokój ludności budzą pojawiające się w tym samym czasie pod drzwiami niektórych laleczki iście podobne do ich dzieci. Rose to wykorzystuje, pisząc artykuł o tej sytuacji. Szczególnie że jej siostra dostała taką lalkę, a krążące po okolicy plotki mówią, iż podrzuca je pedofil, znacząc w ten sposób kolejne ofiary. Artykuł dziewczyny ukazuje się w mniejszej gazecie. Problem w tym, że nie każdemu podoba się to, że Rose ujawnia pewne zdarzenia z ich miasteczka. Im więcej ona zadaje pytań, tym bardziej niektórzy uważają, że zasługuje na karę...Opis zapowiadał książkę równie ekscytującą co "Córeczka". Niestety muszę się skupić na słowie "zapowiadał". To, co dostałam i przeczytałam, a raczej umęczyłam, totalnie mnie zawiodło. Czułam się, jak by napisała to nie Anna, tylko jakiś nieudacznik. Ciężko mi się pisze takie rzeczy, szczególnie, że na prawdę pierwsza jej książka była genialna. Może za wysoko postawiła sobie poprzeczkę, może ja za dużo wymagam, a może trochę tego, trochę tego. Pomysł był genialny, wykonanie zdecydowanie gorsze. I tylko zakończenie zrobiło na mnie w miarę dobre wrażenie, choć czułam, jakby było wymuszone. Anna Snoekstra jest autorką, którą po pierwszej powieści szukałam i oczekiwałam w zapowiedziach. Teraz zastanawiam się, jak będzie z kolejną pozycją, bo aktualnie szkoda by mi było czasu. Żałuję, że autorka tak się opuściła, ale liczę, że było to jednorazowe potknięcie.Więcej na:www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

Karolina Marek 28/01/2019
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

No i nadszedł czas, gdy po raz drugi w moje ręce trafia twórczość Anny Snoekstry. Muszę przyznać, że pierwsze spotkanie zrobiło na mnie ogromne wrażenie stąd też, gdy ujrzałam kolejną książkę, musiałam ją mieć i przeczytać bez zastanowienia. Zaufałam, że autorka potrafi pisać i to efektownie. Czy zrobiłam dobrze, ufając bezgranicznie w jej umiejętności? Zobaczmy.Colmstoc to mała mieścina bez perspektyw na przyszłość, jeśli chodzi o jej mieszkańców. Bezrobocie ma tu wyjątkowo wysoki odsetek, a nielegalne interesy są na porządku dziennym. Społeczeństwo jest wyjątkowo hermetyczne i wydaje się, że każdy o każdym wie dosłownie wszystko. Mieszkańcami wstrząsa tragedia, jaką jest pożar sądu oraz śmierć jednego z ulubieńców miasteczka - Bena Rileya. Rose Blakeley jedna z młodych mieszkanek Colmstock marzy o karierze dziennikarki i z niecierpliwością czeka na odpowiedź z gazety "Sage Review" o możliwość odbycia u nich stażu. Niestety e-mail, jaki dostaje, jest negatywny i dziewczyna świadoma jest, że aby ruszyć do przodu musi napisać zdecydowanie dobry tekst. Ponieważ spokój ludności budzą pojawiające się w tym samym czasie pod drzwiami niektórych laleczki iście podobne do ich dzieci. Rose to wykorzystuje, pisząc artykuł o tej sytuacji. Szczególnie że jej siostra dostała taką lalkę, a krążące po okolicy plotki mówią, iż podrzuca je pedofil, znacząc w ten sposób kolejne ofiary. Artykuł dziewczyny ukazuje się w mniejszej gazecie. Problem w tym, że nie każdemu podoba się to, że Rose ujawnia pewne zdarzenia z ich miasteczka. Im więcej ona zadaje pytań, tym bardziej niektórzy uważają, że zasługuje na karę...Opis zapowiadał książkę równie ekscytującą co "Córeczka". Niestety muszę się skupić na słowie "zapowiadał". To, co dostałam i przeczytałam, a raczej umęczyłam, totalnie mnie zawiodło. Czułam się, jak by napisała to nie Anna, tylko jakiś nieudacznik. Ciężko mi się pisze takie rzeczy, szczególnie, że na prawdę pierwsza jej książka była genialna. Może za wysoko postawiła sobie poprzeczkę, może ja za dużo wymagam, a może trochę tego, trochę tego. Pomysł był genialny, wykonanie zdecydowanie gorsze. I tylko zakończenie zrobiło na mnie w miarę dobre wrażenie, choć czułam, jakby było wymuszone. Anna Snoekstra jest autorką, którą po pierwszej powieści szukałam i oczekiwałam w zapowiedziach. Teraz zastanawiam się, jak będzie z kolejną pozycją, bo aktualnie szkoda by mi było czasu. Żałuję, że autorka tak się opuściła, ale liczę, że było to jednorazowe potknięcie. 

Angelika Serweta-Dziuba 10/12/2021
opinia recenzenta nie jest potwierdzona zakupem

Były Główny Czyściciel - Horens - zostaje wezwany pilnie do Cesarstwa. Sprawa dotyczy wioski Harwyn, którą dziesięć lat wcześniej Horens wraz ze swoim oddziałem podbił, mordując wyznawców miejscowej wiary.To miała być prosta misja jakich wiele - towarzyszyć Cesarskiej Armii, wyznaczyć osoby do usunięcia, budynki do zburzenia, wyczyścić krainę z pomników przyszłości. Miał wytropić pozostałych przy życiu kapłanów oraz osoby utrzymujące się przy władzy. Przy życiu nie mógł zostać nikt, kto mógłby zagrozić Cesarstwu.Jednak ktoś przeżył, a teraz się mści...Czy Horensowi uda się odkryć kto obudził moc, która na zawsze miała umrzeć?•"W tej przeklętej ziemi istniało...coś strasznego, coś dużo potężniejszego od obłąkanych mieszkańców. Pojawiało się na każdym kroku, a im bardziej próbował to powstrzymać, tym więcej pociągało za sobą ofiar. Krzyki i nawoływania umierających słyszał w snach do dziś. Wiedział, że to nie wyrzuty sumienia, bo uważał, że nie posiadał takowego.To coś jego tam również dopadło.I naznaczyło."•Rytuały, demony, wierzenia voodoo, magowie - to niezupełnie mój świat i raczej stronie od tego typu lektur. Fantasy nie należy do mojego ulubionego gatunku literackiego, choć czasem daję się skusić na jakąś pozycję, która mocno odbiega od mojego gustu czytelniczego. Tym razem stało się tak na rzecz "Laleczek". Czy był to dobry wybór?Marcin Halski kreśli przed nami brutalny świat - pełen mordów, tajemniczych postaci, laleczek voodoo skąpanych we krwi, a wśród tego chaosu on - Horens, którego niechlubna sława w Cesarstwie znana jest każdemu. Zasłynął swoją bezwzględnością, która musiała mu towarzyszyć ze względu na zawód, który wykonywał. Horens był Głównym Czyścicielem w Cesarstwie i to na jego barkach spoczywała krwawa robota. Jego oręż spływała krwią wiernych, konających z imieniem boga na ustach. To on podbijał nowe tereny dla Cesarstwa, czyszcząc je tak, aby nie ostał się tam nawet fragment sakralnej budowli, bo jak wiadomo wspólna wiara jednoczy i daje wspólny cel, a Cesarstwo nie mogło dopuścić do tego, aby ktoś lub coś im zagroziło.Jednak w Harwyn, krainie będącej najświeższą częścią Cesarstwa, ktoś przeżył, a teraz wymierza zemstę.Horens od początku podejrzewał, że w Harwyn kryje się cos dziwnego, magicznego. Coś, nad czym trudno będzie zapanować.I to coś właśnie daje o sobie znać...Sam pomysł na książkę bardzo mi się podoba, ale mam jedno "ale" - brakuje mi w tej powieści napięcia oraz dynamiczniejszego tempa akcji. Niektóre fragmenty zyskałyby dużo, gdyby zostały rozbudowane o ciekawe, klimatyczne i barwne językowo opisy. Sama fabuła płynie raczej równym rytmem. Nie ma tutaj wydarzeń, które wywołałyby w czytelniku szybsze bicie serca. A szkoda.Podsumowując - Marcin Halski kupił mnie swoją twórczością i z wielką ochotą sięgnę po kolejne jego książki, bo jestem ciekawa, jak dalej rozwinie skrzydła. Na razie jest dobrze, ale może być jeszcze lepiej - tego życzę autorowi.

Z tego samego wydawnictwa

DARMOWA DOSTAWA
za zapis do newslettera!
Nowości, promocje, inspiracje – wszystko na Twoim mailu.
*Kod jednorazowego użycia przy minimalnej wartości koszyka 89 zł.