Ortodroma


Mateusz Janiszewski

Ortodroma

Oprawa twarda
Liczba stron: 208
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2018
37,90 13,27

Do koszyka
oszczędzasz: 24,63

Zamów teraz, wyślemy w poniedziałek.

Koszt dostawy + więcej

 

Dlaczego ruszam do miejsca, które może mnie zabić?

Ortodroma (gr. orthós – prosty, drómos – bieg, tor wyścigowy) – najkrótsza droga pomiędzy dwoma punktami na powierzchni kuli biegnąca po jej powierzchni.

W 1914 roku Ernest Shackleton wyruszył na pokładzie Endurance w podróż, która przeszła do historii. Cel był jasno określony – Antarktyda. Pomimo wysiłków całej załogi statek został uwięziony w lodzie – od kontynentu dzielił ich dzień żeglugi. Rozpoczął się wyścig o życie w skrajnie nieprzyjaznym, bezlitosnym i wymagającym pustkowiu.

Ponad wiek później inna załoga wyrusza w rejs, by powtórzyć trasę legendarnej wyprawy. Jednym z kapitanów jest Mateusz Janiszewski – lekarz, podróżnik, pisarz. Zaplanowana na wiele miesięcy podróż okazuje się dużo bardziej wymagająca – nie dla podróżnika, dla człowieka.

W tym znakomitym reportażu literackim nawiązującym do najlepszych tekstów podróżniczych Janiszewski zabiera nas w nieznane, w wyprawę poza granice ludzkiej wytrzymałości, do świata, który jest skrajnie nieprzyjazny, ale który – jeśli się na niego otworzymy – nas przeniknie.

W swym pojmowaniu bezkresu Janiszewski daje nam doświadczenie iście conradowskie. Dotknięcie tajemnicy.

Mateusz Janiszewski (ur. 1975) – chirurg, pisarz, tłumacz. Jako lekarz pracował m.in. w Timorze Wschodnim i w Tybecie. Publikuje książki i opowiadania pod kilkoma pseudonimami, tłumaczy Williama S. Burroughsa. Podróżnik, do tej pory odwiedził kilkadziesiąt krajów, przepłynął Atlantyk i uczestniczył w rejsach za koło podbiegunowe. Za wydany w 2014 roku reportaż Dom nad rzeką Loes otrzymał Nagrodę im. Beaty Pawlak.

Polecane tytuły

Materiały o książce


Ebook i Audiobook
dostępny na





Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...