Kropla nadziei


Katarzyna Michalak

Kropla nadziei

Broszurowa ze skrzydełkami
Liczba stron: 320
Wydawnictwo: Znak literanova
Rok wydania: 2018
36,90 23,99

Do koszyka
oszczędzasz: 12,91

Zamów teraz, wyślemy jeszcze dziś!

Koszt dostawy + więcej

Pakiety

+ =
Cena pakietu:
56,89 24,99
Do koszyka
oszczędzasz: 31,90
+ =
Cena pakietu:
56,80 24,99
Do koszyka
oszczędzasz: 31,81
+ =
Cena pakietu:
56,80 24,99
Do koszyka
oszczędzasz: 31,81
+ =
Cena pakietu:
56,80 24,99
Do koszyka
oszczędzasz: 31,81
+ =
Cena pakietu:
38,80 24,00
Do koszyka
oszczędzasz: 14,80
+ =
Cena pakietu:
38,80 24,00
Do koszyka
oszczędzasz: 14,80
+ =
Cena pakietu:
38,80 24,00
Do koszyka
oszczędzasz: 14,80
+ =
Cena pakietu:
76,80 47,89
Do koszyka
oszczędzasz: 28,91
+ =
Cena pakietu:
86,80 51,43
Do koszyka
oszczędzasz: 35,37
+ =
Cena pakietu:
76,80 45,93
Do koszyka
oszczędzasz: 30,87
1/10

 

Każdy pragnie być kochany, każdy, bez wyjątku. Miłość jest nam niezbędna do życia jak oddychanie, a kto twierdzi inaczej, ten kłamie – albo jest bez serca.

Tragiczne wydarzenia ostatnich tygodni sprawiły, że świat Mateusza, Siergieja i Nataniela legł w gruzach, a w ich sercach zapanowała rozpacz. Senna, urocza mazurska wioska, stała się świadkiem najtrudniejszych chwil w ich życiu. Czy Siergiej będzie w stanie pogodzić się z odejściem tej, której zaufanie i miłość z tak wielkim trudem odzyskał? Czy Mateusz na nowo odnajdzie sens istnienia? A Nataniel? Czy i dla niego wreszcie wzejdzie słońce?

Nawet po najczarniejszej nocy nastaje dzień, a gdy przyjdzie czas, zbolałe serce jest w stanie uleczyć choćby mała kropla nadziei. Kto lub co odegra taką rolę w losach trzech życiowych rozbitków? Jak skończy się ta porywająca mazurska opowieść?

„Kropla nadziei” to ostatnia część bestsellerowej TRYLOGII MAZURSKIEJ, serii, która porusza serca wszystkich tych, którzy potrafią kochać. W serii ukazały się już: „Gwiazdka z nieba” i „Promyk słońca”.

Recenzje

Dodaj własną recenzję.

Dodaj recenzję

Zapraszamy do napisania własnej recenzji, możesz wysłać do nas tekst poprzez formularz.



Komentarze czytelników

Pozostaw komentarz...